RE: Coronatio Patriarchae XIII IX AD MMXXVI - Mikołaj Dreder - 13.09.2026
Sancte Pater, sic transit gloria mundi.
RE: Coronatio Patriarchae XIII IX AD MMXXVI - Pio Maria de Medici - 13.09.2026
Kapłany niosące papieską tiarę podchodzą pod Ferdynandowy tron, kłaniają się. Kardynał Dziekan wtórny raz staje przed Patriarchą i zapala zawieszony na długim metalowym pręcie pęk konopi. Po jego wypaleniu się wypowiada słowa:
RE: Coronatio Patriarchae XIII IX AD MMXXVI - Mikołaj Dreder - 13.09.2026
Sancte Pater, sic transit gloria mundi.
RE: Coronatio Patriarchae XIII IX AD MMXXVI - Pio Maria de Medici - 13.09.2026
Następuje koronacja triregnum. Kardynał Dziekan podnosi tiarę i koronuje Patriarchę słowami:
RE: Coronatio Patriarchae XIII IX AD MMXXVI - Mikołaj Dreder - 13.09.2026
Weź tiarę, ozdobioną trzema koronami i bądź świadom, że jesteś Ojcem Królów i Książąt, Sługą Sług Bożych i Suwerenem Państwa Kościelnego. In nomine Patris et Filio et Spiritui Sancto.
RE: Coronatio Patriarchae XIII IX AD MMXXVI - Pio Maria de Medici - 13.09.2026
Po założeniu tiary, Kardynał Dziekan przyklęka i odchodzi na bok. Wielki Inkwizytor podaje Jego Świątobliwości mowę tronową, którą ten wygłasza.
RE: Coronatio Patriarchae XIII IX AD MMXXVI - Ferdynand I - 13.09.2026
Cytat:
Umiłowani w Chrystusie Bracia i Siostry!
Dzisiaj, gdy zgodnie z prawami i tradycją Kościoła Rotryjskiego przyjmujemy koronę Patriarchów i obejmujemy urząd, który przez pokolenia powierzany był tym, na których barkach spoczywała troska o zachowanie jedności, wiary i godności naszego Kościoła, nasze myśli nie kierują się ku zaszczytom ani zewnętrznemu splendorowi tej chwili, lecz przede wszystkim ku odpowiedzialności, jaką niesie ze sobą każda władza sprawowana w imię Boże.
Triregnum, które dziś przyjmujemy, nie jest dla nas ozdobą ani nagrodą, lecz znakiem obowiązku, który nakazuje czuwać nad tym, aby Kościół Rotryjski, mimo przemian zachodzących wokół niego, mimo powstających i upadających państw, zmiennych sojuszy, mód, sporów i ideologii, pozostał wierny samemu sobie, swojej tradycji oraz temu duchowemu dziedzictwu, które zostało mu powierzone i którego nie wolno roztrwonić w imię chwilowej popularności czy fałszywie pojętego pokoju.
Nie pragniemy Kościoła, który w obawie przed konfliktem wyrzeka się własnego głosu, ani Kościoła, który pod pozorem otwartości rezygnuje z prawdy, na której został zbudowany. Kościół, jeśli ma pozostać Kościołem, musi umieć zarówno wyciągać rękę do tych, którzy znajdują się daleko, jak i jasno nazywać błędem to, co błędem pozostaje, nawet wówczas, gdy takie słowa są niewygodne, niepopularne albo wystawiają jego pasterzy na krytykę.
Właśnie dlatego u początku naszego pontyfikatu czujemy się zobowiązani odnieść się do działalności środowiska określanego mianem sekty z Osieka, którego działalność od dawna prowadzi do zamętu, podważania prawowitego porządku kościelnego i tworzenia pozorów religijnego autorytetu tam, gdzie brak jest zarówno prawdziwej ciągłości, jak i rzeczywistego umocowania we wspólnocie Kościoła. Z całą stanowczością odrzucamy wszelkie próby stawiania na jednej płaszczyźnie Kościoła Rotryjskiego oraz struktur, które powstały w wyniku rozłamu, prywatnych ambicji czy arbitralnego przywłaszczania sobie godności i tytułów. Nasze potępienie nie jest skierowane przeciwko ludziom jako takim, ponieważ zadaniem Pontifexa nie jest żywienie osobistej niechęci, lecz rozeznawanie i nazywanie rzeczy zgodnie z prawdą; jeżeli więc stanowczo przeciwstawiamy się błędom, czynimy to nie po to, aby podsycać waśnie, lecz dlatego, że zgoda osiągnięta poprzez przemilczenie fałszu nigdy nie prowadzi do prawdziwej jedności, a pokój zbudowany na rezygnacji z zasad okazuje się zwykle jedynie krótkim zawieszeniem sporów.
