Liczba postów: 2646
Liczba wątków: 256
Dołączył: 18.05.2016
(Wczoraj, 13:20:44)Aurelio de Medici y Zep napisał(a): Wasza Eminencjo,
dziękuję za odpowiedzi na pytania. Korzystając z Waszej obecności, kieruję kilka kolejnych pytań.
1. Czy mógłby Wasza Eminencja sprecyzować, o jaką opozycję chodzi? Czy ktokolwiek uważał się za legalnego patriarchę w kontrze do Aleksandra IV i Klemensa III? Jakie były powody owego uznania Aleksandra IV i Klemensa III za antypatriarchów w środowiskach opozycyjnych?
2. Czy mógłby Wasza Eminencja opowiedzieć, w zakresie dopuszczalnym przez tajemnicę spowiedzi, jak również według możliwości swojej pamięci, o okolicznościach konklawe, które wybrało Benedykta I? Kto brał w nim udział? Czyimi nominatami byli?
Wasza Eminencjo,
1. Wtedy Kościół Powszechny podzielił się na kilka obozów: pierwotny, rotryjski to były rządy Klemensa III i Aleksandra IV oczywiście (na starym forum oraz na nowym forum, a także w stowarzyszeniu ze Skarlandem) i to był obóz w zasadzie składający się z Kosmy, Alberta, mnie, później dołączył do tego grona della Popolly i parę innych osób, których nazwisk już nie pamiętam. Również część starych rotryjczyków opuściła Rotrię bezpowrotnie - jak Pafnucy, Ganganelli czy młodszy Mancini. Z kolei po drugiej stronie obozu był Lorezno de Medici ze swoimi klonami oraz grupą współpracowników, jak Pio, Cesare i parę innych osób, o których już nie pamiętam. Nie pamiętam również po której stronie był Wieniawa, ale wydaje mi się, że bardziej po stronie opozycji, bo sam później stworzył jeden z opozycyjnych względem Rotrii kościołów - bodajże w Pizie. Oprócz tego powstał również kościół w Skarlandzie i we Francji, które w mojej ocenie również stworzył Lorenzo, aby systematycznie osłabiać i kompromitować pozycję Rotrii, czego też dowodem jest likwidacja ich w momencie elekcji na Tron Rotryjski jego kolejnej postacji (Fernando de Cordoby) bullą, bodajże o oryginalnej nazwie Unam Sanctam. Wszyscy oni, którzy zasiadali na tronach patriarszych, innych niż rotryjski, uważali się za jedynego i prawowitego Biskupa Powszechnego.
2. Próbuję sobie przypomnieć, ale wydaje mi się, że to były te same nazwiska co przez większość czasu w Rotrii - na pewno Albert i Stanisław Wieniawa, myślę, że wspominany della Popolly, pewnie też i Wilhelm Orański. Ja nie byłem wtedy kardynałem, a jedynie biskupem, z nominacji Leona II, więc chyba też nie byłem aktywnym uczestnikiem tych obrad.
(-) Mikołaj kardynał Dreder
Kardynał biskup Ostii
Liczba postów: 165
Liczba wątków: 17
Dołączył: 14.07.2016
(06.08.2026, 23:38:57)Aurelio de Medici y Zep napisał(a): (06.08.2026, 23:34:38)Guliano Giuseppe Montini napisał(a): Umiłowani w Chrystusie panu bracia i siostry! Kontynuując zeznania, chciałbym stwierdzić, że ówczesne standardy pozostawiały dużą swobodę działania nowowybranemu patriarsze. Nikt nie miał wątpliwości, iż tak wybrany Patriarcha, jest osobą decyzyjną i w pełni kontynuuje sukcesję apostolską. każdy człowiek o zdrowych zmysłach uznawał ówcześnie wybranego patriarchę za prawowitego spadkobiercę spuścizny świętego Pawła. Nikt nie miał wątpliwości co do legalności wyboru, który nastąpił w jedyny możliwy sposób, a więc podczas wyboru ludu. Pewne wątpliwości pojawiły się dopiero wówczas, gdy wrócił Ksawery van Berden, które chcąwszy przejąć władzę, ogłosił siebie regentem. Wtedy to powstało rozdwojenie. Część Rotryjczyków uznała ten wybór za niebyły (ze względów politycznych, gdyż chcieli robić dalszą karierę), część zaś uznała van Berdena za oszusta. Dziwnym trafem van Berden przejął władzę w państwie, ustanawiając nowego patriarchę i niejako anulując ludzi zdroworozsądkowych, którzy świadomi zagrożeń wynikających z multikonciarstwa, trwali przy stanowisku odmiennym. historia, która jest nauczycielką życia, okazała się być Surowa dla Habsburgów, Medyceuszy i innych oportunistów. Z każdym rokiem okazuje się być jednak łaskawą Dla tych, Którzy podążają drogą prawdy i sprawiedliwości.
