Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kazania
20 czerwca

Opatrzność Miłosierdzia
Dobrze wiem, czego wam potrzeba

[Święta Katarzyna usłyszała, jak Bóg do niej mówił]: Jakże więc może człowiek sądzić, że nie będę dbał o niego, skoro stworzyłem go na obraz i podobieństwo moje. Widzi przecież, że zachowuję i żywię robaka w suchym drzewie, daję pokarm zwierzętom na polu, rybom w morzu, ptakom w powietrzu, wszystkim stworzeniom żyjącym na ziemi, zlewam na rośliny słońce i rosę, która użyźnia glebę. Wszystko zdziałała dobroć moja, aby mu służyło.
Dokądkolwiek zwróci się człowiek, ku rzeczom duchowym czy cielesnym, znajduje tylko płomienną przepaść miłości mojej w wielkiej, słodkiej, prawdziwej i doskonałej opatrzności. Ale on nie widzi, bo pozbawiony jest światła i nie chce widzieć. Przeto się gorszy. Ogranicza swą miłość do bliźniego, staje się skąpy i niepokoi się jutrem, czego wzbroniła mu Prawda moja, mówiąc: „Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy” (Mt 6,34). Wyrzuca wam Ona brak ufności, wskazując na moją opatrzność i krótkość czasu. Nie troszczcie się o jutro, mówiła. Jak gdyby chciała rzec: Nie myślcie o tym, czego nie jesteście pewni, że posiądziecie. Niech wam wystarczy dzień obecny.
Uczyła was prosić przede wszystkim o królestwo niebieskie, to jest o proste i święte życie. Co do tych drobnych rzeczy, wiem dobrze, Ja, wasz Ojciec niebieski, że ich potrzebujecie, bo dla was je stworzyłem i rozkazałem ziemi dawać wam swe owoce.

Św. Katarzyna ze Sieny (1347–1380)
tercjarka dominikańska, doktor Kościoła, współpatronka Europy
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

21 czerwca

„Nie bójcie się ludzi; Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione”

Nie masz tu żadnej stałej ojczyzny, gdziekolwiek się obrócisz będziesz cudzoziemcem i przechodniem, nie zaznasz nigdy spoczynku, póki Chrystus nie spocznie w twej głębi. Za czym tu się oglądasz, kiedy nie to jest miejsce twego wytchnienia? W niebie będzie twoje mieszkanie, patrz więc na wszystko, co ziemskie, jak na to, co mijamy w drodze. Wszystko przemija, a ty razem ze wszystkim. Strzeż się tu sercem przylgnąć do czegoś, bo ugrzęźniesz i zginiesz.
Myśl twoja niech będzie tam, w górze, u Boga, a modlitwa niech bezustannie zmierza do Chrystusa. Jeśli nie umiesz wyobrażać sobie rzeczy wzniosłych i niebieskich, spoczywaj tylko w męce Chrystusa i zamieszkaj w Jego świętych ranach. Jeśli zaś przybliżasz się ze zbożną nieśmiałością do ran i najdroższych blizn Jezusa, uczujesz pokrzepienie w swoim cierpieniu, nie będziesz już dbał o krzywdy doznane od ludzi, łatwiej zniesiesz słowa upokorzenia. Chrystus także był na tym świecie wzgardzony przez ludzi, a w najcięższych chwilach obelg i zniewagi opuścili Go bliscy i przyjaciele. Chrystus zgodził się cierpieć i być wzgardzonym, a ty ośmielasz się skarżyć?
Przeżywaj ból z Chrystusem, jeżeli chcesz wejść do Jego Królestwa. Gdybyś raz a naprawdę wniknął w głąb Jezusa i zrozumiałbyś choć trochę Jego miłość, nie dbałbyś o swoją wygodę czy niewygodę, ale raczej cieszyłbyś się z doznawanej przykrości, bo miłość Jezusa sprawia, że człowiek nie myśli już o sobie. Kto kocha Jezusa i miłuje prawdę, kto żyje rzeczywiście życiem wewnętrznym, wolny od nieopanowanej uczuciowości, ten zdoła swobodnie zwrócić się ku Bogu, wznieść się w duchu ponad siebie i zaznawać owocnego spoczynku. Kto każdą rzecz pojmuje w samej jej istocie, nie kierując się opinią i oceną ludzi, ten jest prawdziwie mądry i pełen wiedzy Bożej, nie zaś ludzkiej.

