Liczba postów: 1847
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
29 maja
„Nie róbcie z domu mego Ojca targowiska” (J 2,16)
„Wszedłszy do świątyni, zaczął wyrzucać tych, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni”. Niektórzy są zadziwieni zmartwychwstaniem Łazarza (J 11,44), zdumieni wskrzeszeniem syna wdowy (Łk 7,15), inni zaskoczeni pozostałymi cudami. Niewątpliwie przywracanie życia martwemu ciału jest godne podziwu. Co do mnie, bardziej zdumiewają mnie teraźniejsze wydarzenia. Ten człowiek, syn cieśli, ubogi bez domu, bez schronienia, by spocząć, bezbronny, ani przywódca, ani sędzia – jaka moc zezwoliła Mu na przepędzenie tak licznego tłumu, podczas gdy On był sam? Nikt nie zaprotestował, nikt się nie bronił, ponieważ nikt nie ośmielił się sprzeciwić Synowi, który zadośćuczynienia obrazie wyrządzonej Ojcu. […]
„Zaczął wyrzucać tych, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni”. Skoro było to możliwe u Żydów, to dlaczego nie miałoby być możliwe u nas? Skoro tak się dzieje w ramach Prawa, dlaczego nie miałoby być podobnie w Ewangelii? Chrystus, ubogi, wyrzucał kupców i sprzedawców, którzy byli bogaci. Sprzedający jest tak samo wyrzucony, jak kupujący. Niech nikt nie mówi sobie: „Ja ofiaruję wszystko, co posiadam, składam ofiary kapłanom, jak nakazał Bóg” W Ewangelii Mateusza czytamy: „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10,8). Łaska Boże się nie sprzedaje, ale jest ofiarowana.
Św. Hieronim ze Strydonu (347–420)
kapłan, tłumacz Biblii, doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1847
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
30 maja
„Kto Ci dał tę władzę?”
Osobista mądrość Boga, Jego jedyny Syn, stworzyła i uczyniła wszystko. Jak mówi psalm: „Ty wszystko mądrze uczyniłeś” (104,24). […] Podobnie jak nasze ludzkie słowo jest obrazem tego Słowa, które jest Synem Bożym (por. J 1,1), tak i nasza mądrość jest obrazem tego Słowa, które jest Mądrością we własnej osobie. Ponieważ posiadamy w niej zdolność poznawania i myślenia, stajemy się zdolni przyjąć twórczą Mądrość i przez nią możemy poznać Jej Ojca. „Kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca” (1 J 2,23) i jeszcze: „Kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał” (Mt 10,40). […]
„Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących” (1Kor 1,21). Odtąd Bóg nie chce więcej, jak w dawnych czasach, aby Go znać przez obrazy i cienie Mądrości: zechciał, aby prawdziwa Mądrość we własnej osobie przyjęła ciało, stała się człowiekiem, doświadczyła śmierci na krzyżu, aby na przyszłość wszyscy wierzący mogli zostać zbawieni przez wiarę w tę wcieloną Mądrość.
To ona jest zatem Mądrością Bożą. Dawniej dawała się poznać przez swój wizerunek w rzeczach stworzonych… i w ten sposób pozwalała poznać Ojca. Następnie, ona – Słowo, stała się ciałem, jak mówi święty Jan (1,14). Po tym, jak „pokonała śmierć” (1Kor 15,26) i zbawiła ludzkość, sama objawiła się wyraźniej, a przez siebie objawiła Ojca. Co sprawiło, że powiedziała: „Aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa” (J 17,3). Cała ziemia zatem została napełniona Jej poznaniem. Ponieważ istnieje tylko jedno poznanie, Ojca przez Syna i Syna począwszy przez Ojca. Ojciec składa w Niej swoją radość, a Syn weseli się tą samą radością w Ojcu, tak jak mówi: „Znajdowałam przy Nim mą radość, weseliłam się dzień po dniu w Jego obecności” (Prz 8,30).