Wasza Ekscelencjo,
czy w interesującym nas okresie ktokolwiek miał jakiekolwiek wątpliwości co do legalności pontyfikatów Klemensa III i Aleksandra IV? Czy ktokolwiek oczekiwał powrotu Ksawerego van Berdena jako rzekomego jedynego gwaranta legalnej ciągłości władzy? Nikt nie miał wówczas wątpliwości co do legalności pontyfikatu Klemensa i Aleksandra. Nikt też nie oczekiwał powrotu van Berdena, który po odejściu z Rotrii nigdzie się nie pojawiał. Ponadto nikt nie uważał go za jakiego regenta, bo wszyscy wiedzieli, że to klon Habsburga, a samego siebie nie można powołać na regenta, co najwyżej był podłym renegatem. Ponadto jakim cudem można powołać kogoś na to stanowisko poprzez swój testament? O ile mnie pamięć nie myli, to właśnie w taki sposób van Berden „został” regentem. Ponadto co do wyboru następców Aleksandra IV, to kolejny Patriarcha został wybrany przez kardynałów będących nominatami Klemensa i Aleksandra. Gorąco apeluje również, żeby nie używać nazwy rewolucji, gdyż jest niewłaściwa, a opracowanie, które zaaprobowało te nazwę jest pełne bzdur i niedociągnięć, więc nie warto brać go pod uwagę jeśli chodzi o uczciwość historyczną.
+ prof. dr hab. Guliano Giuseppe
Montini vel Bertelli
Wielki Inkwizytor Świętego Kościoła Rotryjskiego
Liczba postów: 165
Liczba wątków: 17
Dołączył: 14.07.2016
Wczoraj, 13:56:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 13:59:24 przez Guliano Giuseppe Montini.)
(Wczoraj, 13:37:58)Mikołaj Dreder napisał(a): (Wczoraj, 13:20:44)Aurelio de Medici y Zep napisał(a): Wasza Eminencjo,
dziękuję za odpowiedzi na pytania. Korzystając z Waszej obecności, kieruję kilka kolejnych pytań.
1. Czy mógłby Wasza Eminencja sprecyzować, o jaką opozycję chodzi? Czy ktokolwiek uważał się za legalnego patriarchę w kontrze do Aleksandra IV i Klemensa III? Jakie były powody owego uznania Aleksandra IV i Klemensa III za antypatriarchów w środowiskach opozycyjnych?
2. Czy mógłby Wasza Eminencja opowiedzieć, w zakresie dopuszczalnym przez tajemnicę spowiedzi, jak również według możliwości swojej pamięci, o okolicznościach konklawe, które wybrało Benedykta I? Kto brał w nim udział? Czyimi nominatami byli?
