Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kazania
2 maja

„Oto matka twoja”

Chwalebna Dziewica zapłaciła za nas okup jako niewiasta dzielna i kochająca Chrystusa współczującą miłością. Jest powiedziane u świętego Jana: „Kobieta, gdy rodzi, doznaje smutku, bo przyszła jej godzina” (16,21). Błogosławiona Dziewica nie odczuwała bóli rodzenia, ponieważ nie poczęła w następstwie grzechu jak Ewa, przeciw której zostało wypowiedziane przekleństwo. Jej ból pojawił się później, kiedy porodziła w chwili krzyża. Inne kobiety znają ból ciała, ona doświadczała bólu serca. Inne cierpią z powodu stanu zdrowia, ona – ze współczucia i miłości.
Błogosławiona Dziewica zapłaciła za nas okup jako niewiasta dzielna i kochająca miłosierną miłością świat, a szczególnie lud chrześcijański. „Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona?&” (Iz 49,15) To powinno pozwolić nam zrozumieć, że cały lud chrześcijański pochodzi z łona chwalebnej Dziewicy. Jakże kochającą Matkę mamy! Kształtujmy się na przykładzie Maryi i idźmy za Nią w jej miłości. Ona tak współczuła duszom, że za nic uważała straty materialne i cierpienie fizyczne. „Za wielką bowiem cenę zostaliście nabyci!” (1Kor 6,20)

w. Bonawentura (1227–1274)
franciszkanin, doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

3 maja

Jak dostać się na łono Trójcy Przenajświętszej?

W ciągu swego publicznego życia Chrystus Pan objawia i wyjaśnia stopniowo to swoje pośrednictwo: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem”, powiada (J 14, 6). […] Syn Boży, zrodzony odwiecznie jako Słowo Ojca i wypowiedziany w czasie jako Słowo Wcielone, Jezus zawiera w sobie światło nie stworzone, jakim jest Bóg, i wszelkie światło, jakie Bóg chciał objawić światu (J 1, 9), i życie, jakie jest na łonie Trójcy Przenajświętszej, i życie, jakie Bóg chciał rozlać w duszach (J 1, 16). W Nim są wszystkie skarby mądrości i łaski i z tej właśnie Jego pełności my otrzymujemy. […]
Nasza łaska jest łaską synowską; to jest jej cecha istotna. Otrzymaliśmy ducha przybrania za synów, „w którym możemy wołać: Ojcze” (Rz 8, 15). Na łonie Trójcy Przenajświętszej jesteśmy albo synami, albo nie istniejemy tam wcale. Ojciec ma tylko swego jedynego Syna, to jest swoje Słowo. Wieczysty rytm życia w łonie Trójcy Przenajświętszej jest niezmienny. Bóg Ojciec, przez poznanie siebie samego, rodzi Syna, który Go wyraża; Ojciec i Syn, przez wspólne tchnienie miłości, sprawiają pochodzenie Ducha Świętego. Wieki całe i wieczność cała nie zmienią nic w tym ruchu. Jakżeż możemy wejść w ten rytm odwieczny i w nim uczestniczyć, jak tego wymaga nasze nadprzyrodzone powołanie? Nie inaczej jak tylko dzięki pewnej adopcji, która by tworzyła pewną jedność z jedną z Bożych Osób.
Słowo wcieliło się, przyjęło ludzką naturę i uniosło ją na łono tej chwały, jaką Słowo miało pierwej, zanim świat powstał (J 17, 5). Przez święte człowieczeństwo Chrystusa Słowo opanowało i pociągnęło wszystkich ludzi, którzy pozwolili się opanować przez łaskę. Cały Chrystus poszerzony i pełny, przez swoją jedność ze Słowem, razem z Ojcem światłości i miłosierdzia tchnie Miłość – Ducha Świętego, który, jako Duch Ojca i Syna, w konsekwencji jest duchem Kościoła i naszym.

