Państwo Kościelne Rotria
Tajemnicza sekta - Wersja do druku

+- Państwo Kościelne Rotria (https://forum.rotria.net.pl)
+-- Dział: INSTYTUCJE STOLICY ŚWIĘTEJ (https://forum.rotria.net.pl/forumdisplay.php?fid=217)
+--- Dział: Urzędy Kurialne (https://forum.rotria.net.pl/forumdisplay.php?fid=502)
+---- Dział: Kongregacja ds. Dyscypliny (https://forum.rotria.net.pl/forumdisplay.php?fid=254)
+---- Wątek: Tajemnicza sekta (/showthread.php?tid=3352)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12


RE: Tajemnicza sekta - Henryk Ziemiański de Harlin - 24.01.2026

Regent od rana rozmyślał o jutrzejszym natarciu. Miał nadzieję, że operacja się uda, ale brał też pod rozwagę, że Vosnickiego może po prostu nie być - mógł się ukryć gdzieś w jakimś nieznanym kierunku. Myśląc o tym, arcybiskup popijał swoją ulubioną latte, czytał też gazety w celu przejrzenia informacji, co się dzieje w Mikroświecie. Nikt nie znalazł żadnych ciekawych wieści. I wtedy naszła go ochota, aby przespacerować się po Apostolskim Mieście. Tak więc wyszedł, zabierając tylko brewiarz. Szedł w kierunku Zamku Świętego Anioła, podziwiając stare kamienicy i mieszczące się w nich sklepiki i trattorie. 

Gdy już zbliżał się w kierunku zamku, nagle podszedł do niego tajemniczy mężczyzna, elegancko ubrany, choć stosownie do zimowej aury. Duchowny zmierzył go wzrokiem, ale nie mógł sobie przypomnieć, czy kiedykolwiek widział tego jegomościa. Wtedy mężczyzna zaczął się szarpać z duchownym, który był jednak silniejszy i odparł atak napastnika. Przyglądali się im żandarmi patrolujący Zamek Świętego Anioła i wnet podbiegli w kierunku szamotaniny. Mężczyzna próbował się bronić, ale funkcjonariusze chwycili go i skuli kajdankami. Nagle jegomość coś upuścił z ręki. Była to kartka, na której były napisane inicjały rotryjskich duchownych. 
- Trzeba coś zrobić, aby pozbyć się tych łajdaków - mruknął Regent do jednego z żandarmów.
- Robimy, co w naszej mocy.  Eminencja Gonfaloniere nakazał wzmocnić patrole Apostolskiego Miasta - rzekł funkcjonariusz.

Regent doszedł do wniosku, że ewentualne aresztowanie Vosnickiego nie zakończy sprawy sekty. Sekciarze mogą go przecież uznać za "męczennika"  i  atakować coraz bardziej, dlatego też trzeba zaostrzyć środki bezpieczeństwa. 


RE: Tajemnicza sekta - Maurycy Orański - 24.01.2026

To Vosnicki zwiał? Ostatni raz był pod strażą w szpitalu w Wenecji.


RE: Tajemnicza sekta - Henryk Ziemiański de Harlin - 24.01.2026

Zwiał jednak.


RE: Tajemnicza sekta - Henryk Ziemiański de Harlin - 25.01.2026

Regent po skończonej mszy świętej w Bazylice św. Pawła na Welii wraz z ochroniarzami i żandarmerią do dawnego domu Sigara, gdzie się ukrył Vosnicki. Zgodnie z planem Gonfaloniere kardynała Habsbuga, wojska utworzyły dwa pierścienie. Okna domostwa były zasłonięte, więc wydawało się, że w domu nikogo nie ma. Nagle wyskoczyła spora grupa sekciarzy z pistoletami w rękach, celująca w kierunku żandarmów. Całą sytuację obserwował arcybiskup ukryty w pobliskich krzakach wraz z ochroną
- Nigdy nas nie pokonacie, posoborowe kmioty! - krzyczeli sekciarze.

Nagle dało się słyszeć serię strzałów z broni. To sekciarze strzelali w kierunku żandarmerii.  Po krótkiej przerwie znów usłyszano serię strzałów, tym razem żandarmi mierzyli swoimi karabinami grupę uciekających sekciarzy, wśród których nie było jednak Vosnickiego. Jeden z nich upadł nieruchomo na ziemię, drżąc ze strachu.

Przez długi czas panowało milczenie, które przerwał głośny huk dochodzący z szopy. Regent zastanawiał się, co tam się stało. Wszak większość sekciarzy zostało związanych i planowano ich przewiezienie do Więzienia Patriarszego, może w szopie ukryła się niewielka grupka. Duchownego zaczęła ogarniać ciekawość.