Naśladowanie Jezusa Chrystusa
traktat duchowy z XV w.
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

22 czerwca

„Nie bójcie się ludzi; Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione”

Nie masz tu żadnej stałej ojczyzny, gdziekolwiek się obrócisz będziesz cudzoziemcem i przechodniem, nie zaznasz nigdy spoczynku, póki Chrystus nie spocznie w twej głębi. Za czym tu się oglądasz, kiedy nie to jest miejsce twego wytchnienia? W niebie będzie twoje mieszkanie, patrz więc na wszystko, co ziemskie, jak na to, co mijamy w drodze. Wszystko przemija, a ty razem ze wszystkim. Strzeż się tu sercem przylgnąć do czegoś, bo ugrzęźniesz i zginiesz.
Myśl twoja niech będzie tam, w górze, u Boga, a modlitwa niech bezustannie zmierza do Chrystusa. Jeśli nie umiesz wyobrażać sobie rzeczy wzniosłych i niebieskich, spoczywaj tylko w męce Chrystusa i zamieszkaj w Jego świętych ranach. Jeśli zaś przybliżasz się ze zbożną nieśmiałością do ran i najdroższych blizn Jezusa, uczujesz pokrzepienie w swoim cierpieniu, nie będziesz już dbał o krzywdy doznane od ludzi, łatwiej zniesiesz słowa upokorzenia. Chrystus także był na tym świecie wzgardzony przez ludzi, a w najcięższych chwilach obelg i zniewagi opuścili Go bliscy i przyjaciele. Chrystus zgodził się cierpieć i być wzgardzonym, a ty ośmielasz się skarżyć?
Przeżywaj ból z Chrystusem, jeżeli chcesz wejść do Jego Królestwa. Gdybyś raz a naprawdę wniknął w głąb Jezusa i zrozumiałbyś choć trochę Jego miłość, nie dbałbyś o swoją wygodę czy niewygodę, ale raczej cieszyłbyś się z doznawanej przykrości, bo miłość Jezusa sprawia, że człowiek nie myśli już o sobie. Kto kocha Jezusa i miłuje prawdę, kto żyje rzeczywiście życiem wewnętrznym, wolny od nieopanowanej uczuciowości, ten zdoła swobodnie zwrócić się ku Bogu, wznieść się w duchu ponad siebie i zaznawać owocnego spoczynku. Kto każdą rzecz pojmuje w samej jej istocie, nie kierując się opinią i oceną ludzi, ten jest prawdziwie mądry i pełen wiedzy Bożej, nie zaś ludzkiej.

Naśladowanie Jezusa Chrystusa
traktat duchowy z XV w.
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

24 czerwca

„Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich; on sam pójdzie przed Nim, by przygotować Panu lud doskonały” (Łk 1,16-17)

Pojawił się dzisiaj wielki Poprzednik.
Przyszedł z niepłodnego łona Elżbiety,
prorok największy ze wszystkich proroków,
i nie ma innego, ani nie będzie,
bowiem za świecznikiem Poprzednika przeszła Światłość,
a On jest głosem Słowa i Oblubieńcem, przygotowującym Panu lud
wybrany i oczyszczającym przez Ducha wodą.

Zachariasza roślina
i pustyni dobre wychowanie,
głosiciel pokuty,
oczyszczenie grzechów, będącym w otchłani
głoszący powstanie z martwych i modlący się za dusze nasze.
Prorokiem i Poprzednikiem byłeś z łona matki,
Chrzcicielu Chrystusa, Janie,
weseląc się i radując w łonie matczynym,
widząc Królową, która przyszła do służebnicy,
noszącą będącego poza czasem i z Ojca bez matki zrodzonego,
do Ciebie, który zajaśniał z niepłodnej i starca,
zgodnie z obietnicą, do którego
módl się, aby zmiłował się nad duszami naszymi.

