Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kazania
28 lipca

„Nieprzyjazny człowiek to sprawił”

Piszę do was, bracia umiłowani, abyście wiedzieli, że od dnia, kiedy Adam został stworzony, aż do końca świata, Zły walczy bez ustanku ze świętymi (Ap 13,7)… Tymczasem niewielu jest tych, którzy zdają sobie sprawę, że niszczyciel dusz mieszka z nimi w ich ciele, tuż obok duszy. Doznają oni różnych kłopotów i nie ma nikogo na ziemi, kto by ich pocieszył. Dlatego też zwracają swoje spojrzenia do nieba i tam pokładają ufność, aby stamtąd otrzymać coś dla swojego wnętrza. I przez tę siłę, a także dzięki zbroi Ducha Świętego (Ef 6,13), zwyciężają. W rzeczywistości to z nieba otrzymują siłę, która pozostaje ukryta dla oczu. Tak jak szukają Boga z całego serca, tak siła Boga w tajemniczy sposób przychodzi im z pomocą w każdej chwili… Dzieje się tak, gdyż doświadczają swojej słabości, są niezdolni zwyciężać, żarliwie zabiegają o zbroję Bożą i do walki zostają odziani Duchem Świętym (Ef 6,13), stają się więc zwycięzcami…
Wiedzcie zatem, umiłowani bracia, że we wszystkich tych, którzy przygotowali swoją duszę, aby mogła stać się żyzną ziemią dla bożego ziarna, nieprzyjaciel od razu zasiewa chwasty… Wiedzcie także, że ci, którzy nie szukają Pana z całego swego serca, nie są kuszeni przez szatana w tak samo jawny sposób. Dzieje się to raczej po kryjomu. Szatan poprzez różne wybiegi próbuje oddalić ich od Boga.
Ale teraz, bracia, nabierzcie odwagi i nie bójcie się niczego. Nie pozwólcie się zastraszyć przez wyobrażenia podsuwane przez wroga. W modlitwie nie poddawajcie się wątpliwym namowom, mnożąc niestosowne krzyki, ale otrzymujcie łaskę Pana w żalu za grzechy i skrusze… Nabierzcie odwagi, pokrzepcie ducha, zachowujcie dobro, zatroszczcie się o wasze dusze, trwajcie gorliwie na modlitwie… Gdyż wszyscy, którzy szukają Boga w prawdzie, otrzymają Bożą moc dla duszy, a otrzymując to Boskie namaszczenie odczują oni w sobie smak i słodycz rzeczywistości, która ma nadejść. Niech pokój Pana – ten, który towarzyszył wszystkim świętym i chronił ich od pokus, zamieszka wśród was.

Homilia przypisywana św. Makaremu z Egiptu (? – 390)
mnichowi
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

29 lipca

„Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem”

Kiedy zapytał: „Gdzieście go położyli?”, łzy napłynęły do oczu Pana. Jego łzy stały się jakby deszczem, Łazarz stał się ziarnem pszenicy, a grób – ziemią. Na potężny głos Zbawiciela Łazarz wyrósł jak ziarno pszeniczne, wyszedł na zewnątrz i oddał hołd Panu.
Jezus oddał życie Łazarzowi i umarł z niego, gdyż, kiedy wyciągnął go z grobu i zasiadł u jego stołu, On sam został symbolicznie namaszczony olejkiem, który Maria wylała na Jego głowę (Mt 26,7). Panowanie śmierci, która triumfowała od czterech dni, zostało złamane, aby śmierć wiedziała, że Pan z łatwością pokona ją trzeciego dnia. Jego obietnica jest prawdziwa – bo obiecał, że zmartwychwstanie trzeciego dnia (Mt 16,21). Pan zatem przywrócił Marii i Marcie radość, pokonując piekło, aby ukazać, że On sam nie ulegnie na wieki śmierci. Teraz, za każdym razem, kiedy ktoś powie, że zmartwychwstanie trzeciego dnia jest niemożliwe, powinien popatrzyć na tego, który został wskrzeszony dnia czwartego.
„Usuńcie kamień.” Cóż to, czyż Ten, który wskrzesza z martwych i daje życie, nie mógłby sam otworzyć grobu i odrzucić kamienia? Czyż Ten, który mówił uczniom: „Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: «Przesuń się stąd tam!», a przesunie się” (Mt 17,20), nie mógłby sam swoim słowem przesunąć kamienia, który zamykał grób? Zapewne mógłby odrzucić kamień swoim słowem – On, którego głos pokruszył skały i groby, gdy zawisł na krzyżu (Mt 27,51-52). Ale ponieważ był przyjacielem Łazarza, powiedział: „Otwórzcie, abyście poczuli jak śmierdzi zepsuciem i rozwiążcie go, wy, którzy spowiliście go w całun, abyście zobaczyli tego, którego pochowaliście”.