Wasza Eminencjo,
1. Wtedy Kościół Powszechny podzielił się na kilka obozów: pierwotny, rotryjski to były rządy Klemensa III i Aleksandra IV oczywiście (na starym forum oraz na nowym forum, a także w stowarzyszeniu ze Skarlandem) i to był obóz w zasadzie składający się z Kosmy, Alberta, mnie, później dołączył do tego grona della Popolly i parę innych osób, których nazwisk już nie pamiętam. Również część starych rotryjczyków opuściła Rotrię bezpowrotnie - jak Pafnucy, Ganganelli czy młodszy Mancini. Z kolei po drugiej stronie obozu był Lorezno de Medici ze swoimi klonami oraz grupą współpracowników, jak Pio, Cesare i parę innych osób, o których już nie pamiętam. Nie pamiętam również po której stronie był Wieniawa, ale wydaje mi się, że bardziej po stronie opozycji, bo sam później stworzył jeden z opozycyjnych względem Rotrii kościołów - bodajże w Pizie. Oprócz tego powstał również kościół w Skarlandzie i we Francji, które w mojej ocenie również stworzył Lorenzo, aby systematycznie osłabiać i kompromitować pozycję Rotrii, czego też dowodem jest likwidacja ich w momencie elekcji na Tron Rotryjski jego kolejnej postacji (Fernando de Cordoby) bullą, bodajże o oryginalnej nazwie Unam Sanctam. Wszyscy oni, którzy zasiadali na tronach patriarszych, innych niż rotryjski, uważali się za jedynego i prawowitego Biskupa Powszechnego.
2. Próbuję sobie przypomnieć, ale wydaje mi się, że to były te same nazwiska co przez większość czasu w Rotrii - na pewno Albert i Stanisław Wieniawa, myślę, że wspominany della Popolly, pewnie też i Wilhelm Orański. Ja nie byłem wtedy kardynałem, a jedynie biskupem, z nominacji Leona II, więc chyba też nie byłem aktywnym uczestnikiem tych obrad. Jeśli mogę doprecyzować kilka wątków z tej wypowiedzi, które nie pokrywają się z faktami. Odnośnie do pierwszego pytania: Pafnucy i Mancini odeszli o wiele wcześniej i nie z powodu wyboru Klemensa III czy rozbicia lawendowej magii. Ganganelli zdaje się odszedł po tych wydarzeniach, ale ze względu na kompromitację i aferę multikonciarską w Surmenii. Wieniawa pojawił się w Rotrii dopiero po rewolucji, albo krótko przed nią i działał w niej cały czas. Kościół w Pizie założony został przez multikonciarzy. Te malutkie kościółki nie miały żadnego znaczenia i w dyplomacji zagranicznej uważano ich patriarchów za antypatriarchów. Nie jestem też pewien, czy nie powstał on wcześniej niż rewolucja. Nikt wówczas nie uznawał Klemensa i Aleksandra za antypatriarchów, wręcz odwrotnie.
+ prof. dr hab. Guliano Giuseppe
Montini vel Bertelli
Wielki Inkwizytor Świętego Kościoła Rotryjskiego
Liczba postów: 3037
Liczba wątków: 381
Dołączył: 05.08.2017
Wasza Eminencjo,
Wasza Ekscelencjo,
serdeczne Bóg zapłać za Wasze zeznania. Przejdźmy do następnych pytań.
1) Jak według P.T. Świadków wiedzy wyglądała aktywność Ksawerego van Berdena między wydarzeniami z października 2024 r. a powszechnym uznaniem prawowitości jego regencji po okresie tzw. wielkiej schizmy? Czy starał się w tym okresie o faktyczne przejęcie władzy?
2) Czy prawdą jest wielokrotnie sugerowana opinia, że uznanie pontyfikatów następujących po pontyfikacie Piusa IV za nielegalne oraz akceptacja regencji van Berdena przez wspólnotę Kościoła, były jedynie fikcją prawną wykreowaną na potrzeby zjednoczenia o odbudowy Kościoła Rotryjskiego?
3) Jakie istnieją dowody na słuszność twierdzenia, że Ksawery van Berden był klonem Piusa IV?
Jego Wielkoksiążęca i Arcykatolicka Mość,
Jego Eminencja x. dr net. Aurelio Lorenzo Carlo Paolo wielki książę kardynał de Medici y Zep, prof. UR
Kamerling Świętego Kościoła Rotryjskiego,
Prymas Brodrii, Wielki Książę Toskanii, Wielki Książę Rotrii, Dziekan Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Rotryjskiego etc.
Liczba postów: 165
Liczba wątków: 17
Dołączył: 14.07.2016
(Wczoraj, 14:27:56)Aurelio de Medici y Zep napisał(a): Wasza Eminencjo,
Wasza Ekscelencjo,
serdeczne Bóg zapłać za Wasze zeznania. Przejdźmy do następnych pytań.
