Państwo Kościelne Rotria
Dość tego do ***** nędzy! Dysputa nt. odniesienia do rzeczywiści realnej - Wersja do druku

+- Państwo Kościelne Rotria (https://forum.rotria.net.pl)
+-- Dział: MIASTO APOSTOLSKIE (https://forum.rotria.net.pl/forumdisplay.php?fid=223)
+--- Dział: Piazza Navona (https://forum.rotria.net.pl/forumdisplay.php?fid=102)
+--- Wątek: Dość tego do ***** nędzy! Dysputa nt. odniesienia do rzeczywiści realnej (/showthread.php?tid=3864)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8


RE: Dość tego do ***** nędzy! Dysputa nt. odniesienia do rzeczywiści realnej - Pio Maria de Medici - 22.08.2026

I przyjął imiona: Fryderyk Albert Lorenzo Pio Wilhelm Cesare Carlo Aurelio (i kto tam w Oranskich był) Eleonora… de Medici y Zep i Orańscy von Nassau


RE: Dość tego do ***** nędzy! Dysputa nt. odniesienia do rzeczywiści realnej - Pio Maria de Medici - 22.08.2026

(22.08.2026, 23:46:17)Fryderyk van Oranje napisał(a):
(22.08.2026, 23:41:11)Pio Maria de Medici napisał(a): Coraz bardziej mnie się podobacie, Fryderyk. Nie chcecie dołączyć do Medyceuszy? Mamy jakieś księstewko… i dobrego koniaka.
Normalnie Rotria Draft. Można sobie młode talenty zakupić do swojej "drużyny" tzn. rodu. Big Grin Wink 
Ale skoro czasy idą do przodu to może mogę się zgodzić na to by mieć dwóch ojców, a wtedy na pewno miałbym dłuższe nazwisko niż v-syn okrutnika z Ankony XD

Na pewno nie przebijecie jego tytułów i urzędów, proszę mi wierzyć. Mam wrażenie, że on dłużeje z godziny na godzinę.


RE: Dość tego do ***** nędzy! Dysputa nt. odniesienia do rzeczywiści realnej - Fryderyk van Oranje - 23.08.2026

(22.08.2026, 23:46:53)Pio Maria de Medici napisał(a): I przyjął imiona: Fryderyk Albert Lorenzo Pio Wilhelm Cesare Carlo Aurelio (i kto tam w Oranskich był) Eleonora… de Medici y Zep i Orańscy von Nassau
Oj nie kuś wężu kusicielu... Wink

(22.08.2026, 23:48:06)Pio Maria de Medici napisał(a):
(22.08.2026, 23:46:17)Fryderyk van Oranje napisał(a):
(22.08.2026, 23:41:11)Pio Maria de Medici napisał(a): Coraz bardziej mnie się podobacie, Fryderyk. Nie chcecie dołączyć do Medyceuszy? Mamy jakieś księstewko… i dobrego koniaka.
Normalnie Rotria Draft. Można sobie młode talenty zakupić do swojej "drużyny" tzn. rodu. Big Grin Wink 
Ale skoro czasy idą do przodu to może mogę się zgodzić na to by mieć dwóch ojców, a wtedy na pewno miałbym dłuższe nazwisko niż v-syn okrutnika z Ankony XD

Na pewno nie przebijecie jego tytułów i urzędów, proszę mi wierzyć. Mam wrażenie, że on dłużeje z godziny na godzinę.
Ta to ja sobie zaraz dopiszę cały sznureczek tytulatury z RON, dorobię coś do Oranii i zaraz będę miał dłuższy na na pewno grubszy.
A kto powie że mam krótszy podpis to powiem, że potwarz i będę żądał satysfakcji. Jak pewien szlachcic z serialu do Wasza Eminencja ogląda sobie pewnie wieczorkami z zakonnicami w tych klasztorach.


RE: Dość tego do ***** nędzy! Dysputa nt. odniesienia do rzeczywiści realnej - Pio Maria de Medici - 23.08.2026

Co potrzeba jeszcze by skusić? Oddam jeszcze amulet co go we wsi Licheń kupiłem i bakłażana od kolegi z Apostolskiego Miasta.

A co do tytułów - jakbym się uparł i znalazł wszystkie urzędy o tytuły jakie posiadałem/posiadam (ale nie pamiętam i nikt nie zdjął) to rzeczywiście wygrałbym bitwę na chwosty u kapelusza.