Św. Efrem (ok. 306–373)
diakon w Syrii, doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

30 lipca

Naśladować cierpliwość Pana

Nasz Pan był niezrównanym modelem cierpliwości: znosił „diabła” wśród swoich uczniów aż do Męki (J 6,70). Powiedział: „Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa” (Mt 13,29-30). Przepowiedział, że sieć, symbol Kościoła, wyciągnie na brzeg, to znaczy, aż do końca świata, wszelkiego rodzaju ryby, dobre i złe. Dał poznać na wiele sposobów, otwarcie lub w przypowieściach, że zawsze będzie istniała mieszanka dobrych i złych. A jednak głosi, że trzeba czuwać nad rygorem w Kościele, kiedy mówi: „Gdy brat twój zgrzeszy, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata” (Mt 18,15). […]
Dzisiaj spotykamy ludzi, którzy trzymają się jedynie surowych zasad, nakazują karę dla wichrzycieli, wołają: „nie dawajcie psom tego, co święte”, „niech ci będzie jak… celnik” ten, który gardzi Kościołem, żądają, żeby odciąć od ciała jeden z członków powodujących zgorszenie (Mt 7,6; 18,17; 5,30). Nich niewczesna gorliwość wzbudza duży niepokój w Kościele, bo chcieliby wyrwać chwast przed czasem, a ich zaślepienie sprawia, że sami stają się wrogami jedności Jezusa Chrystusa. […]
Strzeżmy się, aby nie wpuszczać do naszych serc tych zarozumiałych myśli, starając się odseparować od grzeszników, aby się nie zbrukać w kontakcie z nimi, pragnąc stworzyć grupę uczniów czystych i świętych. W taki sposób tylko rozerwiemy jedność, pod pretekstem nieobcowania ze złymi. Wręcz przeciwnie, przypomnijmy sobie przypowieści z Pisma, natchnione słowa, uderzające przykłady, gdzie jest nam ukazane, że źli byli zawsze obok dobrych w Kościele, aż do końca świata i do dnia sądu, a ich uczestnictwo w sakramentach nie przynosiło szkody dobrym, jeśli tylko ci nie brali udziału w ich grzechach.

Św. Augustyn (354–430)
biskup Hippony (Afryka Północna) i doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

31 lipca

„Czyż nie jest On synem cieśli? I niewiele zdziałał tam cudów, z powodu ich niedowiarstwa”

Jak długo, jak się będę cieszył życiem, które mi dajesz, Ojcze święty, Boże wszechmogący, tak będę cię głosił, Boże wieczny, ale i Ojcze wieczny. Nigdy się nie ustanowię sędzią twej wszechmocy i twych tajemnic; nigdy nie ustanowię mojego ograniczonego poznania ponad prawdziwe pojęcie twej nieskończoności; nigdy nie potwierdzę, że istniałeś uprzednio bez twej Mądrości, Potęgi i Słowa, Boga, Jedynego Zrodzonego, mojego Pana Jezusa Chrystusa. Bo jeśli nawet mowa ludzka jest słaba i niedoskonała, kiedy mówi o Tobie, to nie przytępi to mojego umysłu tak, że moja wiara zamilkłaby, bo brakłoby jej słów, aby wyrazić tajemnicę Twego bytu.
Nawet w tym, co nas otacza, są rzeczy, których przyczyn nie pojmujemy, choć znamy ich efekty. I kiedy przez naszą naturę nie potrafimy się wysłowić, nasza wiara zabarwia się adoracją. Kiedy kontempluje gwiazdy na niebie, odpływy i przypływy morza, moc ukrytą w zasiewach, moja niewiedza pomaga mi Ciebie kontemplować, bo jeśli nawet nie pojmuję tej natury, która jest do moich usług, to dostrzegam Twoją dobroć, bo ona jest, aby mi służyć. Widzę, że sam siebie nie znam, lecz tym bardziej Cię podziwiam. Dałeś mi rozum i życie, a moje zmysły ludzkie sprawiają mi wiele radości, ale nie potrafię zrozumieć, jakie były moje początki człowieka.
To w niepojmowaniu tego, co mnie otacza, udaje mi się pojąć, kim jesteś. Przenikając twoją naturę, uwielbiam Cię. Dlatego też, jeśli nawet nie pojmuję Twoich tajemnic, w niczym nie umniejsza to mojej wiary w twoją wszechmoc. Narodziny Twego wiecznego Syna przekraczają pojęcie wieczności, są wcześniejsze niż wieczność. Nim wszystko zaczęło istnieć, jest On Synem, który wyszedł od Ciebie; jest prawdziwym Bogiem. Nigdy nie istniałeś bez niego. Ty jesteś Ojcem wiecznym Jedynego Zrodzonego przed wszystką wiecznością.

