Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kazania
30 marca

Orygenes (ok. 185–253)
kapłan i teolog

„Dom napełnił się wonią olejku”

Oblubienica z Pieśni nad Pieśniami mówi: „Nard mój rozsiewa woń swoją” (1,12); ale można także czytać: „Jego woń”. Oblubienica zbliżyła się do Oblubieńca, namaściła Go olejkami i w zadziwiający sposób, nard był jakby bezwonny, kiedy dostał się w ręce oblubienicy, ale wydał zapach w kontakcie z ciałem Oblubieńca – wydaje się, że to nie On pachniał nardem, ale nard przyjął Jego zapach. […]
Przedstawmy tutaj oblubienicę Kościoła w osobie Marii: jest powiedziane, że przyniosła funt drogocennego olejku, którym namaściła stopy Jezusa, wytarła je swoimi włosami i otrzymała w pewnym sensie dla siebie, przez włosy, zapach przeniknięty właściwością i mocą ciała Jezusa. Wyborna woń, nie tyle olejku, co Chrystusa, przepoiła jej głowę, i mówi [z Oblubienicą]: „Mój olejek, wylany na ciało Chrystusa, oddał mi Jego woń” […}
„A dom napełnił się wonią olejku”. To wskazuje bez wątpienia, że woń nauki, która wychodzi od Chrystusa i miły zapach Ducha Świętego napełniły każdy dom tego świata lub dom całego Kościoła. Lub przynajmniej napełnili dom tej duszy, która otrzymała w dziale woń Chrystusa, ofiarując naprzód dar wiary, jako czysty olejek nardowy, i otrzymując w zamian łaskę Ducha Świętego oraz miły zapach duchowej nauki, aby mogła także powiedzieć: „Jesteśmy bowiem miłą Bogu wonnością” (2Kor 2,15). Ponieważ jednak ten olejek został napełniony wiarą i cenną miłością, dlatego Jezus daje Marii takie świadectwo: „Dobry uczynek spełniła względem Mnie” (Mk 14,6).

Orygenes (ok. 185–253)
kapłan i teolog
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

31 marca

„Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz”

Święty Piotr, jeden z apostołów, wyrządził krzywdę swemu Mistrzowi, ponieważ się Go wyparł i zaklinał, że go nie znał. Co więcej, złorzeczył Mu i bluźnił, protestując, że nie wiedział, kim On jest (Mt 26,69nn). Poważne wydarzenie, które przebiło serce naszego Pana! Eh, biedny święty Piotrze, co robisz i co mówisz? Nie wiesz, kim On jest, nie znasz Go, chociaż zostałeś powołany do apostolstwa Jego wargami i wyznałeś, że On jest Synem Boga żywego? (Mt 16,16) Ach, jakże nieszczęsnym człowiekiem jesteś, jak ośmielasz się mówić, że Go nie znasz? Czy nie jest On tym, który niegdyś był u twoich stóp, aby je umyć (J 13,6), który cię karmił swoim Ciałem i Krwią? […]
Niech nikt będzie zbyt ufny w swoje dobre dzieła i sądzi, że już niczego się nie musi obawiać, skoro święty Piotr, który otrzymał tyle łask, obiecał towarzyszyć Panu w więzieniu i aż do samej śmierci, wyparł się Go jednak wobec nieznacznego pytania służącej.
Święty Piotr, usłyszawszy pianie koguta, przypomniał sobie; co zrobił i co mu powiedział dobry Nauczyciel. Wtedy, uznając swoją winę, wyszedł i zapłakał tak gorzko, że otrzymał za to odpust zupełny i przebaczenie wszystkich swoich grzechów. O błogosławiony święty Piotrze, za taką skruchą za grzechy otrzymałeś całkowite przebaczenie tak wielkiej zdrady. Wiem dobrze, że to święte spojrzenia naszego Pana przeniknęły jego serce i otworzyły mu oczy, aby uznał swój grzech (Łk 22,61). Od tego czasu Piotr nie przestał płakać, szczególnie kiedy słyszał pianie koguta rano i wieczorem. W ten sposób z wielkiego grzesznika stał się wielkim świętym.

