Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kazania
22 kwietnia

Bóg przewidział od zawsze, że człowiek przyjdzie do Niego

Każda rozumna dusza czerpie swoje źródło z prawdziwego Bogu: musi wybrać to, co jej odpowiada i odrzucić to, co jej się nie podoba, ponieważ zna w głębi siebie, co jest dobre, a co złe. Bóg, który jest jedyny, stworzył s energii swojego serca dokładne i wyjątkowe dzieło. I to dzieło pomnożył w cudowny sposób. Ponieważ Bóg jest żywym ogniem, ogniem, dzięki któremu oddychają dusze. Ogniem, który istnieje przed początkiem, który jest początkiem i czasem czasów. Boża wola przenika całkowicie zniszczalny świat i tam wskazuje na kres świata – wieczność.
Wszechmoc Boga cechuje się pełnią umiarkowania opartego na równowadze; nie ma ona ani początku, ani końca i dysponuje pełnią możliwości, by zrealizować wszystko, czego pragnie, bez żadnego wyjątku. Do doskonałości, która pozwala mocy Bożej podporządkować sobie wszystko, dołącza się miłość, niczym rodzaj spokoju w działaniu: miłość bowiem doskonale wypełnia wolę Bożą – źródło pokoju. Miłość odziewa się jednak w różne szaty, równie liczne, jak cnoty działające w człowieku: miłość jest źródłem wszelkiego dobra. Człowiek musi skierować ku temu prawdziwemu słońcu wszystkie intencje swojego serca.
To właśnie w tym spojrzeniu miłości objawia się przedwiedza Boga: miłość i przedwiedza współgrają ze sobą. Człowiek, który decyduje się poddać miłości, kocha to, co jest w Bogu, kontempluje Boga w czystości swojej wiary, nie ofiarowuje Mu niczego śmiertelnego, ale już teraz się osiedla w niebiańskich radościach, a Bóg od wieczności przewidział, że przyjdzie do Niego.

Święta Hildegarda z Bingen (1098–1179)
opatka benedyktyńska i doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

23 kwietnia

"Odstąp i płaszcz”

Żyć miłością – to dawać bez miary,
I nie żądając żadnej zapłaty.
Ach, daję hojnie, bo jestem pewna,
Że kiedy się kocha to się nie rachuje!
Sercu Bożemu, co tryska słodyczą,
wszystko oddałam – lekko biegnę teraz.
Jeden skarb tylko sobie zatrzymałam:
Żyć Miłością!

Żyć Miłością to odrzucić trwogę,
Wszelkie wspomnienie błędów przeszłości.
Moimi grzechami nie jestem naznaczona,
Bo je spalił ogień miłości.
Boski płomieniu, o najsłodszy żarze,
W Twoim ognisku wybrałam mieszkanie.
I w Twoich płomieniach śpiewam nieustannie (por. Dn 3,51):
„Żyję miłością!” […]

Żyć miłością! – co za szaleństwo!
Świat mnie namawia: „Porzuć to śpiewanie,
Nie marnuj twych wonności i życia,
Niech mądre będzie ich użytkowanie”.
Kochać Cię Jezu, co za płodna strata!
Dla Ciebie bezpowrotnie są moje wonności,
Chcę zatem śpiewać, schodząc z tego świata:
„Umieram z miłości!”

Kochać to wszystko oddać i oddać samego siebie.

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus (1873–1897)
karmelitanka, doktor Kości
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

24 kwietnia

Otrzymać w wierze tak wielka tajemnice Miłości

Święta Katarzyna usłyszała, jak Bóg do niej mówił]: O, najdroższa córko, otwórz oko intelektu, by oglądać przepaść mej miłości. Nie ma stworzenia rozumnego, którego serce nie musiałoby pęknąć z miłości, widząc po wszystkich dobrach, którymi was obsypałem, to dobrodziejstwo, które otrzymaliście w tym Sakramencie. […]
Kto kosztuje tego Sakramentu? Kto go widzi? Kto go dotyka? Zmysł ducha. Jakim okiem go widzi? Okiem intelektu, jeśli oko jest uzbrojone źrenicą najświętszej wiary. Oko to widzi w tej białości całego Boga i całego człowieka, naturę boską zjednoczoną z naturą ludzką, ciało, duszę, krew Chrystusa, duszę zjednoczoną z ciałem, ciało i duszę zjednoczone z moją naturą boską, nieoddzielną ode Mnie. […] Kto go dotyka? Ręka miłości. Tą ręką dotyka dusza tego, co oko intelektu widziało i poznało w Sakramencie przez wiarę: i dotyka ręką miłości, by upewnić się o tym, co duchowo widziała i poznała przez wiarę. Kto go kosztuje? Smak świętego pragnienia. Smak cielesny kosztuje smaku chleba, a smak duszy, którym jest święte pragnienie, kosztuje Boga-człowieka. Widzisz więc, że zmysły ciała mylą się, lecz nie zmysł duszy, dzięki światłu i pewności, które dusza posiada w sobie.
Bo oko intelektu ujrzało źrenicą najświętszej wiary; ujrzawszy – poznaje: potem dotyka z wiarą, ręką miłości, tego, co poznało przez wiarę. Wreszcie smakiem i gorącym pragnieniem, kosztuje dusza mej niewymownej płomiennej miłości. Ta miłość raczyła ją zaprosić do przyjęcia tak wielkiej tajemnicy tego Sakramentu i łaski, którą z nim otrzymuje.