Liturgia bizantyjska
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

25 czerwca

Świętość nie polega na czynieniu wielkich rzeczy!

Ludzie światowi, aby zwolnić się z wysiłku dążenia do świętości – co bez wątpienia zbytnio przeszkadzałoby im w ich stylu życia – chcą was przekonać, że aby być świętymi, trzeba dokonywać spektakularnych czynów, oddawać się niezwykłym praktykom pobożności, poddawać się wielkim wyrzeczeniom, często pościć, opuścić świat, by udać się na pustynię i spędzać tam dni i noce na modlitwie. Z pewnością jest to bardzo dobre, jest to droga, którą podążało wielu świętych; ale nie jest to tym, czego Bóg wymaga od wszystkich.
Nie, nie tego wymaga od nas nasza święta religia; wręcz przeciwnie, mówi nam: „Podnieście oczy ku niebu i zobaczcie, czy wszyscy ci, którzy zajmują w nim pierwsze miejsca, dokonali cudownych rzeczy. Gdzie są cuda Najświętszej Dziewicy, św. Jana Chrzciciela, św. Józefa?” Posłuchajcie: sam Jezus Chrystus mówi, że wielu w dniu sądu zawoła: „Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w Twoim imieniu; czyż nie wypędzaliśmy demonów i nie czyniliśmy cudów?” (Mt 7,22) „Odejdźcie ode mnie, wy, którzy czynicie nieprawość – odpowie im Sprawiedliwy Sędzia – cóż! Rozkazywaliście morzu, a nie umieliście rozkazywać swoim namiętnościom? Wypędzaliście opętanych przez demona, a nie przestrzegaliście moich przykazań? Idźcie, nędznicy, do ognia wiecznego; uczyniliście wielkie rzeczy, a nie zrobiliście nic, by się zbawić i zasłużyć na moją miłość”.
Widzicie zatem, że świętość nie polega na czynieniu wielkich rzeczy, ale za wiernym zachowywaniu przykazań Bożych i wypełnianiu swoich obowiązków stanu tam, gdzie dobry Bóg nas postawił.

Św. Jan Maria Vianney (1786–1859)
kapłan, proboszcz z Ars
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

26 czerwca

„Chcę, bądź oczyszczony!”

Podobnie jak działanie również i cierpienie przynależy do ludzkiej egzystencji. Pochodzi ono z jednej strony z naszej skończoności, a z drugiej strony z ogromu win, jakie nagromadziły się w ciągu historii i jakie również obecnie bez przerwy narastają.
Oczywiście należy robić wszystko, co w naszej mocy, aby cierpienie zmniejszyć: zapobiec, o ile to możliwe, cierpieniom niewinnych, uśmierzać ból, pomagać w przezwyciężeniu cierpień psychicznych. Są to obowiązki wynikające zarówno ze sprawiedliwości, jak i z miłości, które wchodzą w zakres podstawowych wymagań chrześcijańskiej egzystencji i każdego życia prawdziwie ludzkiego. W walce z bólem fizycznym udało się poczynić wielkie postępy. Tymczasem cierpienia niewinnych, jak również cierpienia psychiczne raczej nasiliły się w ciągu ostatnich dziesięcioleci.
Tak, musimy zrobić wszystko dla pokonania cierpienia, ale całkowite usunięcie go ze świata nie leży w naszych możliwościach – po prostu dlatego, że nie możemy zrzucić z siebie naszej skończoności i dlatego, że nikt z nas nie jest w stanie wyeliminować mocy zła, winy, która – jak to widzimy – nieustannie jest źródłem cierpienia. To mógłby zrobić tylko Bóg: jedynie Bóg, który stając się człowiekiem, sam wchodzi w historię i w niej cierpi. Wiemy, że ten Bóg jest i że dlatego moc, która «gładzi grzech świata» (J 1, 29) jest obecna na świecie. Wraz z wiarą w istnienie tej mocy pojawiła się w historii nadzieja na uleczenie świata.