Św. Franciszek Salezy (1567–1622)
biskup Genewy, doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

1 kwietnia

„Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia?”

Wiemy, dzięki opowieściom biblijnym, że Chrystus modlił się jak każdy Żyd, wierzący i wierny Prawu. Wypowiadał stare modlitwy błogosławieństw, które się wciąż recytuje, nad chlebem, winem i owocami ziemi, jak świadczą o tym opowiadania ostatniej Wieczerzy, w całości poświęconej dokonaniu jednego z najświętszych obowiązków religijnych – uroczystemu posiłkowi paschalnemu, który przypominał uwolnienie z poddaństwa w Egipcie. Być może to tutaj jest nam dana najgłębsza wizja modlitwy Chrystusa, która jak klucz wprowadza nas do modlitwy całego Kościoła. […]
Błogosławieństwo i dzielenie się chlebem i winem stanowiły część rytuału posiłku paschalnego. Ale jedno i drugie otrzymuje tutaj sens całkowicie nowy. Tutaj rodzi się życie Kościoła. Bez wątpienia to dniu Pięćdziesiątnicy rodzi się on jako wspólnota duchowa i widzialna. Ale tutaj, w Wieczerniku, dokonuje się wszczepienie latorośli w krzew winny, co czyni możliwym wylanie Ducha. Dawne modlitwy błogosławieństw stały się w ustach Chrystusa słowami tworzącymi życie. Owoce ziemi stały się jego Ciałem i Krwią, pełnymi życia. Pascha starego Przymierza stała się Paschą Przymierza nowego.


Św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein) (1891–1942)
karmelitanka bosa, męczennica, współpatronka Europy
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

2 kwietnia

W chwili ofiary prośmy o łaskę jedności

„Ponieważ jeden jest chleb, przeto my, liczni, tworzymy jedno Ciało”. I dodaje Apostoł: „Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba” (1 Kor 10,17). Aby prosić o to w chwili ofiary, mamy bardzo zbawienny przykład naszego Zbawiciela, który chciał, abyśmy, upamiętniając Jego śmierć, prosili o to, o co On sam, prawdziwy Kapłan, prosił za nas, mówiąc w chwili śmierci: „Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno”. A wkrótce potem dodaje: „Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał” (J 17,11.20-21). Tak więc, gdy ofiarujemy Ciało i Krew Chrystusa, prosimy o to, o co On prosił za nas, gdy zechciał się za nas ofiarować.
Przeczytaj ponownie Ewangelię, a przekonasz się, że nasz Odkupiciel, zaraz po zakończeniu tej modlitwy, udał się do ogrodu, gdzie został pojmany rękami Żydów. I właśnie po ostatniej Wieczerzy, podczas której dał swoim uczniom sakrament swojego ciała i krwi, Zbawiciel odmówił tę modlitwę za tych, którzy w Niego wierzyli. W ten sposób pokazał nam, że to, o co powinniśmy prosić przede wszystkim w chwili ofiary, to właśnie to, o co On, Najwyższy Kapłan, raczył prosić w chwili ustanawiania tej ofiary. To, o co prosimy – czyli naszą jedność w Ojcu i Synu – otrzymujemy dzięki jedności łaski duchowej, którą Święty Apostoł nakazuje nam pilnie strzec, mówiąc: „Znoście siebie nawzajem w miłości, usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój” (Ef 4,2-3).

Św. Fulgencjusz z Ruspe (467–532)
biskup w Afryce Północnej
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

3 kwietnia

„Gdy przyszli na miejsce, zwane «Czaszką», ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie” (Łk 23,33)

W zamian za drzewo, które zadało śmierć,
Wyrosłe pośrodku Raju (Rdz 3,3);
Niosłeś na swoich ramionach drzewo krzyża,
Wniosłeś je na miejsce zwane Golgotą.

Ulżyj mojej duszy, która popadła w grzech,
A niosąc tak ciężkie brzemię;
Ulżyj jej dzięki „słodkiemu jarzmu”
I „lekkiemu brzemieniu” krzyża (Mt 11,30).