Św. Hilary (ok. 315–367)
biskup Poitiers, doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

1 sierpnia

Herod pragnie ujrzeć Chrystusa

„Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył” (J 1,18). Boskość jest niewyrażalna i niepojęta: „Nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn” (Mt 11,27), i Duch Święty także wie, co pochodzi od Boga. Ale po tym pierwszym i błogosławionym poznaniu boskim, nikt nigdy nie znał Boga, jeśli nie ten, któremu Bóg sam się objawił.
Jednakże Bóg nie pozostawił nas w całkowitej niewiedzy, bo każdy posiada zasiane przez Niego poznanie, że Bóg jest. Samo stworzenie, przez swoją spójność i kierunek, głosi wspaniałość boskiej natury (por. Rz 1,20). Następnie Prawo i prorocy, Jego jedyny Syn, Pan, „Bóg nasz i Zbawiciel, Jezus Chrystus” (2P 1,1), objawiali poznanie Boga, według tego, co możemy poznać. To dlatego przyjmujemy to wszystko, co nam przekazało Prawo, prorocy, apostołowie i ewangeliści – znamy to, przykładamy się do tego z pobożnością i nie szukamy niczego ponad.
Bóg jest dobry, zaradza wszelkim potrzebom. Ponieważ wie wszystko i wyposaża we wszystko, co każdemu potrzeba, objawił nam wiedzę pożyteczną dla nas, a przemilczał to, czego nie potrafimy unieść. Bądźmy z tego zadowoleni i pozostańmy przy tym.

Św. Jan z Damaszku (Jan Damasceński) (ok. 675–749)
mnich, teolog, doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

2 sierpnia

„Jedli wszyscy do sytości”

Widząc, że dzień zbliżał się ku wieczorowi, apostołowie Odkupiciela zbliżyli się do Niego i zawołali: „Nauczycielu, dzień się chowa i cały lud jest zmęczony postem; a wiesz, że miejsce jest pustynne. Odeślij ich, zanim zapadnie wieczór, niech idą do wsi i zakupią sobie żywności. Bo oni nie są w stanie pościć tak jak my, którym dałeś siłę, bo Ty jesteś niebieskim chlebem nieśmiertelności”.
"Ty jesteś, z twojej natury, smakiem świata i wszystkich nauczyłeś poznania. Karmiąc lud słowami prawdy, poprowadziłeś ludzi w stronę zbawienia, dając im poznanie sprawiedliwości. Nasycili oni duchowo swe dusze, ale teraz potrzebują zatroszczyć się o ciała… Odeślij ich, bo jesteśmy niespokojni… Pouczałeś uczniów i apostołów o współczuciu dla wszystkich, bo Ty jesteś niebieskim chlebem nieśmiertelności”…
Kiedy Chrystus usłyszał te słowa, odpowiedział: „Mylicie się, bo nie wiecie, że jestem Stworzycielem świata. Ale czuwam nad nim; wiem, czego ci ludzie potrzebują, widzę, że jesteśmy na pustyni i zapada zmrok, ale to Ja ustanowiłem bieg słońca. Znam wyczerpanie tłumu i wiem, co dla nich uczynię. Zaspokoję ich głód, bo jestem niebieskim chlebem nieśmiertelności”…
Pomnóż także w nas, Zbawicielu, wielość Twoich przebaczeń, a tak jak nasyciłeś tłumy na pustyni Twoją mądrością i nakarmiłeś je przez Twoją moc, nakarm i nas sprawiedliwością, umacniając w wierze, Panie. Nakarm nas wszystkich, Współczujący; daj nam Twą łaskę i przebaczenie win…, bo Ty jesteś jedynym Chrystusem, jedynym miłosiernym, niebieskim chlebem nieśmiertelności.