Benedykt XVI
papież od 2005 do 2013
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

27 czerwca

„Wielu przyjdzie ze Wschodu i z Zachodu i zasiądą do stołu… w królestwie niebieskim”

Ten, który jest „obrazem Boga niewidzialnego” (Kol 1,15), Chrystus jest człowiekiem doskonałym, który przywrócił synom Adama podobieństwo Boże, zniekształcone od czasu pierwszego grzechu. Skoro w nim przybrana natura nie uległa zniszczeniu, tym samym została ona wyniesiona również w nas do wysokiej godności. Albowiem On, Syn Boży, przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem. Ludzkimi rękoma pracował, ludzkim myślał umysłem, ludzką działał wolą, ludzkim sercem kochał, urodzony z Maryi Dziewicy, stał się prawdziwie jednym z nas, we wszystkim do nas podobny oprócz grzechu (Hbr 4,15). […]
Chrześcijanin zaś, stawszy się podobnym do obrazu Syna, który jest Pierworodnym między wielu braćmi, otrzymuje „pierwociny Ducha” (Rz 8,23), które czynią go zdolnym do wypełniania nowego prawa miłości. Przez tego Ducha, będącego „zadatkiem dziedzictwa” (Ef 1,14), cały człowiek wewnętrznie się odnawia aż do „odkupienia ciała” (Rz 8,23). Chrześcijanina przynagla z pewnością potrzeba i obowiązek walki ze złem wśród wielu utrapień, nie wyłączając śmierci, lecz włączony w tajemnicę paschalną, upodobniony do śmierci Chrystusa, podąży umocniony nadzieją ku zmartwychwstaniu.
Dotyczy to nie tylko wiernych chrześcijan, ale także wszystkich ludzi dobrej woli, w których sercu działa w sposób niewidzialny łaska. Skoro bowiem za wszystkich umarł Chrystus (Rz 8,32) i skoro ostateczne powołanie człowieka jest rzeczywiście jedno, mianowicie boskie, to musimy uznać, że Duch Święty wszystkim ofiaruje możliwość dojścia w sposób Bogu wiadomy do uczestnictwa w tej paschalnej tajemnicy.

Sobór Watykański II
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

28 czerwca

„Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje”

„Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje” (Łk 9,48) – mówi Pan. Im mniejszy jest brat, tym bardziej Chrystus jest obecny. Ponieważ kiedy przyjmujemy znakomitą osobę, robimy to często dla próżnej chwały, ale kto przyjmuje jednego z najmniejszych, robi to dla Chrystusa ze szlachetnych pobudek. Jak mówi: „Byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie… Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,35.40). Ponieważ chodzi o wierzącego i o brata, choćby najmniejszego, to Chrystus wchodzi razem z nim. Otwórz swój dom, przyjmij Go.
"Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma”. Ten, kto przyjmuje Chrystusa, otrzyma zatem nagrodę gościnności Chrystusa. Nie wątp w Jego słowa, zaufaj im. On sam nam mówi: „W nich jestem obecny”. A żebyś o tym nie wątpił, wspomina o karze, którą otrzymają ci, którzy Go ignorują, i o nagrodzie dla tych, którzy Go przyjmują (Mt 25,31nn). Nie czyniłby w taki sposób, gdyby
zaszczyt lub pogarda Go nie dotykały. „Przyjąłeś mnie – mówi – w twoim domu domu; Ja cię przyjmę w królestwie mego Ojca. Uwolniłeś Mnie od głodu; Ja cię uwolnię od grzechów. Widziałeś Mnie w kajdanach; Ja dam ci zobaczyć twoją wolność. Widziałeś Mnie przybyszem; Ja zrobię z ciebie obywatela niebios. Nakarmiłeś Mnie chlebem; Ja dam ci Królestwo jako twoje dziedzictwo i całkowitą własność. Pomagałeś Mi w ukryciu; Ja to ogłoszę publicznie i powiem, że jesteś moim dobroczyńcą, a Ja twoim dłużnikiem”.