Św. Atanazy Wielki (295–373)
biskup Aleksandrii i doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1847
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
31 maja
Jeden Bóg, Ojciec, Syn i Duch Święty, otoczony wiecznością!
Jest tylko jeden Bóg, bez początku, bez przyczyny, którego nie może ograniczyć ani nikt od Niego starszy, ani żadna istota, która pojawiłaby się później. Otacza Go wieczność, jest On nieskończony, wielki Ojciec jedynego, dobrego i wielkiego Syna, którego zrodził bez udziału ciała, gdyż jest On duchem. Jedyny i inny Bóg, ale nie inny w swojej boskości, takie jest Słowo Boże. On jest odbiciem Ojca, jedynym Synem Tego, który nie ma początku, jedynym z jedynego i równym Mu. Podczas gdy Ojciec pozostaje w pełni Ojcem, Syn jest stwórcą i panem świata, siłą i myślą Ojca. (…)
Zadrżyjmy przed wielkością Ducha, który jest również Bogiem i przez którego poznałem Boga. On jest niewątpliwie Bogiem i zrodził Boga na tej ziemi. Jest wszechmocny, rozdziela różnorodne dary, inspiruje śpiewy chórów błogosławionych; daje życie istotom niebiańskim i ziemskim, zasiada na wyżynach, pochodzi od Ojca; jest boską siłą, działa z własnej woli, nie jest Synem, ponieważ doskonały Ojciec ma tylko jednego Syna pełnego dobroci – ale nie jest poza niewidzialną boskością i ma równą chwałę.
Św. Grzegorz z Nazjanzu (330–390)
biskup i doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1847
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
2 czerwca
"Czyj jest ten obraz ?”
Mojżesz napisał w Prawie: „Bóg czynił człowieka na Swój obraz, podobnego Jemu” (Rdz 1,26). Zwróćcie uwagę, proszę was, na ważność tych słów. Bóg – wszechmogący, niewidzialny, nieoszacowany, lepiąc człowieka z gliny, uszlachetnił go obrazem swojej własnej wielkości. Co mają wspólnego człowiek i Bóg, glina i duch? Ponieważ „Bóg jest duchem” (J 4,24). Jest to zatem znak wielkiego szacunku do człowieka, że Bóg obdarzył go obrazem swej wieczności i podobieństwem do własnego życia. Wielkością człowieka jest jego podobieństwo do Boga, jeśli tylko je zachowuje. […]
Jak długo dusza robi dobry pożytek z cnót w niej zasianych, to będzie podobna do Boga. Pouczył nas On, że wszystkie cnoty, które nam dał w czasie stworzenie, będziemy musieli Mu je zwrócić. Prosi nas przede wszystkim kochać Boga z całego serca (Pwt 6,5), bo „Bóg sam pierwszy nas umiłował” (1 J 4,19), od początku, zanim jeszcze zaistnieliśmy. Miłować Boga to znaczy odnawiać w nas Jego obraz. Zatem kocha Boga ten, kto zachowuje Jego przykazania. […]
Do nas więc należy odzwierciedlanie Boga, naszego Ojca, Jego nieskalanego obrazu, bo On jest święty i powiedział: „Bądźcie więc świętymi, bo Ja jestem święty” (Kpł 11,45); z miłością, bo On jest miłością i Jan powiedział: „Bóg jest miłością” (1 J 4,8); z czułością i w prawdzie, bo Bóg jest dobry i prawdziwy. Nie bądźmy malarzami obcego obrazu. A żeby nie dopuszczać do siebie obrazu pychy, pozwólmy Chrystusowi malować w nas Jego obraz.