W v-świecie, którego historia na naszych oczach wciąż się pisze i w którym nieraz obserwowaliśmy narodziny wielkich projektów, ich rozkwit, a następnie szybki upadek, Kościół Rotryjski pozostaje jedną z niewielu instytucji posiadających świadomość własnej ciągłości, własnej misji oraz własnego duchowego fundamentu. Dlatego właśnie mamy odwagę powiedzieć, że Święty Kościół Rotryjski jest jedyną pewną ostoją zbawienia w v-świecie, nie dlatego, jakoby jego dzieje były wolne od sporów, błędów i słabości jego członków, lecz dlatego, że pomimo wszystkich ludzkich niedoskonałości zachował przekonanie, iż jego zasadniczym zadaniem nie jest służba modom ani doraźnym interesom politycznym, lecz służba Bogu Samemu Jedynemu, który ten Kościół sam powołał do istnienia. Każdy zaś, kto uważa inaczej, niech będzie wyklęty!
Nie możemy jednak zamknąć się w przekonaniu, że strzeżenie własnej tożsamości oznacza izolację. Kościół, który przestaje wychodzić ku innym, z czasem zaczyna przemawiać wyłącznie do samego siebie, dlatego jednym z ważnych kierunków naszego pontyfikatu pragniemy uczynić obecność apostolską poza granicami Rotrii, by głosić nawrócenie i powiększać chwałę Bożego Majestatu. Z tego powodu już dziś pragniemy zapowiedzieć nasze przyszłe podróże apostolskie do Bialenii oraz Rzeczypospolitej Obojga Narodów, gdzie chcemy spotkać się zarówno ze wszystkimi wiernymi, jak i z przedstawicielami władzy i wszystkimi ludźmi dobrej woli. Szczególną uwagę kierujemy również ku Sarmacji, której znaczenie dla historii i kultury v-świata trudno przecenić. Wyrażamy szczerą nadzieję, że w odpowiednim czasie również tam będziemy mogli udać się z podróżą apostolską, aby spotkać się z jej władzami i obywatelami, a nade wszystko, by umocnić wiarę ludu i przestrzec ich przed wilkami w owczej skórze, którzy sami siebie skazują na "wieczną odrazę".
U kresu tej mowy pragniemy zwrócić się jednak przede wszystkim do tych, dzięki którym Kościół Rotryjski przetrwał okresy trudne, niepewne i burzliwe, a więc do jego wiernych synów i córek, którzy nieraz bez rozgłosu, bez względu na tytuły i zaszczyty pozostawali na swoich miejscach, gdy inni tracili zainteresowanie, porzucali rozpoczęte dzieła albo uznawali wierność zasadom za rzecz niewygodną i niepotrzebną. To właśnie wam należą się dziś słowa naszego szczególnego uznania, ponieważ bez waszej wytrwałości nie istniałaby ani ciągłość Kościoła, ani powaga jego instytucji, ani żywa pamięć o tym, czym Rotria miała być i czym nadal pragnie pozostać. Dlatego rozpoczynając nasz pontyfikat, chcemy zawrzeć z wami swoiste przymierze odpowiedzialności: my zobowiązujemy się strzec wiary, praw i godności Kościoła Rotryjskiego, a was prosimy o dalszą wytrwałość, o obronę jedności Kościoła, o zachowanie moralnego ładu i o odwagę.
Nie mamy złudzeń, że nadchodzące dni będą wolne od napięć, sporów czy prób podważania autorytetu Kościoła Rotryjskiego, lecz wierzymy, że żadna wspólnota nie musi obawiać się przyszłości, jeśli potrafi zachować świadomość własnych fundamentów. Rotria przetrwała dlatego, że w każdym okresie jej dziejów znajdowali się ludzie, którzy nie godzili się na jej rozmycie, zanik lub sprowadzenie do pustej dekoracji, i jesteśmy przekonani, że dopóki tacy ludzie pozostają wśród nas, dopóty Kościół Rotryjski będzie żył, rozwijał się i spełniał swoje posłannictwo.
