![]() |
|
Nihil novi sine communi consensu - Wersja do druku +- Państwo Kościelne Rotria (https://forum.rotria.net.pl) +-- Dział: MIASTO APOSTOLSKIE (https://forum.rotria.net.pl/forumdisplay.php?fid=223) +--- Dział: Piazza Navona (https://forum.rotria.net.pl/forumdisplay.php?fid=102) +--- Wątek: Nihil novi sine communi consensu (/showthread.php?tid=3862) Strony:
1
2
|
Nihil novi sine communi consensu - Pedro I Catalán - 21.08.2026 Świątobliwy Ojcze, Wasze Eminencje, Czcigodni Bracia i Siostry! Z zainteresowaniem obserwuję toczącą się na Konsystorzu dyskusję o miejscu osób świeckich w Rotrii, a w szczególności o instytucji świeckiego kardynała. Konsystorz jest miejscem kardynałów i nie zamierzam wchodzić w jego kompetencje. Skoro jednak przedmiotem rozmowy jest miejsce świeckich, pomyślałem, że dobrze byłoby zapytać o zdanie również samych zainteresowanych. Stąd ten wątek. W duchu starej zasady Nihil novi sine communi consensu chciałbym stworzyć miejsce do swobodnej dyskusji, która - mam nadzieję - może okazać się jakimś wsparciem także dla Kolegium Kardynalskiego. Nie zawsze byłem człowiekiem świeckim. Jeszcze jako Pablo de Larest otrzymałem w Rotrii nominację kapłańską z rąk Jego Świątobliwości Piusa II i przez pewien czas służyłem Kościołowi jako duchowny. Ze stanu duchownego wystąpiłem później w związku z objęciem tronu skarlandzkiego, czego wymagało ode mnie ówczesne prawo i Kortezy Generalne. Dziś kan. 44 CIC stanowi, że duchowny, który utracił swój stan, może zostać ponownie włączony do duchowieństwa jedynie decyzją Patriarchy. Podczas mojego powitania kilka osób bardzo życzliwie zachęcało mnie do powrotu na tę drogę. Jestem za te słowa wdzięczny, ale po namyśle zdecydowałem, że nie chcę ponownie przyjmować stanu duchownego. Mam również inne zobowiązania i zwyczajnie uważam, że obecnie właściwsze będzie dla mnie pozostanie świeckim. Nie oznacza to wszakże, że zamierzam siedzieć z założonymi rękami. Chciałbym móc działać na rzecz Rotrii równie prężnie, tylko bez konieczności ponownego przywdziewania sutanny. Jak wygląda obecnie stan prawny? Czas pozwolił mi na razie przejrzeć jedynie sam Codex Iuris Canonici. Zapewne dla pełnego obrazu należałoby jeszcze zbadać pozostałe prawodawstwo i praktykę ostatnich pontyfikatów. Na gruncie samego CIC dostrzegam jednak kilka szczególnie istotnych przepisów:
Moje luźne refleksje: Mój wstępny wniosek jest więc taki, że obecny CIC wcale nie skazuje świeckiego na rolę widza siedzącego w ostatniej ławce. Przeciwnie - daje podstawy do powierzenia mu całkiem szerokiego katalogu zadań. Pytaniem pozostaje, czy wszystkie te możliwości są w praktyce dostatecznie wykorzystywane. Największą trudność interpretacyjną widzę w kan. 36 § 1. Z jednej strony kan. 32 otwiera świeckim drogę do urzędów, z drugiej kan. 36 zamyka przed nimi te, które wymagają „kościelnej władzy rządzenia”. Samo pojęcie nie jest jednak, przynajmniej w CIC, dostatecznie precyzyjnie zakreślone. Przy szerokiej interpretacji można by nim objąć niemal każdy urząd, z którym wiąże się jakakolwiek realna możliwość podejmowania decyzji. Jeżeli świeccy mają być żywą częścią Państwa Kościelnego, powinni móc nie tylko nosić godności honorowe, ale również brać na siebie realną odpowiedzialność i wpływ na określoną dziedzinę życia Rotrii. W ramach obrad konsystorza Eminencja Mikołaj kardynał Dreder wysuwa tezę, że instytucja świeckiego kardynała nie spełnia swojej roli, a jej zniesienie mogłoby stać się impulsem do stworzenia nowych form świeckiej aktywności. I paradoksalnie, choć sam jestem osobą świecką, z w dużej mierze się z tym spostrzeżeniem zgadzam. Uważam, że skoro świecki kardynał ma te same prawa co duchowny kardynał i współdecyduje o wyborze Patriarchy (lub wręcz sam może zostać na niego wybrany), to granica