Św. Kolumban Młodszy (563–615)
mnich, założyciel klasztorów
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1847
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
3 czerwca
Nadzieja zmartwychwstania została nam dana w Chrystusie
Dlaczego to właśnie Słowo Boże miało stać się ciałem, a nie ktoś inny? Pismo Święte wskazuje nam powód tymi słowami: „Przystało bowiem Temu, dla którego wszystko i przez którego wszystko, który wielu synów do chwały doprowadza, aby przewodnika ich zbawienia udoskonalił przez cierpienie” (Hbr 2,10). Oznacza to, że podniesienie ludzi z ruiny, w którą wpadli, należało wyłącznie do Słowa Bożego, które ich stworzyło na początku.
Przez ofiarę ze swojego ciała położył kres prawu, które na nas ciążyło, i odnowił dla nas zasadę życia, dając nam nadzieję zmartwychwstania. Bo jeśli przez ludzi śmierć zapanowała nad ludźmi, to z drugiej strony przez wcielenie Słowa Bożego śmierć została zniszczona, a życie wskrzeszone, jak mówi Apostoł napełniony Chrystusem: „Ponieważ bowiem przez człowieka przyszła śmierć, przez człowieka też dokona się zmartwychwstanie. I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni” (1 Kor 15,21-22).
Nie umieramy już jako skazani, ale w nadziei przebudzenia z martwych oczekujemy powszechnego zmartwychwstania, które Bóg nam objawi w swoim czasie, On, który jest jego sprawcą i który nam go udziela.
Św. Atanazy Wielki (295–373)
biskup Aleksandrii i doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1847
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
4 czerwca
Jakże wielka radość to przyjąć Jezusa Chrystusa!
Któż z nas, bracia moi, mógłby kiedykolwiek pojąć, że Jezus Chrystus posunął się w miłości do swoich stworzeń aż do tego, by ofiarować im swoje cudowne Ciało i drogocenną Krew jako pokarm dla naszych dusz, gdyby nie On sam nam tego nie powiedział? No cóż! Bracia moi, dusza karmi się swoim Zbawicielem! i to tyle razy, ile tylko zechce! O, jakże głęboka jest dobroć i miłość Boga do swoich stworzeń! […]
Święty Paweł mówi nam, bracia, że Zbawiciel, przybierając nasze ciało, ukrył swoją boskość i znosił upokorzenie aż do unicestwienia. Ale ustanawiając cudowny sakrament Eucharystii, zasłonił nawet swoje człowieczeństwo, ukazując jedynie głębię swojego miłosierdzia. O! Bracia moi, zobaczcie, do czego zdolna jest miłość Boga do Jego stworzeń! Nie, bracia moi, spośród wszystkich sakramentów nie ma żadnego, który mógłby się równać z sakramentem Eucharystii. […]
Święty Jan mówi nam, że Jezus Chrystus, „umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował” (J 13,1), znalazł sposób, by wstąpić do nieba, nie opuszczając ziemi: wziął chleb w swoje święte i czcigodne dłonie, pobłogosławił go i przemienił w swoje Ciało; wziął wino i przemienił je w swoją cenną Krew. Wszystkim kapłanom, w osobie swoich apostołów, dał moc dokonywania tego samego cudu, ilekroć wypowiedzą te same słowa; aby dzięki temu cudowi miłości mógł pozostać z nami, służyć nam jako pokarm, pocieszać nas i dotrzymywać nam towarzystwa. […]
O, bracia moi, jakże wielkim szczęściem dla chrześcijanina jest pragnienie tak wielkiego zaszczytu, jakim jest karmienie się chlebem aniołów! Ach, bracia moi, gdybyśmy rozumieli wielkość szczęścia, jakim jest przyjmowanie Jezusa Chrystusa, czyż nie staralibyśmy się nieustannie, aby na to zasłużyć?
