![]() |
|
Processus inq. ad investigandam legitimitatem pontificatuum CIII et AIV etc. - Wersja do druku +- Państwo Kościelne Rotria (https://forum.rotria.net.pl) +-- Dział: INSTYTUCJE STOLICY ŚWIĘTEJ (https://forum.rotria.net.pl/forumdisplay.php?fid=217) +--- Dział: Urzędy Kurialne (https://forum.rotria.net.pl/forumdisplay.php?fid=502) +---- Dział: Pałac Laterański [Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej] (https://forum.rotria.net.pl/forumdisplay.php?fid=105) +----- Dział: Sala Plenarna (https://forum.rotria.net.pl/forumdisplay.php?fid=127) +----- Wątek: Processus inq. ad investigandam legitimitatem pontificatuum CIII et AIV etc. (/showthread.php?tid=3685) |
RE: Processus inq. ad investigandam legitimitatem pontificatuum CIII et AIV etc. - Aurelio de Medici y Zep - 18.08.2026 Wasza Eminencjo, dziękuję za bardzo obszerne zeznania. Mam do Waszej Eminencji dodatkowe pytania. 1) Nazwał Wasza Eminencja Ksawerego van Berdena "ostatnim legalnym przedstawicielem władzy kościelnej". Jest to według wiedzy i oceny Eminencji stan faktyczny, czy fikcja prawna wypracowana na potrzeby zjednoczenia? 2) Czy mógłby Wasza Eminencja kiedy i w jakim gronie zapadła decyzja o wyborze Michelangela Farnese (wcześniej Cesare de Medici) na Tron Pawłowy? 3) Dlaczego nie zdecydowano się na zjednoczenie wokół Mikołaja Dredera panującego jako Benedykt I? Czy legalność jego pontyfikatu była kwestionowana? Czy zdecydowano się na inny wariant z przyczyn pragmatycznych? RE: Processus inq. ad investigandam legitimitatem pontificatuum CIII et AIV etc. - Mikołaj Dreder - 18.08.2026 (18.08.2026, 15:31:03)Albert Orański napisał(a): Wasza Eminencjo Wielki Inkwizytorze, A ja przeprosin nie przyjmuję i nigdy nie przyjmę, nie potrzebuję tego do szczęścia. Tamte wydarzenia pokazały mi ile warta jest Twoja przyjaźń, tak samo jak i przyjaźń Klorenza. Spoiler - nic. Na szczęście sprawiedliwość dziejowa wynagrodziła mi tamte czasy; wraz z Piusem, Aureliem, Cesarem/Hieronimem, Stanisławem, Ametystem i wieloma innymi, których nie wymieniłem z nazwiska, za co przepraszam najmocniej - wspólnymi siłami, co zawsze podkreślam - dokonaliśmy to czego Twoje nieudolne rządy nigdy nie dokonały, stworzyliśmy Rotrię silną jaka nigdy wcześniej ani nigdy później nie była. Gdybyś Ty wtedy wybrał drogę lojalności i przyjaźni, zamiast kariery, pikselozy i sztucznych wpływów, to byłbyś na naszym miejscu w historii Rotrii... ale jesteś w miejscu w którym jesteś. Człowiekiem-memem w Rotrii. A Lorezno człowiekiem-klonem. A moim wszystkim współpracownikom - o czym rozmawialiśmy wczoraj na grupie prywatnej - raz jeszcze dziękuję za tamten wspaniały okres wspólnej rotryjskiej przygody! RE: Processus inq. ad investigandam legitimitatem pontificatuum CIII et AIV etc. - Pio Maria de Medici - 18.08.2026 Niech żyje wieczny sojusz Piusa Leona II - Piusa Medyceusza - Hieronima Sieniawskiego (Welii - Kwirynału - Lateranu). RE: Processus inq. ad investigandam legitimitatem pontificatuum CIII et AIV etc. - Albert Orański - 18.08.2026 Wasza Eminencjo, Wielki Inkwizytorze, Odnosząc się do pytań Waszej Eminencji: (18.08.2026, 17:03:32)Aurelio de Medici y Zep napisał(a): 1) Nazwał Wasza Eminencja Ksawerego van Berdena "ostatnim legalnym przedstawicielem władzy kościelnej". Jest to według wiedzy i oceny Eminencji stan faktyczny, czy fikcja prawna wypracowana na potrzeby zjednoczenia? Wyłącznie fikcja prawna. Berden, podobnie jak inne klony, był instrumentem skrytego realizowania interesów - w