między jednym stanem a drugim się zwyczajnie zaciera. W ten sposób decyzja o przyjęciu stanu duchownego przestaje być aż tak istotna dla miejsca człowieka we wspólnocie. Z drugiej jednak strony zgadzam się z wątpliwością, jaką podniósł Eminencja Maurycy kardynał Orański-Nassau, pytając w istocie, jak odebranie świeckim miejsca na Konsystorzu i konklawe miałoby ich zaktywizować. Jeśli reforma miałaby się sprowadzić wyłącznie do zdjęcia z kilku głów czerwonych kapeluszy, a potem pozostawienia ich właścicieli samym sobie, to istotnie trudno byłoby mówić o jakimkolwiek postępie. Stąd moja propozycja, która wygląda następująco - Kardynalat i co za tym idzie wybór Patriarchy pozostawiłbym duchownym. Obok tego proponowałbym utworzenie jednak urzędu, funkcji albo gremium przeznaczonych wyłącznie dla świeckich - nie jako nagrodę pocieszenia i nie jako zbiór honorowych tytułów, lecz jako rzeczywisty alternatywny sposób uczestniczenia w życiu Państwa Kościelnego i wpływania na jego rozwój. Nie każdy, kto chce służyć Kościołowi, musi stawać przy ołtarzu. I nie każdy, kto przy ołtarzu nie staje, powinien z tego powodu pozostawać w przedsionku. W takim układzie każdy obywatel Rotrii mógłby świadomie wybrać jedną z dwóch ścieżek - jedna prowadziłaby przez stan duchowny, duszpasterstwo i hierarchię Kościoła, a druga przez świecką służbę Państwu, np. w administracji, kulturze, wymiarze sprawiedliwości, czy dyplomacji. Pierwszym z brzegu, więc pewnie nieidealnym, pomysłem mogłoby być stworzenie dodatkowego kolegialnego organu Inkwizycji złożonego wyłącznie ze świeckich, który mógłby być czymś w rodzaju instytucji odwoławczej. Zdaję sobie sprawę, że to może brzmieć kontrowersyjnie, ale ten przykład dobrze oddaje mój zamysł co do rangi i kompetencji takiego urzędu dla świeckich. Szczególnie zachęcam do zabrania głosu innych świeckich niebędących kardynałami - o ile tacy poza mną w Rotrii jeszcze istnieją. Byłoby bowiem dość osobliwe, gdyby dyskusję o aktywizacji świeckich przeprowadzili wyłącznie duchowni i świeccy kardynałowie. Raz jeszcze podkreślam, że nie mam zamiaru mówić Waszym Eminencjom, co mają czynić. Ledwie powróciłem do Patrymonium i moje spojrzenie z konieczności jest jeszcze świeże. Być może w niektórych miejscach także naiwne. Chciałem jedynie położyć je na stole, aby i ono mogło zostać wzięte pod uwagę. Zapewniając braci o pamięci w modlitwie (-) JKM Pedro I de Catalán RE: Nihil novi sine communi consensu - Henryk Ziemiański - 21.08.2026 Kiedyś np istniała Signoria i tam chyba byli świeccy i duchowni. RE: Nihil novi sine communi consensu - Albert Orański - 21.08.2026 Wasza Królewska Wysokość Kościelna władza rządzenia związana jest np.: z pełnieniem urzędu biskupa diecezjalnego, kierowania wspólnotami - stąd zastrzeżenie dla duchownych. Takiej władzy nie wymagają np.: urzędy dworskie lub kurialne (choć w praktyce najczęściej pełnią je duchowni - prawdopodobnie dlatego, że świeckich u nas jak na lekarstwo). Dlatego np.: Gonfaloniere nie musi być duchownym, podobnie jak Rektor UR, gubernator, Herold Wielki, itp. Jeśli chodzi o innych świeckich w dyskusji, obawiam się, że aktualnie jest WKW jedynym świeckim niebędącym kardynałem w Rotrii. RE: Nihil novi sine communi consensu - Pedro I Catalán - 21.08.2026 (21.08.2026, 14:02:08)Albert Orański napisał(a): Kościelna władza rządzenia związana jest np.: z pełnieniem urzędu biskupa diecezjalnego, kierowania wspólnotami - stąd zastrzeżenie dla duchownych. Tak, ale jak rozumiem jest to definicja domniemana, wywiedziona z realnego odpowiednika. W CIC moim zdaniem przydałby się paragraf z doprecyzowaniem. Wiem, czepiam się. ![]() (21.08.2026, 14:02:08)Albert Orański napisał(a): Jeśli chodzi o innych świeckich w dyskusji, obawiam się, że aktualnie jest WKW jedynym