Gdy nieco umilkł zgiełk, arcybiskup pobiegł w kierunku szopy, która była otoczona przez żandarmów. Drzwi były otwarte na oścież, toteż duchowny wszedł. W pomieszczeniu panowały egipskie ciemności i arcybiskup nie zobaczył czegoś nadzwyczajnego. Jednak, gdy zaświecił latarką, którą miał w kieszeni swojej sutanny, nagle go zmroziło. Na podłodze leżało ciało Vosnickiego. Wszystko wskazywało na to, że lider sekty gdzieś posłyszał o planowanym natarciu żandarmerii i zaplanował samobójstwo, lub zginął z ręki któregoś sekciarza. Regent kazał zabrać ciało, a następnie je pochować. Mimo, że Vosnicki był martwy, nie kończyło to sprawy sekty, której członkowie, w mniejszych czy większych grupkach być może panoszyli się po Rotrii.


RE: Tajemnicza sekta - Andrew von Habsburg - 27.01.2026

Po wyjeździe Arcybiskupa żandarmeria wraz z wojskiem rozebrała gospodarstwo na czynniki pierwsze. Znaleziono dużo prasy, nielegalnych książek, parę pieczęci i złoto.
Wszystko zostało zabrane do dyspozycji Regenta.


RE: Tajemnicza sekta - Stanisław Wieniawa - 28.01.2026

Dużo bardziej niebezpieczną sektą jest niejaki Kościół Walencji, którego przedstawiciel spokojnie mąci w naszym kraju.


RE: Tajemnicza sekta - Henryk Ziemiański de Harlin - 31.01.2026

Od kilku dni od śmierci Vosnickiego, w Apostolskim Mieście pojawiały się plakaty, na których były napisane słowa "Posoborowi posoborowcy odpowiadają za śmierć ks. Vosnickiego. Kara Boża jest bliska!". Regent nakazał się tej sprawie przyjrzeć, bowiem zdawał sobie sprawę, że sekciarze mogą zrobić  "męczennika za wiarę" ze zmarłego lidera. Toteż ze swojego gabinetu zatelefonował do Gonfaloniere kardynała Habsburga, aby nakazał Żandarmerii patrolowanie miejskich skwerów i parków w celu ujęcia twórców tych plakatów i umieszczenia ich w Więzieniu Patriarszym, gdzie będą czekali na proces inkwizycyjny. 

Rankiem, jeszcze przed rozpoczęciem pracy, arcybiskup z brewiarzem pod pachą przespacerował się w kierunku Zamka Świętego Anioła. Wtedy przypomniał mu się nieudany atak dokonany przez jednego z sekciarzy. Uliczki zdawały się być puste, gdzieniegdzie z trattorii dochodziły głośne dyskusje. Nagle Regent zauważył dwóch mężczyzn, wieszających coś na tablicy ogłoszeń przed Zamkiem. Zatrzymał się wtedy i wpatrywał się w nich, wtem jeden z mężczyzn odwrócił się w jego stronę i szyderczo mruknął:
- Patrz, Giorgio! To chyba ten nowy Regent Stolicy Apostolskiej. Odpowie klecha za śmierć Kapłana. Byłem w Baranovie i go widziałem ukrytego wśród krzaków.
- No, to on. Pójdźmy do niego i wymierzmy mu sprawiedliwość - odpowiedział mu Giorgio.

Jednak, gdy już mieli doskoczyć do duchownego, w ich kierunku podjechał patrol Żandarmerii, na widok którego mężczyźni chcieli uciec, ale funkcjonariusze skuli ich kajdankami.


RE: Tajemnicza sekta - Pio Maria de Medici - 31.01.2026

(28.01.2026, 07:57:47)Stanisław Wieniawa napisał(a): Dużo bardziej niebezpieczną sektą jest niejaki Kościół Walencji, którego przedstawiciel spokojnie mąci w naszym kraju.

A co jeśli Vosniccy to walenckie onuce? I są opłacani przez Escorial?


RE: Tajemnicza sekta - Henryk Ziemiański de Harlin - 31.01.2026

No coś w tym jest, bo prawie wszyscy członkowie sekty są rotryjczykami pochodzenia skarlandzkiego.


RE: Tajemnicza sekta - Norbert de Catalan - 31.01.2026

(31.01.2026, 11:44:25)Pio Maria de Medici napisał(a):
(28.01.2026, 07:57:47)Stanisław Wieniawa napisał(a): Dużo bardziej niebezpieczną sektą jest niejaki Kościół Walencji, którego przedstawiciel spokojnie mąci w naszym kraju.

A co jeśli Vosniccy to walenckie onuce? I są opłacani przez Escorial?

Niestety... nikogo Escorial nie opłaca bo Rada Generalitatu odcięła pałacowi fundusze Tongue

(31.01.2026, 12:01:34)Henryk Ziemiański de Harlin napisał(a): No coś w tym jest, bo prawie wszyscy członkowie sekty są rotryjczykami pochodzenia skarlandzkiego.

To są jeszcze jacyś Rotryjczycy pochodzenia Skarlandzkiego? Myślałem, że wszystkich wytępiono w czystkach Wink