Liczba postów: 1582
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
18 marca
„Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam”
Jeśli obserwujemy zachowanie Zbawiciela w czasie Jego śmiertelnego życia, widzimy, że specjalnie ukrywał poznanie swojej tożsamości Syna Bożego, którą jednocześnie jednak objawiał. Zdaje się, że pragnął, aby z niej korzystać, ale nie w owej chwili – jakby Jego słowa miały pozostać ważne już wtedy, ale też trzeba było odczekać pewien czas, aby otrzymać ich wyjaśnienie. Jego słowa jakby oczekiwały Jego przyjścia, które miało skierować światło na Chrystusa i Jego naukę. Wśród swoich uczniów był „jak ten, kto służy” (Łk 22,27). Najwidoczniej dopiero po Jego zmartwychwstaniu, a szczególnie po Wniebowstąpieniu, kiedy zstąpił Duch Święty, apostołowie pojęli, kto przebywał z nimi. […]
Wielokrotnie, w Piśmie czy w świecie, nie dostrzegamy obecności Bożej w chwili, kiedy jest przy nas, ale dopiero później, kiedy spoglądamy wstecz, zdając sobie sprawę z tego, co się wydarzyło. Co za cudowna opatrzność, milcząca, lecz skuteczna, tak niezmienna, a szczególnie tak niezawodna! Oto co kompletnie zakłóca moc Szatana. Nie potrafi on rozpoznać działania dłoni Bożej w rozwoju wydarzeń; jego liczne zabiegi zadają się na nic wobec majestatycznego i pogodnego milczenia, niezakłóconego i świętego spokoju, który panuje w opatrzności Bożej. […]
Dłoń Boża zawsze czuwa nad swoimi i prowadzi ich drogą, której nie znają. Wszystko, co mogą zrobić, to wierzyć, a czego nie widzą teraz, ujrzą później. I z tą wiarą współpracują z Bożymi zamiarami.
Św. John Henry Newman (1801–1890)
kardynał, teolog, założyciel Oratorium w Anglii
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1582
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
20 marca
„Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo”
Jeśli wierzycie w Chrystusa, spełniajcie uczynki Chrystusa, aby żyła wasza wiara. Miłość ożywi tę wiarę, działanie będzie jej dowodem. Wy, którzy twierdzicie, że trwacie w Chrystusie, trzeba chodzić, jak On. Jeśli szukacie chwały, jeśli zazdrościcie szczęśliwym na tym świecie, jeśli źle mówicie o nieobecnych, jeśli odpłacacie złem za zło, to są rzeczy, których Chrystus nie robił. Mówicie, że znacie Boga, ale wasze czyny temu przeczą: „Ten człowiek czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie” (Iz 29,13; Mt 15,8). […]
Jednakże ta wiara, nawet uczciwa, nie wystarczy, by uczynić świętym, człowiekiem prawym, jeśli nie działa w miłości. Kto nie posiada miłości, nie potrafi kochać Oblubienicy, Kościoła Chrystusowego. A uczynki, nawet wykonane w prawości, bez wiary nie uczynią serca prawym. Nie można uznać za prawego człowieka, który nie podoba się Bogu; „bez wiary nie można podobać się Bogu” (Hbr 11,6). Kto nie podoba się Bogu, temu Bóg się nie spodoba. Ale komu podoba się Bóg, ten spodoba się też Bogu. A temu, komu nie podoba się Bóg, nie spodoba się mu także Oblubienica-Kościół. Jakże mógłby zatem być prawy ten, kto nie kocha ani Boga, ani Jego Kościoła, o którym powiedziano: „Sprawiedliwi potrafią cię kochać” (Pnp 1,3 Wlg).
Świętemu nie wystarczy wiara bez uczynków ani uczynki bez wiary, aby osiągnąć prawość serca. Bracia, my, którzy wierzymy w Chrystusa, musimy próbować iść drogą prostą. Wznieśmy razem do Boga nasze serca i ręce, abyśmy wspólnie stali się prawi, potwierdzając prawymi działaniami słuszność naszej wiary, kochając Kościół-Oblubienicę i kochani przez Oblubieńca, naszego Pana, Jezusa Chrystusa, błogosławionego przez Boga na wieki wieków.