Św. Jan Chryzostom (ok. 345–407)
kapłan w Antiochii, potem biskup Konstantynopola, doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

30 czerwca


O dobrym użytku pokusy

Jak dobry żołnierz nie obawia się walki, tak dobry chrześcijanin nie boi się pokusy. […] Największą pokusą jest nieposiadanie żadnej! Można niemal powiedzieć, że dobrze jest mieć pokusę: to czas zbiorów duchowych, kiedy gromadzimy dla nieba. Gdybyśmy byli dogłębnie przeniknięci świętą obecnością Boga, łatwo byśmy odparli wroga. Z tą myślą: Bóg cię widzi! Nigdy byśmy nie grzeszyli.
Pewna święta skarżyła się Panu, doznawszy pokusy: „Gdzie byłeś więc, mój słodki Jezu, w czasie tej straszliwej burzy?” Nasz Pan jej odpowiedział: „Byłem pośrodku twojego serca”.

Św. Jan Maria Vianney (1786–1859)
kapłan, proboszcz z Ars
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

1 lipca

„Prosili, żeby odszedł z ich granic”

W takim stanie rzeczy świat dzisiejszy okazuje się zarazem mocny i słaby, zdolny do najlepszego i do najgorszego; stoi bowiem przed nim otworem droga do wolności i do niewolnictwa, do postępu i cofania się, do braterstwa i nienawiści. Poza tym człowiek staje się świadomy tego, że jego zadaniem jest pokierować należycie siłami, które sam wzbudził, a które mogą go zmiażdżyć lub też służyć mu. Dlatego zadaje sobie pytania.
Zakłócenia równowagi, na które cierpi dzisiejszy świat, w istocie wiążą się z bardziej podstawowym zachowaniem równowagi, które ma miejsce w sercu ludzkim. W samym bowiem człowieku wiele elementów zwalcza się nawzajem. Będąc bowiem stworzeniem, doświadcza on z jednej strony wielorakich ograniczeń, z drugiej strony czuje się nieograniczony w swoich pragnieniach i powołany do wyższego życia. Przyciągany wielu ponętami, musi wciąż wybierać między nimi i wyrzekać się niektórych. Co więcej, będąc słabym i grzesznym, nierzadko czyni to, czego nie chce, nie zaś to, co chciałby czynić (Rz 7,15). Stąd cierpi rozdarcie w samym sobie, z czego z kolei tyle i tak wielkich rozdźwięków rodzi się w społeczeństwie. […]
Mimo to wobec dzisiejszej ewolucji świata z każdym dniem coraz liczniejsi stają się ci, którzy bądź stawiają zagadnienia jak najbardziej podstawowe, bądź to z nową wnikliwością rozważają: czym jest człowiek; jaki jest sens cierpienia, zła, śmierci, które istnieją nadal, choć dokonał się tak wielki postęp? Na cóż te zwycięstwa tak wielką okupione ceną; co może człowiek dać społeczeństwu, a czego się od niego spodziewać; co nastąpi po tym życiu ziemskim?
Kościół zaś wierzy, że Chrystus, który za wszystkich umarł i zmartwychwstał, może człowiekowi przez Ducha swego udzielić światła i sił, aby zdolny był odpowiedzieć najwyższemu swemu powołaniu; oraz że nie dano ludziom innego pod niebem imienia, w którym by mieli być zbawieni (Dz 4,12). Podobnie też wierzy, że klucz, ośrodek i cel całej ludzkiej historii znajduje się w jego Panu i Nauczycielu. Kościół utrzymuje nadto, że u podłoża wszystkich przemian istnieje wiele rzeczy nieulegających zmianie, a mających swą ostateczną podstawę w Chrystusie, który jest Ten sam, wczoraj, dziś i na wieki (Hbr 13,8).

Sobór Watykański II
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2026 Melroy van den Berg.