RE: Dość tego do ***** nędzy! Dysputa nt. odniesienia do rzeczywiści realnej - Vilarte - 23.08.2026

Posty polegające na zwykłym kopiuj-wklej Ewangelii są dość bezsensowne. Natomiast ewangelizacja nie jest bezsensowna, tym bardziej że ona nie dzieje się wyłącznie wówczas, kiedy wprost się sygnalizuje, że się chce takową prowadzić.
@Guliano Giuseppe Montini ewangelizacja w mikronacji, która odwołuje się do realowego Kościoła, dzieje się zawsze, czy się tego chce czy nie. Gdy się inscenizuje nabożeństwa, ale też prowadzi luźne rozmowy, rzuca żarty na taki czy inny temat - to wszystko jest ewangelizacją, bo pozarotryjski odbiorca takich treści widzi użytkownika, który ma realowego duchownego na awatarze, używa tytułów zwykle zapożyczonych z realnego Kościoła i v-mieszka w mikro stylizowanej na realowy Watykan czy tam Państwo Kościelne. I w oparciu o zachowanie, postawy i poglądy takich użytkowników kształtuje swój obraz Kościoła, tak samo jak kształtuje go spotykając w realu duchownych lub szeregowych wiernych. Ewangelizacja nie jest jak światło w salonie, które można włączać i wyłączać kiedy się chce, ona dzieje się stale, choćby i w tle i mimo woli. I jeśli brakuje nowych, to bynajmniej nie z tego powodu, ale raczej z tego, że nie możecie się zdecydować, czy chcecie być jak zwykli mikronauci, cisnący ze wszystkiego i wszystkich, czy jak "książęta Kościoła", wyrażające czy też odgrywające dumę i poczucie wyższości na granicy arogancji, czy jak typowi duchowni lub v-duchowni, z pewnym marginesem swobody, ale trzymający się pewnego poziomu niezbędnego, żeby takiego człowieka traktować serio. Nie da się być wszystkim na raz i stać w umysłowym szpagacie. Jak się próbuje być wszystkim na raz, to wychodzi z tego chaos.



RE: Dość tego do ***** nędzy! Dysputa nt. odniesienia do rzeczywiści realnej - Alberto Tommaso de Mancini - 23.08.2026

(22.08.2026, 23:21:53)Stefan II napisał(a): Byłoby to odebrane właśnie jako zniszczenie, zamach na osiągnięcia kardynałów, tradycję itp. Potrzeba kogoś, kto jest darzony szacunkiem, wtedy inni powiedzą - super, miał odwagę, dobry pomysł, jesteśmy z nim itp. Jeśli to byłaby nasza decyzja, to komentarze byłyby takie: głupi Wieniawa, znowu niszczy, mści się itp.

Bo dokładnie to zrobileś. Kiedy ja specjalnie sie podłożyłem, od razu odwołałeś mnie ze stanowiska i ekskomunikowałeś. Gdy zdarzało mi się robić coś podobnego, to madrzy patriarchowie potrafili reagować ze stosowną łagodnościa, a tak jest dowód, żeś tyran. Ten fałszywy teatralny gest przy koronacji podjąłeś tylko dlatego, że kijowo wygląda to, iż deklarujesz "pontyfikat pokoju" , a twoim pierwszym aktem prawnym jest ekskomunika kogoś, kto śmiał dokonać obrazy majestatu przez krytykę. Dla kontrastu - obecny tutaj @Pio Maria de Medici, kiedy on został skrytykowany, to mi podziękował i pogratulował tekstu mimo tego. Kompletna roznica klas. Ty teraz robisz z siebie ofiare, jak typowy narcysta, wiec ani ja, ani nikt inny, kto Cie zna padalcu sie na to nie nabierze. Jesli nie jestes w stanie podejmowac odwaznych decyzji to jestes dupa wolowa, a nie lider. A w takim wypadku, to nalezy zrobic tylko jedno - zlozyc rezygnacje.