Św. Katarzyna ze Sieny (1347–1380)
tercjarka dominikańska, doktor Kościoła, współpatronka Europy
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

25 kwietnia

„Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami”

Pan powiedział do Jedenastu: „Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie”. W pierwotnym Kościele wszystkie te znaki, które wymienił tutaj Pan, zostały wykonane dokładnie nie tylko przez apostołów, ale i przez wielu innych świętych. Poganie nie odwróciliby się od kultu idoli, gdyby przepowiadanie ewangeliczne nie zostało poparte tyloma znakami i cudami. Czy uczniowie Chrystusa bowiem nie głosili: „Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan”, według wyrażenia świętego Pawła? (1Kor 1,23). […]
Co do nas, odtąd znaki i cuda nie są nam już konieczne: wystarczy nam czytanie lub słuchanie o tych, które miały miejsce. Ponieważ wierzymy w Ewangelię, wierzymy w Pisma, które je zawierają. Jednakże znaki mają miejsce jeszcze codziennie i jeśli jest się uważnym, to rozpozna się większą wartość niż materialne znaki z dawnej epoki.
Każdego dnia kapłani udzielają chrztu i wzywają do nawrócenia: czy to nie jest wypędzanie złych duchów? Codziennie mówią nowym językiem, kiedy tłumaczą święte Pismo, zastępując starą literę przez nowy sens duchowy. Przepędzają węże, kiedy łagodnym napominaniem oczyszczają serca grzeszników ze złych przywiązań; uzdrawiają chorych, kiedy modlitwą jednają z Bogiem ułomne dusze. Takie były znaki, które obiecał Pan świętym. Takich oni dzisiaj jeszcze dokonują.

Św. Bruno z Segni (ok. 1045–1123)
biskup
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

26 kwietnia

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec”.

Nie tylko Janowi, umiłowanemu uczniowi, zostały ukazane otwarte bramy niebios (Ap 4,1). Wszystkim powiedziałeś...: „Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony”.
Zatem Ty sam jesteś bramą […]. Skoro jednak widzimy wielką bramę otwartą w niebie, my, którzy żyjemy na ziemi, cóż nam to da, jeśli nie możemy się wspiąć tak wysoko? Święty Paweł daje nam odpowiedź: „Ten, który zstąpił, jest i Tym, który wstąpił ponad wszystkie niebiosa” (Ef 4,10). Kimże On jest? Miłością. Panie, niech miłość, która jest w nas, wzniesie nas ku Tobie, tak jak miłość, która jest w Tobie, zstąpiła do nas. Ty, ponieważ nas umiłowałeś, zstąpiłeś do nas. Jeśli Cię miłujemy, wznosimy się ku górze, ku Tobie.
Ponieważ Ty sam powiedziałeś: „Ja jestem bramą”, przez Ciebie prosimy, otwórz nam siebie, abyśmy rzeczywiście ujrzeli, gdzie wchodzi się przez tę bramę […]. Mieszkanie, którego bramą jesteś, zostało już nam objawione – to niebo, gdzie mieszka Ojciec, tak jak czytamy: „Pan ma tron swój na niebiosach” (Ps 11,4). Dlatego też „nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przez Ciebie” (J 14,6), który jesteś bramą […]. Zatem ku Tobie podążamy. Proszę o odpowiedź: „Nauczycielu, gdzie mieszkasz?” (J 1,38). A Ty od razu udzielasz odpowiedzi: „Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie” (J 14,11). Oraz: „W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was” (J 14,20) […] Twoim mieszkaniem jest Ojciec, a Jego mieszkaniem – Ty sam. Ale to nie wszystko, gdyż także my jesteśmy Twoim mieszkaniem, a Ty naszym.

Wilhelm od św. Teodoryka (ok. 1085–1148)
benedyktyn, potem cysters
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

27 kwietnia

Pasterz w następstwie jedynego Pasterza

Prawdziwy pasterz to ten, który swoją dobrocią, zapałem i modlitwą jest w stanie szukać i sprowadzić na właściwą ścieżkę rozsądne owce, które się zagubiły. Sternik to ktoś, kto otrzymał, dzięki łasce Boga i swoim własnym trudem, moc duchową, która uzdalnia go do wyrwania statku z rozszalałych fal, a nawet samej otchłani. Lekarz to ten, który nabył zdrowie ciała i duszy i nie potrzebuje już żadnego lekarstwa.
Dobry sternik ratuje swój statek, a dobry pasterz ożywa i uzdrawia chore owce. Kiedy owce są na pastwisku, niech pasterz nie ustaje w posługiwaniu się swoim fletem słowa, szczególnie w momencie, kiedy stado szykuje się do snu. Ponieważ wilk niczego się tak nie obawia, jak pasterskiego fletu. Ile owiec pójdzie wiernie za pasterzem i postąpi w rozwoju, za tyle pasterz odpowie przed Gospodarzem.
To miłość pozwala poznać prawdziwego pasterza, skoro to przez miłość wielki pasterz poddał się ukrzyżowaniu.

Św. Jan Klimak (ok 575– 650)
mnich z Góry Synaj
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2026 Melroy van den Berg.