Św. Jan Maria Vianney (1786–1859)
kapłan, proboszcz z Ars
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1847
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
5 czerwca
„Sam Dawid nazywa Go Panem”
W greckim tłumaczeniu ksiąg Starego Testamentu niewypowiedziane imię, pod którym Bóg objawił się Mojżeszowi: JHWH, zostało oddane przez Kyrios (Pan). Pan staje się od tej chwili powszechnym imieniem określającym Boskość Boga Izraela. Nowy Testament posługuje się tytułem „Pan” w sensie ścisłym tak w odniesieniu do Ojca, jak również, co jest nowością, w odniesieniu do Jezusa, uznanego w ten sposób za samego Boga. Sam Jezus przypisuje sobie w sposób ukryty ten tytuł, gdy dyskutuje z faryzeuszami o sensie Psalmu 110 (Mk 12,36), a także w sposób bezpośredni, gdy zwraca się do Apostołów. W czasie całego życia publicznego Jezusa znaki Jego panowania nad naturą, nad chorobami, nad demonami, nad śmiercią i grzechem, ukazywały Jego Boską najwyższą władzę.
Bardzo często w Ewangeliach ludzie zwracają się do Jezusa, nazywając Go „Panem”. Tytuł ten świadczy o szacunku i zaufaniu tych, którzy zbliżają się do Jezusa oraz oczekują od Niego pomocy i uzdrowienia. Wypowiadany za natchnieniem Ducha Świętego, ten tytuł wyraża uznanie Boskiego misterium Jezusa. W spotkaniu z Jezusem zmartwychwstałym staje się adoracją: „Pan mój i Bóg mój!” (J 20, 28). Przybiera wtedy znamię miłości i przywiązania, które pozostanie charakterystyczne dla tradycji chrześcijańskiej: „To jest Pan!” (J 21, 7).
Przypisując Jezusowi Boski tytuł Pana, pierwsze wyznania wiary Kościoła od początku stwierdzają, że moc, cześć i chwała należne Bogu Ojcu przysługują także Jezusowi, ponieważ istnieje On „w postaci Bożej” (Flp 2, 6), a Ojciec potwierdził to panowanie Jezusa, wskrzeszając Go z martwych i wywyższając Go w swojej chwale. Od początku historii chrześcijańskiej stwierdzenie panowania Jezusa nad światem i nad historią oznacza także uznanie, że człowiek nie może w sposób absolutny poddać swojej wolności osobistej żadnej władzy ziemskiej, ale wyłącznie Bogu Ojcu i Panu Jezusowi Chrystusowi: Cezar nie jest „Panem”. Modlitwa chrześcijańska jest przeniknięta tytułem „Pan”, czy to będzie zaproszenie do modlitwy: „Pan z wami”, czy jej zakończenie „przez naszego Pana Jezusa Chrystusa”, czy wreszcie pełne ufności i nadziei wołanie: Maran atha (Pan przychodzi!) lub Marana tha (Przyjdź, Panie!) (1 Kor 16, 22); „Amen. Przyjdź, Panie Jezu!” (Ap 22, 20).
Katechizm kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1847
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
6 czerwca
„Uboga wdowa”
Miłosierdzie nie nie zasługuje na pochwały jedynie z powodu obfitości dóbr, ale kiedy postępuje w sposób prawy i miłosierny. Są ludzie, którzy ofiarują i rozdają wiele, ale nie są uważani za miłosiernych przed Bogiem, a są też tacy, którzy nie mają nic, nie posiadają niczego, ale mają miłosierdzie w swoich sercach. Ci są uważani za doskonale miłosiernych przed Bogiem i tacy są naprawdę. Nie mów zatem: „Nie mam nic, żeby dać ubogim”; nie zamartwiaj się, sądząc, że z tego powodu nie możesz być miłosierny. Jeśli masz coś, to daj, co masz; jeśli nie masz nic, daj choćby kawałek suchego chleba, ale z prawdziwie miłosiernym zamiarem, a to zostanie uznane przed Bogiem za miłosierdzie doskonałe.
Nasz Pan nie chwalił tych, którzy wrzucali wiele do skarbony, ale chwalił wdowę, która wrzuciła dwa pieniążki pochodzące z jej ubóstwa i z prawą intencją ofiarowała je do Bożego skarbu. Człowiek, który ma litość w sercu dla swoich bliźnich, jest uważany za miłosiernego przed Bogiem. Prawy zamiar bez widocznych efektów jest wart więcej niż wiele spektakularnych dzieł bez szczerej intencji.