1) Jak według P.T. Świadków wiedzy wyglądała aktywność Ksawerego van Berdena między wydarzeniami z października 2024 r. a powszechnym uznaniem prawowitości jego regencji po okresie tzw. wielkiej schizmy? Czy starał się w tym okresie o faktyczne przejęcie władzy?
2) Czy prawdą jest wielokrotnie sugerowana opinia, że uznanie pontyfikatów następujących po pontyfikacie Piusa IV za nielegalne oraz akceptacja regencji van Berdena przez wspólnotę Kościoła, były jedynie fikcją prawną wykreowaną na potrzeby zjednoczenia o odbudowy Kościoła Rotryjskiego?
3) Jakie istnieją dowody na słuszność twierdzenia, że Ksawery van Berden był klonem Piusa IV? 1) Był nieaktywny i zniknął z mikroświata. Nie podejmował starań o przejęcie władzy, gdyż uznał, że jego grupa została starta w proch, a on sam stał się jakby persona non grata. Nie zakładał oddzielnego Kościoła w innych państwach.
2) To nie było żadne zjednoczenie Rotrii, ani troska o jej odbudowę, lecz zwyczajna chęć ponownego objęcia stołków na zasadzie TKM (chyba nie muszę rozwijać skrótu).
3) Istnieją niepodważalne dowody, które każą stwierdzić, iż van Berden to Franciszek Habsburg i to nie tylko w postaci podobieństwa stylistycznego, światopoglądowego, czy romantycznego. Sam zresztą przyznał się do takich działań, czego świadkami są również inni obecni tutaj duchowni.
+ prof. dr hab. Guliano Giuseppe
Montini vel Bertelli
Wielki Inkwizytor Świętego Kościoła Rotryjskiego
1 użytkownik polubienia ten post.1 użytkownik polubienia ten post.
• Albert
Liczba postów: 3037
Liczba wątków: 381
Dołączył: 05.08.2017
Czy mógłby Wasza Ekscelencja doprecyzować, jakie są to dowody? Podobne pytanie kieruję do Jego Eminencji Piusa de Medici, jedynego żyjącego i aktywnego stronnika Piusa IV z czasów tamtych wydarzeń.
Jego Wielkoksiążęca i Arcykatolicka Mość,
Jego Eminencja x. dr net. Aurelio Lorenzo Carlo Paolo wielki książę kardynał de Medici y Zep, prof. UR
Kamerling Świętego Kościoła Rotryjskiego,
Prymas Brodrii, Wielki Książę Toskanii, Wielki Książę Rotrii, Dziekan Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Rotryjskiego etc.
Liczba postów: 2646
Liczba wątków: 256
Dołączył: 18.05.2016
(Wczoraj, 13:56:03)Guliano Giuseppe Montini napisał(a): (Wczoraj, 13:37:58)Mikołaj Dreder napisał(a): (Wczoraj, 13:20:44)Aurelio de Medici y Zep napisał(a): Wasza Eminencjo,
dziękuję za odpowiedzi na pytania. Korzystając z Waszej obecności, kieruję kilka kolejnych pytań.
1. Czy mógłby Wasza Eminencja sprecyzować, o jaką opozycję chodzi? Czy ktokolwiek uważał się za legalnego patriarchę w kontrze do Aleksandra IV i Klemensa III? Jakie były powody owego uznania Aleksandra IV i Klemensa III za antypatriarchów w środowiskach opozycyjnych?
2. Czy mógłby Wasza Eminencja opowiedzieć, w zakresie dopuszczalnym przez tajemnicę spowiedzi, jak również według możliwości swojej pamięci, o okolicznościach konklawe, które wybrało Benedykta I? Kto brał w nim udział? Czyimi nominatami byli?