Bł. Maria Eugeniusz od Dzieciątka Jezus (1894–1967) karmelita
założyciel Instytutu Notre–Dame de Vie
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

4 maja

„Duch Święty pouczy was o wszystkim”

Życie kontemplacyjne jest życiem nieba. Dzięki bowiem miłości zjednoczenia z Bogiem człowiek przekracza swój status stworzenia, aby odkryć i kosztować bogactwo i słodycz, jakimi jest sam Bóg, który je nieustannie wylewa w zakamarki ducha ludzkiego, tam, gdzie człowiek jest najbardziej podobny do godności Boga. Kiedy skupiony i kontemplatywny człowiek w taki właśnie sposób dołączył do swego odwiecznego obrazu i w tej przejrzystości, dzięki Synowi, znalazł swoje miejsce w łonie Ojca, zostaje oświecony boską prawdą. […]
Ponieważ należy wiedzieć, że Ojciec niebieski, żywy bezmiar, zwraca się, w swoich dziełach, ze wszystkim, co w Nim żyje, w stronę swego Syna, jako swojej odwiecznej Mądrości (Pr 8,22nn); a ta sama Mądrość, ze wszystkim, co w Niej żyje, odzwierciedla się, w swoich dziełach, w Ojcu, to znaczy bezmiaru, z którego wyszła. Z tego spotkania wyłania się trzecia Osoba, która stoi między Ojcem a Synem – Duch Święty, ich wspólna miłość, która jest jedno z obydwoma w tej samej naturze. Ta miłość ogarnia i przenika radośnie Ojca, Syna i to, co w Nich żyje, i to z tak hojnie i z taką radością, że wszystkie stworzenia są zmuszone zamilknąć na zawsze. Ponieważ nieuchwytny cud, ukryty w tej miłości, przekroczy na zawsze zdolność pojmowania wszelkiego stworzenia.
Jeśli uznajemy ten cud i kosztujemy go bez zdziwienia, to znaczy, że nasz umysł wznosi się na wyżyny i staje się jednym z Duchem Bożym, kosztując i spoglądając bez miary, jak Bóg, który kosztuje i spogląda na swoje własne bogactwo w jedności swej żywej głębi, wedle swojego przedwiecznego sposobu. To wyborne spotkanie, które następuje według zamysłu Boga, jest nieustannie odnawiane. Ponieważ podobnie jak Ojciec spogląda nieustannie na wszystkie rzeczy jako nowe przez pryzmat narodzin swego Syna, są one kochane na nowy sposób przez Ojca i Syna w obecności Ducha Świętego. Oto spotkanie Ojca i Syna, w którym jesteśmy miłośnie objęci, dzięki Duchowi Świętemu, w odwiecznej miłości.

Bł. Jan van Ruusbroec (1293–1381)
kanonik regularny
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

5 maja

„Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam”

W chwili próby człowiek, który szczerze pragnie Boga, powinien się u Niego schronić i czekać, aż spokój powróci. Kto wie, gdzie i kiedy spodoba się Bogu powrócić i obdarzyć go swymi dobrami? Co do ciebie, trzymaj się cierpliwie Bożej woli; więcej to warte niż porywy wspaniałej cnoty. Bo dary Boże nie są samym Bogiem i Nim trzeba się radować, a nie z Jego darów. Ale nasza natura jest tak nienasycona, tak zamknięta w sobie, że wślizguje się wszędzie, aby zagarnąć to, co do niej nie należy, brukając dary Boże i stając w poprzek Bożej pracy. […]
Ty zatem zanurz się w Chrystusa, w Jego ubóstwo i prawość, w Jego posłuszeństwo, miłość i wszystkie inne cnoty. To w Nim dane są człowiekowi dary Ducha Świętego, wiara, nadzieja i miłość, prawda, radość i pokój wewnętrzny w Duchu Świętym. W Nim wreszcie znajduje się zawierzenie i słodka cierpliwość, które pozwalają nam wszystko otrzymywać od Boga z jednakowym sercem.
Wszystko, na co Bóg pozwala i o czym postanawia, pomyślność i niedola, radość i ból, to wszystko ma służyć dobru człowieka (Rz 8,28). Każdą najmniejszą rzecz, która się przytrafia człowiekowi, Bóg ją widzi w perspektywie wieczności, istnieje ona odwiecznie w Nim i zdarza się według Jego woli, a nie inaczej. Trwajmy więc w pokoju! Ten pokój w każdych okolicznościach nabywa się przez obojętność na ten świat i pielęgnowanie życia wewnętrznego. Taki jest udział człowieka szlachetnego, którego pokój duszy jest solidnie zakorzeniony w Bogu, w pragnieniu Boga samego, który wszystko oświeca; to wszystko jest oczyszczone przez zjednoczenie z Chrystusem.