tym przypadku Habsburgów i jako taki nie mógł być uznany za legalnego regenta. Dlatego też rewolucja październikowa nie powinna być nazywana schizmą, bo o ile nastąpił pewnego rodzaju przewrót, to jednak obalony został uzurpator i w tym sensie nie doszło do zerwania ciągłości sukcesji apostolskiej. Klemens III był legalnym następcą Piusa IV - takie było przekonanie wszystkich, którzy tego wyboru dokonali, tj. uczestników Soboru, a także opinii międzynarodowej. Jego zdemaskowanie niejako pozbawiło go tej funkcji, dlatego też uczyniony został użytecznym narzędziem na potrzeby odrodzenia Rotrii. Gdy już postać Ferynanda była uśmiercona, to że pierwotnie Berden był klonem nie miało już żadnego znaczenia, dlatego wszyscy "przymknęli na to oko". (18.08.2026, 17:03:32)Aurelio de Medici y Zep napisał(a): 2) Czy mógłby Wasza Eminencja kiedy i w jakim gronie zapadła decyzja o wyborze Michelangela Farnese (wcześniej Cesare de Medici) na Tron Pawłowy? Szczegółów nie pamiętam, nie znalazłem w prywatnym archiwum żadnych materiałów na ten temat. Prawdę powiedziawszy był to jedyny sensowny wówczas kandydat, bo najmniej zamieszany we wszystkie konflikty. Wieniawa, Carlos Lorenzo lub Dreder odpadali w przedbiegach bo byli głowami mającymi abdykować i wybór jednego z nich spowodowałby focha dwóch pozostałych; ja oraz Lorenzo nie byliśmy zainteresowani, Berden był skompromitowany, zostawał więc tylko czysty jak łza Cesare w skórze Michaelangelo Farnese. (18.08.2026, 17:03:32)Aurelio de Medici y Zep napisał(a): 3) Dlaczego nie zdecydowano się na zjednoczenie wokół Mikołaja Dredera panującego jako Benedykt I? Czy legalność jego pontyfikatu była kwestionowana? Czy zdecydowano się na inny wariant z przyczyn pragmatycznych? Prawdę mówiąc głównie dlatego, że w tamtym czasie miał najmniejszą zdolność do zawierania sojuszy. Mikołaj Dreder był postrzegany jako osoba konfliktowa, z którą nie da się dogadać. Takie głosy wybrzmiewały z ust większości uczestników odrodzenia Rotrii i dlatego tej opcji nie brano pod uwagę. Z resztą nie był otwarty na jakiekolwiek ustępstwa. Można było bajać o odrodzeniu Rotrii pod jego berłem, ale gdy wszyscy zwaśnieni dogadali się i znaleźli sposób na wyjście z impasu to argument o legalnej kontynuacji jaką reprezentował Dreder przestał mieć dla kogokolwiek znaczenie. Dreder mógł sobie krzyczeć, że jest legalnym patriarchą, ale gdy wszyscy uznali, że tak nie jest, to nie miało żadnego znaczenia. Gdy już to zostało postanowione zwołaliśmy naradę w której uczestniczyli: Lorenzo (wówczas Fernando de Cordoba), Carlos Lorenzo de Medici y Zep, Alessandro Farnese (wcześniej Cesare de Medici), Ksawery van Berden oraz ja. Rozważaliśmy 2 opcje: pozostawienie Dredera samego sobie i pozwolenie mu na powolną agonię na forum micronatio lub morderstwo - po burzliwych naradach całe grono uznało jednogłośnie, że lepiej dla Rotrii będzie szybkie i ciche wyeliminowanie Dredera. Z przyczyn pragmatycznych to zadanie powierzono mnie. Drugim powodem jest taki, że Rotria funkcjonowała na forum niderlandzkim, czy też ściślej mówiąc na forum micronatio - projekcie który miał być platformą dla funkcjonowania dla różnych mikronacji bez własnego serwera. W efekcie były tam tylko 2 kraje. Jak wcześniej przyznałem był to błąd i w tamtym czasie wszyscy zgodnie to przyznawali. Dlatego faktyczna odbudowa Rotrii mogła się odbyć wyłącznie na nowym forum rotryjskim z dostępem do dawnych archiwów - takie zaplecze miał wyłącznie obóz Lorenzo. O ile mnie można