Wasza Eminencjo,
1. Wtedy Kościół Powszechny podzielił się na kilka obozów: pierwotny, rotryjski to były rządy Klemensa III i Aleksandra IV oczywiście (na starym forum oraz na nowym forum, a także w stowarzyszeniu ze Skarlandem) i to był obóz w zasadzie składający się z Kosmy, Alberta, mnie, później dołączył do tego grona della Popolly i parę innych osób, których nazwisk już nie pamiętam. Również część starych rotryjczyków opuściła Rotrię bezpowrotnie - jak Pafnucy, Ganganelli czy młodszy Mancini. Z kolei po drugiej stronie obozu był Lorezno de Medici ze swoimi klonami oraz grupą współpracowników, jak Pio, Cesare i parę innych osób, o których już nie pamiętam. Nie pamiętam również po której stronie był Wieniawa, ale wydaje mi się, że bardziej po stronie opozycji, bo sam później stworzył jeden z opozycyjnych względem Rotrii kościołów - bodajże w Pizie. Oprócz tego powstał również kościół w Skarlandzie i we Francji, które w mojej ocenie również stworzył Lorenzo, aby systematycznie osłabiać i kompromitować pozycję Rotrii, czego też dowodem jest likwidacja ich w momencie elekcji na Tron Rotryjski jego kolejnej postacji (Fernando de Cordoby) bullą, bodajże o oryginalnej nazwie Unam Sanctam. Wszyscy oni, którzy zasiadali na tronach patriarszych, innych niż rotryjski, uważali się za jedynego i prawowitego Biskupa Powszechnego.
2. Próbuję sobie przypomnieć, ale wydaje mi się, że to były te same nazwiska co przez większość czasu w Rotrii - na pewno Albert i Stanisław Wieniawa, myślę, że wspominany della Popolly, pewnie też i Wilhelm Orański. Ja nie byłem wtedy kardynałem, a jedynie biskupem, z nominacji Leona II, więc chyba też nie byłem aktywnym uczestnikiem tych obrad. Jeśli mogę doprecyzować kilka wątków z tej wypowiedzi, które nie pokrywają się z faktami. Odnośnie do pierwszego pytania: Pafnucy i Mancini odeszli o wiele wcześniej i nie z powodu wyboru Klemensa III czy rozbicia lawendowej magii. Ganganelli zdaje się odszedł po tych wydarzeniach, ale ze względu na kompromitację i aferę multikonciarską w Surmenii. Wieniawa pojawił się w Rotrii dopiero po rewolucji, albo krótko przed nią i działał w niej cały czas. Kościół w Pizie założony został przez multikonciarzy. Te malutkie kościółki nie miały żadnego znaczenia i w dyplomacji zagranicznej uważano ich patriarchów za antypatriarchów. Nie jestem też pewien, czy nie powstał on wcześniej niż rewolucja. Nikt wówczas nie uznawał Klemensa i Aleksandra za antypatriarchów, wręcz odwrotnie.
Doprecyzuję, Wieniawa pojawił się w Rotrii w dniu śmierci Leona II, co też było, hmm... "dogmatem" Świadków Wieniawy... W każdym razie - było to w czasach IIPKR.
(-) Mikołaj kardynał Dreder
Kardynał biskup Ostii
Liczba postów: 2646
Liczba wątków: 256
Dołączył: 18.05.2016
(Wczoraj, 14:27:56)Aurelio de Medici y Zep napisał(a): Wasza Eminencjo,
Wasza Ekscelencjo,
serdeczne Bóg zapłać za Wasze zeznania. Przejdźmy do następnych pytań.
1) Jak według P.T. Świadków wiedzy wyglądała aktywność Ksawerego van Berdena między wydarzeniami z października 2024 r. a powszechnym uznaniem prawowitości jego regencji po okresie tzw. wielkiej schizmy? Czy starał się w tym okresie o faktyczne przejęcie władzy?
2) Czy prawdą jest wielokrotnie sugerowana opinia, że uznanie pontyfikatów następujących po pontyfikacie Piusa IV za nielegalne oraz akceptacja regencji van Berdena przez wspólnotę Kościoła, były jedynie fikcją prawną wykreowaną na potrzeby zjednoczenia o odbudowy Kościoła Rotryjskiego?
3) Jakie istnieją dowody na słuszność twierdzenia, że Ksawery van Berden był klonem Piusa IV?