Niech Bóg błogosławi Rotrii, niech zachowuje w jedności jej Kościół, niech prowadzi nas ku pokojowi, a nad nami wszystkimi niech czuwa Opatrzność, której powierzamy nasze panowanie i przyszłość wspólnoty, której mamy zaszczyt i obowiązek przewodzić.
Sancti Apostoli Petrus et Paulus, de quorum potestate et auctoritate confudimus, ipsi intercedat pro nobis ad Dominum. Et benedictio Dei omnipotentis: + Patris + et Filii + et Spiritus Sancti descendat super vos et maneat semper.
RE: Coronatio Patriarchae XIII IX AD MMXXVI - Fryderyk van Oranje - 13.09.2026
Wasza Świątobliwość,
pragnę jeszcze raz jako biskup ale także i jako władca przyjacielskiego państwa pogratulować Wam waszego wyboru na Złoty Tron, jak również złożyć teraz gratulacje z okazji koronacji patriarszej. Dziękuję również za wyrażenie chęci odwiedzenia RON i jako biskup jednej z tamtejszych diecezji dołożę wszelkich starań by taka podróż była dobrze przygotowana.
Pragnę zapewnić ponadto Waszą Świątobliwość o poparciu z mojej strony a także o tym, że ma we mnie oddanego sługę i przyjaciela i współpracownika w jednym.
Cum debita reverentia
/-/ Abp Fryderyk Orański
RE: Coronatio Patriarchae XIII IX AD MMXXVI - Pio Maria de Medici - 13.09.2026
Następuje czas składania gratulacji, życzeń, kwiatów i podarków.
RE: Coronatio Patriarchae XIII IX AD MMXXVI - Pio Maria de Medici - 13.09.2026
Jasne — zrobiłbym to jako Kiepsko-rot ryjskie gratulacje, z patosem, który bardzo szybko zjeżdża w stronę absurdu:
Cytat:Wasza Świątobliwość,
Patriarcho Ferdynandzie!
Z okazji koronacji na Patriarchę Rotrii składam najserdeczniejsze gratulacje. No bo, Panie, nie codziennie człowiek wstaje rano, je śniadanie, patrzy przez okno, a tu się okazuje, że Ferdynand już Patriarchą został. To jednak jest wydarzenie historyczne, można powiedzieć — światowe, a nawet rotryjskie.
Życzę Waszej Świątobliwości pontyfikatu długiego, spokojnego i przede wszystkim takiego, żeby żaden kardynał nie przyszedł po trzech dniach i nie powiedział: „Panie Patriarcho, jest sprawa”. Bo jak kardynał mówi, że jest sprawa, to znaczy, że albo pieniędzy nie ma, albo dokument zaginął, albo ktoś znowu coś uchwalił i teraz nikt nie wie co.
Niech tiara nie uwiera, tron się nie chwieje, sutanna nie zahacza o schody, a Kuria działa przynajmniej na tyle sprawnie, żeby kawę dało się zrobić bez powoływania specjalnej komisji patriarchalnej.
A jak przyjdą trudne czasy, bunty, intrygi, sobory, schizmy albo — nie daj Boże — reforma administracyjna, to niech Wasza Świątobliwość pamięta starą rot ryjską zasadę: jak nie wiadomo, co robić, należy odprawić uroczyste Te Deum. Jak nadal nie wiadomo — zrobić konsystorz. A jak i to nie pomoże, powiedzieć, że poprzednik tak zarządził.
Ferdynandzie, niech Ci Pan Bóg błogosławi w tej zaszczytnej posłudze, niech Duch Święty prowadzi, a święci patronowie Rotrii mają Cię w swojej opiece — bo patrząc na historię tego państwa, dodatkowa opieka z góry zdecydowanie się przyda.
Vivat Ferdinandus Patriarcha!
Ad multos annos!
I oby po latach kronikarze mogli napisać:
„Był to pontyfikat dobry. Nikt nie zginął, Bazylika stoi, a skarbiec pod koniec zawierał nawet pieniądze.”
A to już, panie, jest sukces na miarę świętości.
Jako upominek przyjmnij ode mnie Najświętszy Wizerunek Matki Bożej Kiepskiej, co się objawiła świętej Rozalii z Kamienicy Ćwiartki 3/4. Niech Ci towarzyszy w pracy, niech wskazuje kierunek Rotrii - powszechnej, jedynej i najlepszej, w mordę jeża.
(-) Pius Marian Paździoch Medyceusz
![[Obrazek: FwVJzK-XwAAu19O.jpg]](https://pbs.twimg.com/media/FwVJzK-XwAAu19O.jpg)
|