nazwać architektem rewolucji październikowej, o tyle architektem odrodzenia Rotrii był Lorenzo. (18.08.2026, 19:48:41)Mikołaj Dreder napisał(a): A ja przeprosin nie przyjmuję i nigdy nie przyjmę, nie potrzebuję tego do szczęścia. Tamte wydarzenia pokazały mi ile warta jest Twoja przyjaźń, tak samo jak i przyjaźń Klorenza. Nie ukrywam, żałuję, ale jakoś będę z tym żył... Wiedząc jak się sprawy potoczą zrobiłbym to samo. Wtedy należało pojednać skłócone strony, a droga którą obraliśmy umożliwiła ci późniejsze sukcesy, bo stworzyła, a w zasadzie odtworzyła do tego przestrzeń - Rotrię. Gdybyśmy wówczas poszli twoją drogą, to przez kilka miesięcy dogorywalibyśmy na forum Niderlandów po czym skruszeni wrócilibyśmy do reszty pytając grzecznie czy pozwolą nam się ze sobą bawić. RE: Processus inq. ad investigandam legitimitatem pontificatuum CIII et AIV etc. - śp. Stefan II - 18.08.2026 Przepraszamy, że się wtrącimy, ale czy są jasne dowody na to, że Berden to klon Habsburga? A co do wyborów Aleksandra IV (Farnese), to były dokonane przez wszystkie strony łączące się w nową Rotrię - przedstawicieli Rotrii Niderlandzkiej (Oranski, Dreder), Galicyjskiej (Carlos Lorenzo, Villagomez), Kościoła Ekumenicznego (Wieniawa jako di Falco). Farnese był jedyny spoza. Co ciekawe, kolejne wybory, które wyniosły nas na tron jako Piusa V, też były powszechne, bo Farnese nie mianował żadnych kardynałów i szybko abdykował. Dopiero my kreowaliśmy kardynałów, chyba Alberta, Carlosa Lorenzo, Dredera i della Popoly. To można sprawdzić. RE: Processus inq. ad investigandam legitimitatem pontificatuum CIII et AIV etc. - Aurelio de Medici y Zep - 19.08.2026 Wobec ujawnienia nowych faktów dotyczących początków epoki tzw. III Rotrii, Trybunał zwraca się do Świadków z prośbą o dodatkowe wyjaśnienia. @Stefan II Wasza Świątobliwość, co do przedmiotu zarzutu klonerstwa wobec Jego Eminencji Ksawerego van Berdena toczy się odrębne postępowanie inkwizycyjne o charakterze karnym. Jego wynik będzie bardzo istotny również z punktu widzenia bieżącego procesu. @Mikołaj Dreder Wasza Eminencjo, dlaczego wówczas, gdy - jako Benedykt I - został Wasza Eminencja obalony, co wynika z zeznań Waszych i Eminencji Orańskiego, nie próbował Wasza Eminencja, mimo uznawania samego siebie za ważnie panującego Patriarchę Rotrii, ujawnić okoliczności przeprowadzonego zamachu i powrócić do życia poprzez utworzenie nowego konta na forum micronatio lub dowolnym innym? Czy poddał się Wasza Eminencja przeprowadzonemu zamachowi i uznał ten moment za definitywny koniec pontyfikatu? Proszę również powiedzieć o motywach sprzeciwu Waszej Eminencji wobec planów zjednoczenia Rotrii w nowej formule. Dlaczego nie brał Wasza Eminencja pod uwagę abdykacji lub wynegocjowania scenariusza, w którym kolejny patriarcha uznałby legalność panowania Benedykta I, zamiast uznawania go za antypatriarchę (co ostatecznie nastąpiło dopiero za pontyfikatu JŚ Piotra). @Albert Orański Wasza Eminencjo, podczas zamachu przeprowadzonego na Benedykta I, jego pontyfikat zmierzał już do końca. 