Św. Bernard z Clairvaux (1091–1153)
mnich cysterski, doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1582
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
21 marca
„Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak ten człowiek przemawia”
Mógłby Bóg powiedzieć: «Wszystko już powiedziałem przez Słowo, będące moim Synem i nie mam już innego słowa; czyż mogę ci więcej odpowiedzieć albo objawić coś więcej ponadto? On jest całą moją mową, odpowiedzią, całym widzeniem i objawieniem. To objawienie wam wypowiedziałem, dałem i ukazałem, przez nie odpowiedziałem, dając wam Syna mego za brata, mistrza, przyjaciela, za cenę i nagrodę... „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie”» (Mt 17,5). […]
„Jeżeli szukasz u mnie słowa pociechy, spojrzyj na mego Syna, posłusznego z miłości ku mnie i uciśnionego, a znajdziesz prawdziwą pociechę. Jeśli chcesz, bym ci objawił jakieś skryte rzeczy czy zdarzenia, podnieś tylko oczy na Niego, a znajdziesz najskrytsze tajemnice i mądrość, i cuda Boże. On jest ich skarbnicą, według słów mego Apostoła: „W którym ukryte są wszystkie skarby mądrości i wiedzy” (Kol 2,3). Te skarby mądrości są o wiele większe, słodsze i cenniejsze dla ciebie niż to, co byś wiedzieć pragnął. Dlatego Apostoł chlubił się nimi i pragnął nic nie rozumieć, byle tylko znać Chrystusa Ukrzyżowanego (1Kor 2,2). Również gdy pragniesz wizji i objawień Bożych czy cielesnych, patrz także na mego Syna w ludzkiej postaci. Znajdziesz wtedy więcej, niż sądzisz, bo mówi o Nim św. Paweł: „W Nim bowiem mieszka cała Pełnia: Bóstwo, na sposób ciała” (Kol 2,9).
Nie można więc zapytywać teraz Boga w taki sposób jak w Starym Testamencie i nie ma już konieczności, aby do nas mówił. Przez Chrystusa bowiem objawił nam całość wiary i nic nowego już nie będzie nam objawiał.
Św. Jan od Krzyża (1542–1591)
karmelita, doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1582
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
22 marca
Słuchajmy i zmartwychwstańmy!
Wielu Żydów przybyło do Marty i Marii, aby je pocieszyć po śmierci brata. Gdy Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła mu na spotkanie, a Maria pozostała w domu. Marta powiedziała więc do Jezusa: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga”. […]
Jezus rzekł do niej: „Brat twój zmartwychwstanie”. Odpowiedź ta nie była do końca jasna, ponieważ nie powiedział: „Ja wskrzeszę twojego brata”, ale: „Brat twój zmartwychwstanie”. Wtedy Marta rzekła do Niego: „Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym. Jestem pewna tego zmartwychwstania, ale o zmartwychwstaniu tu i teraz nie wiem nic”. Jezus rzekł do niej: „Ja jestem zmartwychwstaniem”. Mówisz: „Mój brat zmartwychwstanie w dniu ostatecznym”. To prawda, ale Ten, przez którego wtedy zmartwychwstanie, może go wskrzesić już teraz, ponieważ jak sam mówi: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem”.
Słuchajcie, bracia, słuchajcie, co mówi nasz Pan. Oczywiście, wszyscy zebrani tam Żydzi oczekiwali, że ujrzą Łazarza, który zmarł cztery dni wcześniej, znów żywego. Słuchajmy i my również zmartwychwstańmy. Jakże wielu jest w tym zgromadzeniu tych, których przytłacza ciężar złych nawyków! Być może są wśród słuchających mnie tacy, do których można by powiedzieć: „Nie upajajcie się winem, z którego rodzi się pożądliwość”. A oni mówią: „Nie możemy”. Być może wśród tych, którzy mnie słuchają, są osoby nieczyste, splamione rozpustą i zepsuciem, do których mówię: „Nie czyńcie tych rzeczy, jeśli nie chcecie zginąć”; a oni odpowiadają: „Nie możemy się wyrwać z tego nawyku”.
O Boże, wskrzesz ich. „Ja jestem”, mówi Jezus, „zmartwychwstaniem i życiem”. On jest zmartwychwstaniem, ponieważ jest życiem. „Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki”.
Św. Augustyn (354–430)
biskup Hippony (Afryka Północna) i doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1582
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
24 kwietnia
„Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem”
Ktoś mógłby zapytać, jeśli Chrystus miał wydać za wszystkich swoje ciało na śmierć, to dlaczego nie opuścił śmiertelnej powłoki zwyczajnie, jak człowiek, lecz pozwolił się ukrzyżować? Ponieważ można by powiedzieć, że byłoby bardziej stosowne dla Niego złożyć ciało w godności, niż wycierpieć obrazę takiej śmierci. Ten zarzut jest zbyt ludzki: to, co przydarzyło się Zbawicielowi, jest naprawdę boskie i godne Jego boskości, z kilku powodów.