Św. Roman Pieśniarz
zwany Romanem Melodosem (? – ok. 560), kompozytor hymnów
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

3 sierpnia

„Przeprawmy się na drugą stronę jeziora” (Łk 8,22)

„Zaraz też przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy”. Tłumy nie mogły przybyć na drugi brzeg, ludzie nie byli Hebrajczykami w duchowym znaczeniu tego słowa, które można przetłumaczyć: „ludzie z drugiego brzegu”. To dzieło było zarezerwowane dla uczniów Jezusa: wyruszyć na drugi brzeg, przekroczyć oczywistość i cielesność, te czasowe rzeczywistości i dotrzeć, jako pierwsi, do niewidzialnego i wiecznego. A jednak uczniowie nie mogli poprzedzić Jezusa na drugim brzegu; być może chciał, aby doświadczyli, że bez Niego nie mogą tego osiągnąć. Czym jest ta łódka, którą Jezus każe wziąć uczniom? Czy nie symbolizuje walki przeciw pokusom i trudnym okolicznościom?
Następnie wstąpił na górę, na ubocze, aby się modlić. Za kogo się modli? Prawdopodobnie za tłumy, aby, raz odesłane po spożyciu błogosławionych chlebów, nie zrobiły nic przeciwnego temu odesłaniu przez Jezusa. Także za uczniów, żeby nic im się złego nie przytrafiło na morzu ze względu na fale i przeciwny wiatr. Mam ochotę powiedzieć, że to za pomocą modlitwy Jezus zwraca się do Ojca, aby uczniowie nie doznali żadnej szkody, kiedy morze, fale i wiatr uwzięły się na nich.
I my, jeśli któregoś dnia zmagamy się z nieuniknionymi pokusami, przypomnijmy sobie, że Jezus przynaglił nas do wejścia do łodzi i nie można dotrzeć na drugi brzeg nie doświadczając fal i przeciwnego wiatru. Następnie kiedy widzimy, że otaczają nas liczne i uciążliwe trudności, zmęczeni nawigacją pośród nich z ubóstwem naszych środków, pomyślmy, że nasza łódka jest na środku morza, a fale chcą, abyśmy „ulegli rozbiciu w wierze” (1Tm 1,19). Bądźmy pewni jednakże, że pod koniec nocy, kiedy „noc się posunęła, a przybliżył się dzień” (Rz 13,12), Syn Boży zbliży się do nas, aby ukoić morze dla nas, idąc po wodzie.

Orygenes (ok. 185–253)
kapłan i teolog
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

4 sierpnia


„Boże, stwórz we mnie serce czyste” (Ps 50,12)

Czystość serca odpowiada stopniowi miłości i łaski Bożej; tak zatem, kiedy nasz Pan nazywa błogosławionymi czystego serca (Mt 5,8); to mówi o tych, którzy są napełnieni miłością, bo błogosławieństwo jest nam dane wedle stopnia naszej miłości.
Kto prawdziwie kocha Boga, ten nie wstydzi się przed światem tego, co dla Niego czyni i nie ukrywa tego zmieszany, nawet gdyby wszyscy go potępiali.
Kto prawdziwie kocha Boga, ten uważa za zysk i nagrodę utratę wszystkich rzeczy stworzonych, a nawet utratę samego siebie z miłości do Boga.
Kto pracuje dla Boga z czystą miłością, nie tylko nie przejmuje się, że go widzą ludzie, ale też i nie działa po to, by Bóg go zobaczył.
Wielka to rzecz – ćwiczenie się w świętej miłości –bo dusza, która doszła do doskonałości i skonsumowania miłości, niechybnie dostrzega oblicze Boga, w tym życiu lub tamtym.
Człowiek czystego serca korzysta także z wywyższenie i poniżenia, aby stawać się coraz czystszym, podczas gdy w nieczystym sercu to wydaje wciąż owoce nieczystości.
Z każdej rzeczy serce czerpie wyśmienitą, czystą i duchową znajomość Boga, pełną radości i miłości.