Wasza Eminencjo,
Nie wiem czy jestem adresatem tych pytań, ale pozwolę sobie odpowiedzieć.
1. W trakcie tych wydarzeń K. van Berden zniknął na dłuższy czas, co też wielokrotnie miał w zwyczaju wcześniej czy później. Nie mam żadnych informacji, że czynił jakiekolwiek starania o przejęcie władzy.
2. Tak.
3. W czasach, gdy rządził Rotrią jako Sylwester I sam już tego nie ukrywał. Wcześniej długo utrzymywał, że Ksawery van Berden to jego realny partner, chociaż jak sobie przypominam, w kuluarach krążyły zrzuty ekranu z identycznym IP. Jednocześnie nie było to zbyt mocno ukrywane, co pozwala przypuszczać, że pewnej grupie był na rękę proceder ukrywania klonerstwa.
(-) Mikołaj kardynał Dreder
Kardynał biskup Ostii
1 użytkownik polubienia ten post.1 użytkownik polubienia ten post.
• Albert
Liczba postów: 2658
Liczba wątków: 207
Dołączył: 27.11.2018
(Wczoraj, 18:02:39)Aurelio de Medici y Zep napisał(a): Czy mógłby Wasza Ekscelencja doprecyzować, jakie są to dowody? Podobne pytanie kieruję do Jego Eminencji Piusa de Medici, jedynego żyjącego i aktywnego stronnika Piusa IV z czasów tamtych wydarzeń.
Wasza Inkwizytorska Mość,
Nie trzeba Wam dwóch świadków, skoro jedno moje wspomnienie waży więcej niż trzy plotki. Powiem krótko, bo prawda nie potrzebuje tylu słów co kłamstwo:
Wobec całej październikowej rewolucji jedna jest tylko ofiara - Cesare de Medici. On rzeczywiście umarł, to jego ciało (w trzech częściach) przewieziono do Wiednia przez Karola Habsburga, a potem Medyceusza. Głowa podpisana jako Cesare, brzuch jako Ferdynand i nogi jako Pio. Nie zginął on z ręki masońskiej, ale padł na zawał jak to wszystko co się dzieje widział. Ja niczego nie wymyślam. Mam do tego zbyt wygodne życie. I proszę Waszej Inkwizytorskiej Mości ja pamiętam to wydarzenie lepiej niż własny chrzest. Chrzest znam z opowieści, to widziałem sam.
Jak mawiał mój nieżyjący jeszcze dziad: kto był na miejscu, temu łatwiej opowiadać niż zgadywać. A ja byłem na miejscu. I swoją wiedzę mam, i doświadczenie. I takoż, proszę Wielmożnego Ojca Kardynała Inkwizytora rzekam, że Ferdynand von Habsburg a Ksawery van Bergen to jedna ta sama osoba. Tylko ukrywał się pod dobrym makijażem, i jako Berden nosił uciskowe rajtuzy, coby grubości patriarszej widać nie było. Jeżeli się mylę, to z wielką godnością i odpowiednią gestykulacją.
Mówię to z takim przekonaniem, że aż sam zaczynam sobie wierzyć.
Proszę Wysokiego Inkwizytora, Ojca Kardynała Najczcigodniejszego - sam widziałem, jako poplecznik tamtej władzy, jak w Pałacu Apostolskim było specjalne mieszkanie, podpisane oczywiście dla Ksawerego van Berdena, ale do mieszkania nie dało się wejść od strony korytarza - drzwi były wiecznie zamknięte. Nawet naczelny klucznik nie miał do tych drzwi odpowiednich narzędzi, a może i sam Berden-Habsburg ich nie miał. Nie domyślam się, jeno pamiętam. Domysły zostawiam ludziom, co za dużo czasu mają. Ale... Ale... Waszej Wielmożności, proszę - i tu potwierdzą wszyscy zdobywający wówczas Pałac Apostolski rewolucjoniści - a i dziś możemy zrobić ekstrementa... eksperymenta... Do tego mieszkania da się wejść tylko od strony tajnych drzwi ukrytych za piątą biblioteczką w Prywatnej Bibliotece Patriarszej, chwytając dziewiąty z kolei tom homilii Lorenzo de Medici. Wtedy wrota się otwierają. Nie będę koloryzował. Życie samo wykonało tę robotę lepiej ode mnie. I tam można wejść do mieszkania Berdena - a tam, proszę Waszej Wielmożności, sutanny, rajtuzy, stroje na zmianę - dla Berdena i dla Habsburga - dla jednej osoby, która ubierając odpowiednie gorseta, malując sobie odpowiednio twarz, doklejając wąsa, odklejając brodę, dodając okulary i je zdejmując. Mógł, jedną osobą, dwie mieć osobowości i malunki. I widziałem, jak wielokrotnie do Biblioteczki wchodził Patriarcha, a wychodził wówczas Ksawery van Berden. To nie pogłoska. Pogłoska biega po wsi. Ja tam stałem. Widziałem to.