świeckim niebędącym kardynałem w Rotrii. Coś tak czułem. Pytanie czy w takim razie nie jest to jałowa dyskusja? RE: Nihil novi sine communi consensu - Albert Orański - 21.08.2026 (21.08.2026, 13:54:44)Henryk Ziemiański-Wieniawa napisał(a): Kiedyś np istniała Signoria i tam chyba byli świeccy i duchowni. W różnych okresach różnie się to sprawdzało. W II Rotrii bywało raz lepiej, raz gorzej. Pamiętam, że sam kiedyś próbowałem tę instytucję przywrócić, ale z miernym skutkiem. (21.08.2026, 14:06:29)Pedro I Catalán napisał(a):(21.08.2026, 14:02:08)Albert Orański napisał(a): Kościelna władza rządzenia związana jest np.: z pełnieniem urzędu biskupa diecezjalnego, kierowania wspólnotami - stąd zastrzeżenie dla duchownych. Prawnikiem nie jestem, więc wstrzymam się od komentarza. (21.08.2026, 14:06:29)Pedro I Catalán napisał(a):(21.08.2026, 14:02:08)Albert Orański napisał(a): Jeśli chodzi o innych świeckich w dyskusji, obawiam się, że aktualnie jest WKW jedynym świeckim niebędącym kardynałem w Rotrii. Dlaczego? Chociaż faktycznie droga świecka nie jest u Nas popularna, to możemy pogdybać o powodach. Sądzę jednak, że Państwo Kościelne Rotria w pewien sposób bardziej do takiej aktywności zachęca. RE: Nihil novi sine communi consensu - Mikołaj Dreder - 21.08.2026 (21.08.2026, 13:54:44)Henryk Ziemiański-Wieniawa napisał(a): Kiedyś np istniała Signoria i tam chyba byli świeccy i duchowni. Bardzo słabo funkcjonowała ta instytucja i dobrze, że została rozwiązana. RE: Nihil novi sine communi consensu - śp. Stefan II - 21.08.2026 My kiedyś stworzenie z ziem Państwa Kościelnego Królestwa Rotrii przy pozostawieniu Miasta Apostolskiego jako odpowiednika Watykanu, ale ten pomysł nie chwycił. Wtedy rola świeckich byłaby większa. RE: Nihil novi sine communi consensu - Fryderyk van Oranje - 22.08.2026 Generalnie to co do roli świeckich w KR wypowiadał się ostatnio Sobór Rotryjski II. Przyjęliśmy, że zwiększymy ich rolę choćby poprzez dopuszczenie do bycia MC podczas różnych ceremonii, inwestytur. Prócz tego wprowadziliśmy jako formę nagrody dla świeckich godności kanoników honorowych. Oczywiście jak już zostało tu napisane, w Rotrii jest możliwość by świeccy działali jako lennicy w swych majątkach, albo mogli działać chociażby w Armii Rotrii, lub w urzędach kurialnych. Zatem są gdzieś te ścieżki. Problem jest taki, że głównie w Rotrii przebywają duchowni, często tacy co nic nie robią poza Rotrią i jest ona dla nich jedyną mikronacją, lub tacy co mają też swoje mikronacje, a w Rotrii działają, bo są częścią Kościoła Rotryjskiego, jako duchowni, biskupi. Wobec tego świeckich tutaj mamy tak maksymalnie paru. Bywało różnie, bywa i teraz różnie, choć raczej nie ma szans by przebić liczbę maksymalnie kilku świeckich działających w PKR. Oczywiście nie ruszamy ambasadorów. Rotryjczyków świeckich to szukać z lupą. RE: Nihil novi sine communi consensu - Pio Maria de Medici - 22.08.2026 (21.08.2026, 17:09:58)Stefan II napisał(a): My kiedyś stworzenie z ziem Państwa Kościelnego Królestwa Rotrii przy pozostawieniu Miasta Apostolskiego jako odpowiednika Watykanu, ale ten pomysł nie chwycił. Wtedy rola świeckich byłaby większa. Może nie pamiętacie, Towarzyszu Patriarcho, bo to za którejś Waszej denominacji było, ale przerabialiśmy ten scenariusz. Wówczas byłem jeszcze Imperatorem Skarlandu, zajęliśmy Państwo Kościelne Rotria i przerobiliśmy na Wielkie Księstwo... był zarządca świecki do spraw świeckich, był Patriarcha do duchowych i jak widać nie zdało to egzaminu. RE: Nihil novi sine communi consensu - Albert Orański - 22.08.2026 Prawdę mówiąc, spodziewać się że w Państwie Kościelnym zaroi się od świeckich, to trochę tak, jakby oczekiwać że w RON nagle wielu będzie szukało szczęścia jako Szwedzi. Chyba skazani jesteśmy na facetów w kieckach... |