8 stycznia 2016 r., a więc zaledwie ok. miesiąc później, sede vacante nastąpiłoby automatycznie na skutek upływu półrocznej kadencji. Dlaczego strony uzgadniające powrót Rotrii w nowej formule nie wzięły pod uwagę przeczekania kończącego się już pontyfikatu Benedykta I i wyboru jego następcy przez mianowanych przez niego kardynałów, tj. Alberta Orańskiego i Leonardo Mario della Popolly? @Pio Maria de Medici Wasza Eminencjo, Wasza Eminencja, jako animujący wówczas postać Karola Wawrzyńca de Medici y Zep, pełnił funkcję patriarchy tzw. Kościoła Galicyjskiego. Proszę opowiedzieć, jakie były okoliczności Waszej elekcji na ten urząd, tj. kto dokonał wyboru i jaką rolę pełnił rzeczony Kościół na arenie międzynarodowej oraz w jakim stopniu rościł sobie prawa do spuścizny po Rotrii i w jakim stopniu te roszczenia były uznawane w chrześcijańskim v-świecie. Proszę również opowiedzieć o funkcjonowaniu tego związku wyznaniowego i o jego składzie osobowym. Jednocześnie Trybunał uprzejmie prosi Ich Eminencje Świadków o jak najszybsze złożenie zeznań, aby nie spowalniać przebiegu postępowania inkwizycyjnego. RE: Processus inq. ad investigandam legitimitatem pontificatuum CIII et AIV etc. - Mikołaj Dreder - 19.08.2026 (19.08.2026, 12:33:47)Aurelio de Medici y Zep napisał(a): Wasza Eminencjo, Eminencjo Inkwizytorze, Odpuściłem wtedy ten temat, bo wiedziałem, że nic nie uda mi się osiągnąć, a część ludzi może uznać mnie za jakiegoś obłąkanego. Poza tym, komu miałem o tym powiedzieć, jak wszystkie państwa zainteresowane wówczas Rotrią były w większości złożone z klonów Lorenza lub osób z jego kliki, bądź z kliki Alberta. Byłem przeciwny temu, aby Państwo Kościelne wróciło w ręce ludzi, którzy wpędzili je w ten kryzys, Rotria już wtedy potrzebowała nowoczesnego podejścia do mikronacji i budowy aktywnego państwa, a te osoby, które wówczas rządziły Rotrią udowodniły, że ich czas już minął - co z resztą potwierdziło, że się później, w okresie początkowego istnienia III PKR. Niemniej, dużo się wtedy nauczyłem, a jeszcze więcej zrozumiałem i widocznie tak miało być. RE: Processus inq. ad investigandam legitimitatem pontificatuum CIII et AIV etc. - Albert Orański - 19.08.2026 (19.08.2026, 12:33:47)Aurelio de Medici y Zep napisał(a): @Albert Orański Wasza Eminencjo, Rokowania mające zakończyć kryzys rozpoczęły się na początku listopada, a tak na prawdę jeszcze wcześniej były robione "podchody" i badanie terenu. Od ponad roku Rotria targana była burzliwymi wydarzeniami i wyniszczającymi walkami zwaśnionych obozów. Wszyscy czuliśmy się tym już zmęczeni i chcieliśmy zakończyć rozłamy, przeciąć ten węzeł gordyjski. Z dzisiejszej perspektywy dodatkowy miesiąc czekania wydaje się chwilką, wówczas była to wieczność. Benedykt I był wówczas jedyną przeszkodą, a gdy stawka jest tak wysoka, to w istocie cel uświęca środki. Wiedzieliśmy, że jego zabójstwo zakończy sprawę - nie miał dokąd pójść, nie mógł nic zrobić i dlatego zdecydowaliśmy się na ten krok. RE: Processus inq. ad investigandam legitimitatem pontificatuum CIII et AIV etc. - Aurelio de Medici y Zep - 19.08.2026 Wasze Eminencje, uprzejmie dziękuję za złożone zeznania. Proszę Jego Eminencję @Pio Maria de Medici o odpowiedź na postawione pytania. RE: Processus inq. ad investigandam legitimitatem pontificatuum CIII et AIV etc. - Mikołaj Dreder - 20.08.2026 (19.08.2026, 22:11:47)Albert Orański napisał(a):(19.08.2026, 12:33:47)Aurelio de Medici y Zep napisał(a): @Albert Orański No tak, jedyne do czego potrafią się uciekać Orańscy to przemoc i nieczysta gra; teraz już sam wiesz czemu nie masz kolegów i nikt nigdy w mirkonacjach nie chciał z Tobą współpracować, no może poza mną, ale jak widać i tego nie potrafiłeś uszanować oraz docenić. Do tego warto dodać, na wzór realnych Habsburgów, których rodową chorobą był przerost żuchwy i wargi, tak u Orańskich taką rodową chorobą jest mitomania. Mam mówić dalej, ktoś chce się pośmiać razem ze mną?
|