W piątek, o trzeciej godzinie,
W dniu, kiedy pierwszy człowiek został zwiedziony;
Ty zostałeś przybity, Panie, na krzyżu
W tym samym czasie co zbrodniczy łotr.

Twoje dłonie, które stworzyły ziemię,
Rozciągnąłeś na krzyżu,
W zamian za dłonie Adama i Ewy, które się wyciągnęły
W stronę drzewa, gdzie zebrały śmierć.

Ja zgrzeszyłem jak oni,
A nawet więcej...
Przebacz mi mój występek
Jak im w krainie, gdzie nie ma nadziei.

Wstąpiłeś na święty krzyż,
Zdjąłeś nieposłuszeństwo ludzi;
A wroga naszej natury,
Przybiłeś do krzyża.

Umocnij mnie dzięki opiece
Tego świętego znaku, zawsze zwycięskiego,
A kiedy powstanie na Wschodzie (Mt 24,30),
Oświeć mnie jego światłem.

Łotrowi po Twojej prawicy
Otworzyłeś bramy Raju;
Wspomnij na mnie, kiedy powrócisz
z władzą królewską Twego Ojca (Łk 23,42).

Niech i ja usłyszę
Twoją odpowiedź, która raduje:
„Dzisiaj będziesz ze Mną w Edenie,
twojej pierwotnej ojczyźnie!”

Św. Nerses IV Šnorhali zwany Wdzięcznym (1102–1173)
patriarcha ormiański
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

7 kwietnia

„Udaj się do moich braci i powiedz im: «Wstępuję do Ojca mego i Ojca»”

Po zmartwychwstaniu Maria Magdalena szukała Pana w grobie, zapomniała o obietnicy powrotu z piekieł trzeciego dnia, wyobrażała Go sobie jako więźnia ziemi. Wiara pokorna i nieuczona szuka tego, czego nie wie, zapomina o tym, czego się ją uczy; łatwo czci, ale jej wierzenie jest niedoskonałe. Martwi się ranami, których Pan doświadczył w swoim ciele, ale wątpi o chwale Jego zmartwychwstania. Płacze, ponieważ kocha Chrystusa, martwi się, że nie znajduje Jego ciała; wyobraża sobie martwym Tego, który już królował. […]
Zarzuca się zatem błogosławionej Marii powolność w wierze (Łk 24,5nn) – późno rozpoznała Pana. To dlatego Pan jej powiedział: „Nie dotykaj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca”. To znaczy, dlaczego chcesz mnie dotknąć, ty, która mnie szukasz w grobie i nie wierzysz, że wstąpiłem do Ojca, ty, która szukasz mnie w krainie zmarłych i wątpisz, że powróciłem do nieba; ty, która szukasz mnie wśród zmarłych i nie spodziewasz się Mnie ujrzeć żyjącego przy Bogu, moim Ojcu? „Jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca” – mówi do niej, to znaczy: według ciebie jeszcze nie wstąpiłem do Ojca, według twojej wiary wciąż przebywam w grobie. […]
Ten, kto chce dotknąć Pana, musi wpierw w wierze umieścić Go po prawicy Ojca; jego serce, zamiast szukać Go między zmarłymi, powinno umiejscowić Go w niebie. Pan wstępuje do Ojca, On zawsze potrafi być z Ojcem. „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga” (J 1,1). Święty Paweł uczy nas, jak szukać Zbawiciela w niebie, mówiąc: „Szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadając po prawicy Boga”. A żebyśmy zapomnieli całkowicie o przyziemnym poszukiwaniu jak Maria, dorzuca: „Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi” (Kol 3,1-2). To zatem nie na ziemi ani pod ziemią, ani według ciała powinniśmy szukać Zbawiciela, jeśli pragniemy Go znaleźć i dotknąć, ale w chwale boskiego majestatu.