Jan Tauler (ok. 1300–1361)
dominikanin ze Strasburga
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

7 maja

„To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna”

Proszę Cię, mój Boże, spraw, bym Cię poznał i kochał, aby moja radość była w Tobie. A jeśli to nie jest możliwe w tym życiu, spraw przynajmniej, abym w tym postępował każdego dnia, aż do osiągnięcia pełni. Niech w tym życiu znajomość Ciebie wzrasta we mnie, aż się zakończy ostatniego dnia; niech wzrasta we mnie Twoja miłość i niech będzie ona doskonała w życiu przyszłym, aby moja radość, już tutaj wielka w nadziei, wydoskonali się w rzeczywistości.
Panie Boże, przez Twego Syna, Ty nam rozkazałeś, a właściwie poradziłeś, żeby prosić, i obiecałeś, że nas wysłuchasz „aby nasza radość była pełna” (J 16,24). Zanoszę do Ciebie tę modlitwę, którą nam zaleciłeś przez tego, który jest naszym „Przedziwnym Doradcą” (Iz 9,5). Obym mógł otrzymać to, co obiecałeś przez tego, który jest Twoją Prawdą: aby moja radość była pełna. Prawdziwy Boże, zanoszę do Ciebie tę modlitwę; wysłuchaj mnie: aby moja radość była pełna.
Niech to będzie odtąd medytacja mojego ducha i słowo moich warg. Niech to będzie miłość mojego serca i mowa moich ust. Niech to będzie głód mojej duszy, pragnienie mego ciała, żądza całej mojej istoty, aż wejdę do radości mego Pana (Mt 25,21). Boże w Trójcy jedyny, błogosławiony po wszystkie czasy. Amen

Św. Anzelm z Canterbury (1033–1109)
mnich, biskup i doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

9 maja

„Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził”

Jeśli „ze śmierci przeszliśmy do życia” (J 5,24), to jest od bezbożności do wiary, nie dziwmy się, że świat nas nienawidzi. Kto bowiem nie przeszedł ze śmierci do życia, ale trwa w śmierci, ten nie może miłować tych, którzy z mrocznych siedzib śmierci, że tak powiem, przeszli do budowanych z żywych kamieni jasnych przybytków życia. […]
Oto nadszedł dla nas, o chrześcijanie, czas chwały. Powiada bowiem Apostoł: „Chlubimy się z ucisków, wiedząc, że ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość wypróbowaną cnotę, wypróbowana zaś cnota – nadzieję. A nadzieja zawieść nie może”. Oby tylko „miłość Boża rozlana była w naszych sercach przez Ducha Świętego” (Rz 5, 3-5). […]
„Podobnie bowiem jak obfitują w nas cierpienia Chrystusa, tak też doznajemy odeń obfitej pociechy” (2 Kol 1,5). A zatem z największą gorliwością przyjmijmy cierpienia Chrystusa. Niech obfitują w nas, skoro pragniemy obfitej pociechy. Dostępują jej wszyscy, którzy płaczą. Wszakże niejednakowo wszyscy. Gdyby bowiem jednakowa miała być pociecha, nie byłoby napisane: „Jak obfitują w nas cierpienia Chrystusa, tak też doznajemy obfitej pociechy” (2 Kor 1,7).

Orygenes (ok. 185–253)
kapłan i teolog
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2026 Melroy van den Berg.