Youssef Bousnaya (ok. 869–979)
mnich syryjski
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1847
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
7 czerwca
Chrystus lekarz przynosi lekarstwo chorym
Chrystus zszedł na ziemie i jako pierwszy powołał tych, którzy nie byli jeszcze powołani, i którzy nigdy nawet o Nim nie myśleli: „Przyszedłem, mówi, powołać grzeszników”. Jeśli szukał także tych, którzy nie potrzebowali go, czego nie uczyni on tym, którzy go wielbią? Jeśli kochał tych, którzy Go nienawidzili, jak zaślubi tych, którzy Go kochają? Tak jak mówi święty Paweł: „Jeżeli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, będąc już pojednani, dostąpimy zbawienia przez Jego życie” (Rz 5,10).
Zastanówmy się więc jaka jest nasza modlitwa. Nie jesteśmy godni, by otrzymać to, o co mogą prosić i co otrzymują przyjaciele, ale to, co należy się krnąbrnym sługom oraz dłużnikom. Nie wzywamy naszego Pana, aby przyznał nam wynagrodzenie lub uznanie, ale aby zmiłował się nad nami. Kto inny niż dłużnicy może prosić Chrystusa, przyjaciela ludzi, o miłosierdzie, przebaczenie czy też odpuszczenie grzechów oraz nie wychodzić z pustymi rękoma z tej modlitwy, ponieważ „nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają”. Skoro pozwolono, aby ludzie wznosili ku Bogu głos, prosząc o Jego łaskę, to może być to tylko głos wynikający z potrzeby miłosierdzia, głos grzeszników.
Wzywajmy więc Boga nie tylko ustami, ale przez swoje pragnienia oraz myśli, aby uleczyć to wszystko, co zostało zniszczone przez grzech, jedynym lekarstwem mogącym nam pomóc, gdyż „nie ma w żadnym innym zbawienia, mówi Pismo, w którym moglibyśmy być zbawieni”.
Mikołaj Cabasilas
(vers 1320–1363), świecki teolog grecki, święty Kościołów prawosławnych
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1847
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
8 czerwca
Jezus, jedyny syn Ojca ( Evangelizo.org)
„Jezus… wyszedł na górę… otworzył usta i nauczał ich tymi słowami”
Wstąpiłeś, by zasiąść na wysokiej górze,
Tak jak niegdyś zstąpiłeś na Synaj;
W obłoku objawiłeś stare Prawo;
W swoim ciele, o Słowo, nauczałeś Nowego.
Otworzyłeś swoje boskie usta,
Błogosławiłeś ludzi prawych;
W zamian za tablicę Dziesięciu Przykazań,
Dałeś Dziewięć Błogosławieństw Nowego Prawa.
Postawiłeś drabinę z ziemi do nieba
Z dziewięcioma stopniami;
Przez nią wyprowadziłeś rodzaj ludzki;
Umieściłeś go wśród dziewięciu Chórów.
Ale ja tak bardzo przylgnąłem do ziemi
Z powodu ciężkich do zniesienia grzechów,
Że nie wspiąłem się nawet na jeden
Spośród dziewięciu stopni! […]
Teraz błagam Cię, Panie, we łzach;
Całuję, Panie, Twoje stopy;
Uwolnij mnie – mnie, który jestem w ciele,
Od tak ciężkiego brzemienia grzechów.
Aby moja dusza tutaj, na ziemi,
Mogła wznieść się w duchu do Ciebie w niebie,
Podążając za Twoimi Słowami jak po drabinie,
Wspinając się przynajmniej po jednym stopniu za drugim.
Św. Nerses IV Šnorhali zwany Wdzięcznym (1102–1173)
patriarcha ormiański
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
|