A wracając do feralnego dnia - pamiętam, jak Habsburg chował Patriarsze szaty do trumny z brzuchem Cesarego de Medici - wtedy tajemnemi komnatami, które sam z Lorenzo de Medici (notabene, takie chodzą plotki, ale ja im nie wierzę, że to kochankowie byli, bo kto wierzy wierutnym plotkom... tylko kardynałowie kursujący jak nocny pociąg czołgiem!)... A o czym ja to, proszę Waszej Wielmożności. Kiedy to się wszystko wydarzyło zgasło światło, dostałem w czymś głowę i obudziłem się... sam nie wiem gdzie. Tak mi potem mówiono, że byłem Imperatorem Skarlandu, zająłem Rotrię, zeświecczyłem ją, panowałem nad Niderlandami... Ale nie pamiętam. To wszystko co mam do powiedzenia na temat tamtej, fekalnej, feralnej nocy i co się przed nią działo. Czasów rządów arcygłupich antypatriarchów nie pamiętam. Gdybym miał coś ukrywać, nie zgodziłbym się tyle mówić. Lenistwo zawsze wygrywa z intrygą. Kończąc, powiem tylko tyle: prawda nie zawsze jest piękna, ale przynajmniej nie trzeba jej codziennie pamiętać od nowa. Na insze pytania z radością odpowiem, o ile pamiętam.
(+) Pio "Może i pamiętam" de Medici
† PIO DE MEDICI
Panzerhaubitzekardinal
Gonfaloniere Wojsk Patriarszych, Marszałek Wielki Wojsk Lądowych, Dowódca wojsk Toskanii,
Książę Ferrary i Palestriny, markiz Monte Cassino, właściciel Mater Ecclesiae
1 użytkownik polubienia ten post.1 użytkownik polubienia ten post.
• Albert
Liczba postów: 3037
Liczba wątków: 381
Dołączył: 05.08.2017
Wasze Eminencje,
uprzejmie dziękuję za udzielone odpowiedzi. Informuję, że rozpocząłem starania o odtajnienie celem włączenia do materiału dowodowego treści pierwszego konklawe III Rotrii, tj. tego, które obrało Michelangela Farnese na Aleksandra IV.
P.T. Świadkowie,
dobiega końca czas na złożenie zeznań. Tych świadków, którzy nie złożyli jeszcze zeznań mimo wezwania, proszę o jak najszybsze zjawienie się przed obliczem Trybunału. Pozostałych świadków proszę zaś, aby pozostali do dyspozycji Kongregacji, gdyby konieczne było zadanie dodatkowych pytań. Każdego zaś, kto z pamięci wydobędzie szczegóły, których dotąd nie pamiętał lub nabędzie wiedzę, którą dotąd nie dysponował, proszę o jak najszybsze powiadomienie Kongregacji.
Jego Wielkoksiążęca i Arcykatolicka Mość,
Jego Eminencja x. dr net. Aurelio Lorenzo Carlo Paolo wielki książę kardynał de Medici y Zep, prof. UR
Kamerling Świętego Kościoła Rotryjskiego,
Prymas Brodrii, Wielki Książę Toskanii, Wielki Książę Rotrii, Dziekan Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Rotryjskiego etc.
1 użytkownik polubienia ten post.1 użytkownik polubienia ten post.
• Albert
|