Św. Maksym z Turynu (? – ok. 420)
biskup
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

8 kwietnia

„Szedł z nimi”

Po swoim zmartwychwstaniu Pan Jezus spotkał w drodze dwóch ze swoich uczniów, którzy rozmawiali ze sobą o tym, co się wydarzyło, i powiedział do nich: „Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze, że jesteście tacy smutni?”
Ten fragment Ewangelii jest dla nas ważną lekcją, jeśli tylko potrafimy go zrozumieć. Jezus ukazuje się, jawi się na oczach uczniów, ale nie jest rozpoznany. Nauczyciel towarzyszy im w drodze i On sam jest drogą (J 14,6). Ale oni nie są jeszcze na prawdziwej drodze, kiedy Jezus ich spotyka; oni zgubili tę drogę. Kiedy przebywał z nimi przed swoją Męką, wszystko im przecież zapowiedział: swoje cierpienia, śmierć, zmartwychwstanie trzeciego dnia. Oznajmił im to wszystko, ale Jego śmierć sprawiła, że stracili pamięć. […]
„A myśmy się spodziewali – mówili – że On właśnie miał wyzwolić Izraela”. Jak to, uczniowie, spodziewaliście się, a teraz już nie macie nadziei? Chrystus żyje, a w was nadzieja jest martwa? Tak, Chrystus żyje. Ale żywy Chrystus znalazł martwe serca swoich uczniów. Pojawia się przed ich oczami, a oni Go nie spostrzegają, ukazuje się, ale pozostaje dla nich zakryty. Idzie razem z nimi i zdaje się za nimi podążać, ale to On ich prowadzi. Widzą Go, ale nie rozpoznają, ponieważ „oczy ich były niejako na uwięzi”, jak przytacza Ewangelia. Nieobecność Pana nie jest nieobecnością. Wierz jedynie, że Ten, którego nie widzisz, jest razem z tobą.

Św. Augustyn (354–430)
biskup Hippony (Afryka Północna) i doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

9 kwietnia

„Pokój z wami”

Zatrzymajmy naszą uwagę na nieoczekiwanym pozdrowieniu, powtórzonym trzy razy przez zmartwychwstałego Jezusa, kiedy objawił się uczniom, zgromadzonym i zamkniętym w górnej izbie „z obawy przed Żydami” (J 20,19). W tamtej epoce takie pozdrowienie musiało być zwyczajne, ale w obliczu okoliczności, w jakich zostało wypowiedziane, przybiera zadziwiającą pełnię. Przypominacie sobie, to pozdrowienie brzmi: „Pokój wam!” Pozdrowienie, które zabrzmiało w śpiewie aniołów na Boże Narodzenie: „Pokój na ziemi!” (Łk 2,14) To pozdrowienie biblijne, wcześniej zwiastowane jako faktyczna obietnica królestwa mesjańskiego (J 14,27) jest teraz oznajmiane jako rzeczywistość, która przybiera formę w pierwszym zalążku rodzącego się Kościoła. To pokój Chrystusa, który zwyciężył śmierć, razem z jej bliższymi i dalszymi przyczynami oraz straszliwymi skutkami.
Zmartwychwstały Jezus zwiastuje zatem i wprowadza pokój do zdezorientowanej duszy swoich uczniów. To pokój Pana, pojęty w swoim pierwotnym znaczeniu: osobistym, wewnętrznym, moralnym i psychologicznym, nieodłącznym od szczęścia – pokój, który wymienia święty Paweł w owocach Ducha po miłości, i radości, jakby stapiający się z nimi (Ga 5,22). Zjednoczenie tych trzech owoców nie jest daleko od naszego wspólnego doświadczenia duchowego; jest to najlepsza odpowiedź na pytanie o stan naszego sumienia, kiedy możemy powiedzieć: „Moje sumienie jest spokojne”. Czy jest coś cenniejszego dla człowieka świadomego i uczciwego? […]
Pokój sumienia jest szczęściem najbardziej autentycznym. Pomaga być silnym w przeciwnościach, podtrzymuje szlachectwo i wolność osoby nawet w najpoważniejszych sytuacjach, pozostaje kołem ratunkowym, to znaczy nadzieją, podczas gdy brak nadziei powinien brać górę. Ten niezrównany dar wewnętrznego pokoju jest pierwszym darem Zmartwychwstałego; który od razu ustanowił sakrament, jaki może dać pokój – sakrament pojednania – tego pojednania, które wskrzesza (J 20,23).

w. Paweł VI
papież w latach 1963–1978
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2026 Melroy van den Berg.