Przede wszystkim, ludzie doświadczają śmierci ze względu na słabość ich natury. Ich ciała nie mogą żyć długo, słabną z czasem. Przytrafiają im się choroby i umierają, utraciwszy siły. Ale Pan nie jest słaby, jest Mocą Bożą, jest Słowem Bożym i Życiem w sobie. Gdyby złożył swoje ciało w zaciszu, na łóżku, na sposób ludzki, pomyślano by, że nie miał w sobie nic innego, niż zwykli ludzie. Nie wypadało, żeby Pan był chory, skoro uzdrawiał choroby innych. […]
Dlaczego zatem nie odsunął śmierci, jak odsuwał choroby? Ponieważ właśnie dlatego posiadał ciało i po to, żeby nie krępować zmartwychwstania. Ale, powie ktoś, przecież mógł uniknąć zasadzki wrogów i zachować nieśmiertelne ciało. Niech się zatem dowie, że to też nie odpowiadało Panu. Podobnie jak nie było godne Słowa Bożego, będącego Życiem, zadanie sobie samemu śmierci z własnej inicjatywy, podobnie nie wypadało uciekać przed śmiercią, zadaną przez innych. Taka postawa wcale nie oznaczała słabości Słowa, ale pozwalała Go poznać jako Zbawiciela i Życie. Zbawiciel nie przyszedł doświadczyć swojej własnej śmierci, ale śmierci ludzi.
Św. Atanazy Wielki (295–373)
biskup Aleksandrii i doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1582
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
25 marca
„Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” (Łk 1,49)
O Maryjo, Świątynio Trójcy; Maryjo, Nosicielko Ognia, Matko Miłosierdzia. Ty jesteś tą młodą rośliną (Iz 11,1), która dała nam wonny kwiat Słowa jednorodzonego, Syna Boga. W Tobie bowiem zostało zasiane to Słowo (Mt 13,3nn). Ty niosłaś ogień ukryty i przysłonięty popiołem Twego człowieczeństwa. Naczynie pokory, gdzie płonie światło prawdziwej mądrości, przez ogień twojej miłości, przez płomień twojej pokory przyciągnęłaś do siebie i do nas Ojca przedwiecznego. […]
Dzięki temu światłu, o Maryjo, nigdy nie byłaś jak te panny niemądre (Mt 25,1nn), ale była napełniona cnotą roztropności. To dlatego chciałaś wiedzieć, jak mogło się dokonać to, co zapowiadał anioł. Ty wiedziałaś, że „u Boga wszystko jest możliwe”; nie wątpiłaś o tym. Dlaczego zatem spytałaś: „Nie znam męża”?
Nie brakowało ci wiary, zadałaś to pytanie z powodu twej wielkiej pokory. Nie wątpiłaś o mocy Bożej; czułaś się niegodną tak wielkiego cudu. Jeśli zmieszałaś się na słowa anioła to nie z obawy. W świetle Bożym zdaje mi się, że to był raczej podziw. Co takiego podziwiałaś, Maryjo, jeśli nie ogrom dobroci Boga? Spoglądając na siebie, czułaś się niegodną tej łaski, która wprowadziła cię w zdumienie. Twoje pytanie jest dowodem na twoją pokorę. Nie byłaś napełniona obawą, ale jedynie podziwem wobec ogromu dobroci Boga, w porównaniu do twojego uniżenia i niskiego stanu (Łk 1,48).
Św. Katarzyna ze Sieny (1347–1380)
tercjarka dominikańska, doktor Kościoła, współpatronka Europy
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1582
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
26 marca
„Abraham… ujrzał mój dzień i ucieszył się”
Ponieważ Abraham był prorokiem, widział w Duchu dzień nadejścia Pana i zamiar jego Męki, przez którą on sam i ci, którzy jak on, wierzyli w Boga, będą zbawieni. Zadrżał z wielkiej radości. Pan nie był nieznany Abrahamowi, skoro ten pragnął ujrzeć jego dzień. Pragnął ujrzeć ten dzień, aby móc także objąć Chrystusa, a widząc Go w sposób proroczy w Duchu, rozradował się.
To dlatego Symeon, który był jego potomkiem, wypełnił radość patriarchy i mówił: „Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów”. A Elżbieta powiedziała [według pewnych manuskryptów]: „Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy”. Radość Abrahama jakby spływała na tych, którzy czuwali, którzy oglądali Chrystusa i wierzyli w Niego. A od tych dzieci radość powracała do Abrahama. […]
To zatem w dobrym miejscu Pan składał mu świadectwo, mówiąc: „Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień – ujrzał [go] i ucieszył się”. To nie tylko w stosunku do Abrahama tak powiedział, ale o wszystkich, którzy, od początku, nabyli znajomość Boga i prorokowali przyjście Chrystusa. Bo oni otrzymali to objawienie od Syna samego, tego Syna, który w czasach ostatecznych stał się widoczny i dotykalny i rozmawiał z ludźmi, aby wzbudzić synów Abrahama z kamieni i uczynić jego potomstwo tak liczne, jak gwiazdy na niebie.
Św. Ireneusz z Lyonu (ok. 130 – ok. 208)
biskup, teolog, męczennik
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
|