RE: Dość tego do ***** nędzy! Dysputa nt. odniesienia do rzeczywiści realnej - Alberto Tommaso de Mancini - 23.08.2026

Co do resetu zgadzam sie, ale z pomysłem vrata de Catalana. Wszyscy bez wyjątku do zera. Powinno pójść to krok w krok z głębszymo reformami - wieksza gamyfikacją, rozwiazaniem problemu aktywnosci od konklawe do konklawe. 
Co do ewangelizacji, pelna zgoda z bp. Montinim. Swoj sprzeciw wyrazilem poprzez m.in. performens "Karol Marks na każdy dzień"


RE: Dość tego do ***** nędzy! Dysputa nt. odniesienia do rzeczywiści realnej - Pio Maria de Medici - 23.08.2026

„Zostawcie emeryta… nie zabierajcie mu… w nim ciągle gra muzyka… i serce dudni wciąż…”


RE: Dość tego do ***** nędzy! Dysputa nt. odniesienia do rzeczywiści realnej - śp. Stefan II - 23.08.2026

To kto miałby wybrać naszego następcę? Wszyscy duchowni (prezbiterzy i biskupi)? Zawiesić postanowienia bulli o konklawe na przyszłą elekcję?


RE: Dość tego do ***** nędzy! Dysputa nt. odniesienia do rzeczywiści realnej - Fryderyk van Oranje - 23.08.2026

Generalnie to ja nie wiem czy jest sens by reset robił wszystko tak do zera typu do diakonatu, czy prezbiteratu. Bo wtedy nie ma biskupów do prowadzenia diecezji. To może po prostu pójście na taki kompromis, że albo wszystkich wyżej, do rangi biskupa i wtedy naturalnie mogą starać się aktywnością zapracować na arcybiskupa, i dalej kardynała, albo może np. zostawić jednego biskupa dla całego kościoła by miał kto pomagać przy ewentualnych inwestyturach. Albo może zostawić po jednym biskupie w danej prowincji kościelnej (czyt. państwie). Nie wiem, ale każdy wariant możliwy. Można też dać wszystkich do prezbiteratu, ale wtedy kto prowadzi te diecezje i archidiecezje w kościołach partykularnych? Prezbiterzy? To możliwe?
Przy czym pamiętajmy, że takie działanie wymaga ogólno rotryjskiej zgody przynajmniej zdecydowanej większości duchownych by to miało poparcie. Wiadomo można by zrobić tak z zrzekaniem się by to nie wychodziło na decyzję Patriarchy, ale na "decyzje ludu", oddolne. Można też podjąć wspólnie decyzję po męsku i wtedy spoko, można zrobić tak, że Patriarcha wszystkich cofa do stopnia prezbitera.

Tak obiektywnie na to patrząc, czy ktoś kto jest już na szczycie może poczuć, że "ej to nie fajne, ja zasłużyłem, ja nie chce nic robić od nowa"? Oczywiście że tak. Ale czy taka decyzja z resetem godności, przysłużyłaby się prawdopodobnie aktywności w Rotrii, nowemu otwarciu? Oczywiscie że tak. Jako wytrawny gracz grający w wiele różnych gier, od nie wiem Minecrafta, po jakieś gry Paradoxu strategiczne, Kingdom Come Deliverance, wszystkie Wiedźminy, przez nie wiem masę innych gier, ale takich gdzie zauważalny jest postęp i zauważalny jest przebieg tej drogi, spełnianie zadań itd. To gdy przejdziesz główną fabułę, dojdziesz do końca zostają ci ewentualnie zadanka poboczne nie zrobione wcześniej. Podobnie jest tutaj. po zostaniu kardynałem, po tym jak już przez wiele lat się działało, jak się było parę razy patriarchą, to się już zrobiło tę grę "w Rotrię/Państwo Kościelne" na 90% jak nic a może nawet i 100 bo często mieliście już sporo innych urzędów, zadań, misji itd. itp. Więc można powiedzieć, że jak w grach strategicznych zrobiliście mocarstwo nikt was nie pokona i gra jest nudna, albo jak w innych typach gier zrobiliście fabułę, zadania poboczne i tylko trwacie i nic ciekawego się nie dzieje. Chyba że odkryjecie jeszcze zadanie poboczne, coś tam popiszecie i znowu spokój.
Wobec takiej rzeczy reset jest czymś dobrym bo zaczyna się grę od nowa. Owszem znasz już cel ostateczny, znasz mniej więcej drogę. Ale grając po raz drugi można obrać inną drogę, inne podejście, a można takie samo. Generalnie gra może na nowo wciągnąć, na nowo sprawić frajdę. Poza tym znowu chcesz zrobić ją na 100 procent. Dlatego stosując trochę metafory, uznaję, że reset godności mógłby być czymś dobrym dla Rotrii. I jeśli każdy inny się zgadza to ja również i możemy ponownie działać. Smile