Św. Jan od Krzyża (1542–1591)
karmelita, doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

5 sierpnia

„Panie mój, Królu nasz, Ty jesteś jedyny, wspomóż mnie samotną, nie mającą oprócz Ciebie [żadnego] wspomożyciela” (Est 4,17)

W Ewangelii Jezus zaprasza nas do tej modlitwy: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam”. Te słowa są bardzo cenne, bo wyrażają prawdziwą relację Boga z człowiekiem i ponieważ znajdują odpowiedź na fundamentalny problem w historii religii i w naszym życiu osobistym. Czy jest dobrze i sprawiedliwie prosić o coś Boga? Lub czy jedyna odpowiedź, odpowiadająca na transcendencję i wielkość Boga, nie polega na chwaleniu Go, wielbieniu, dziękowaniu – na modlitwie, która jest zatem bezinteresowna? […]
Jezus nie zna tej obawy. On nie naucza religii dla elit, całkowicie bezinteresownej. Idea Boga, którą przekazuje Jezus, jest inna: Jego Bóg jest bardzo ludzki; to Bóg dobry i potężny. Religia Jezusa jest ludzka i prosta – to religia ludzi prostych: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom” (Mt 11,25). Prostaczkowie, którzy potrzebują Bożej pomocy i o nią proszą, rozumieją lepiej tę prawdę niż mędrcy, którzy rezygnują z modlitwy prośby i uznają jedynie bezinteresowną modlitwę uwielbienia Boga. Tworzą oni samowystarczalność człowieka, co nie jest w zgodzie z jego ubóstwem, jak to wyraża Estera: „Wspomóż mnie!” (Est 4,17). Za tą szlachetną postawą, która nie chce kłopotać Boga naszymi małymi nieszczęściami, kryje się zwątpienie: czy Bóg ma moc, by zmienić naszą sytuację i wejść w rzeczywistość naszego ziemskiego życia?
Jeśli Bóg nie reaguje, jeśli nie ma mocy działania w konkretnych zdarzeniach w naszym życiu, to jak może pozostawać Bogiem? A skoro Bóg jest miłością, to czy miłość nie znajdzie sposobu, żeby odpowiedzieć na nadzieję tego, który kocha? Jeśli Bóg jest miłością, a nie mógłby nam pomóc w naszym konkretnym życiu, to miłość nie byłaby ostateczną mocą świata.

Kardynał Józef Ratzinger (Papież Benedykt XVI w latach 2005–2013)
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

6 sierpnia

„To jest mój Syn umiłowany”

Szymon Piotr rzekł: „Panie, dobrze, że tu jesteśmy”. O czym Ty mówisz, Piotrze? Jeśli tu zostaniemy, jak wypełnią się proroctwa? Kto przypieczętuje przepowiedziane słowa? Kto aż do końca wypełni tajemnice sprawiedliwych? Jeśli zostaniemy tutaj, w kim wypełnią się słowa: „Przebodli ręce i nogi moje?” Do kogo odnosić się będą słowa: „Moje szaty dzielą między siebie i los rzucają o moją suknię?” (Ps 22,17.19; J 19,24). Kto wypełni zapowiedź psalmisty: „Dali mi jako pokarm truciznę, a gdy byłem spragniony, poili mnie octem?” (Ps 69,22; Mt 27,34; J 19,29). Kto doświadczyłby słów: „Moje posłanie jest między zmarłymi?” (Ps 88,6). Jakże wypełniłyby się obietnice, w jaki sposób zostałby zbudowany Kościół?
Piotr powiedział także: „Jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Wysłany, by na całym świecie budować Kościół, Piotr chce postawić trzy namioty na szczycie góry. Jeszcze widzi w Chrystusie człowieka, podobnie jak postrzega Mojżesza i Eliasza. Jednak Jezus wkrótce ukaże mu, że nie potrzebuje namiotu. To On przez czterdzieści lat osłaniał Izraelitów namiotem z obłoku, kiedy przechodzili przez pustynię (Wj 40,34).
„Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich”. Czy widzisz Szymonie, ten namiot wzniesiony bez trudu? Oddalający upał, a nierzucający cienia – namiot jaśniejący światłem! Kiedy uczniowie dziwili się, głos Ojca dał się słyszeć z obłoku: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!” Ojciec pokazuje uczniom, że zadanie Mojżesza zostało już wypełnione. Odtąd powinni słuchać Syna Bożego. Ojciec na górze objawia apostołom to, co było przed nimi zakryte: „Jestem, który jestem” objawił „Tego, który jest” (Wj 3,14) – Ojciec ukazał swojego Syna.

Św. Efrem (ok. 306–373)
diakon w Syrii, doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2026 Melroy van den Berg.