Liczba postów: 1967
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
7 sierpnia
,,Jeśli kto chce iść za Mną, niech zaprze się samego siebie, weźmie krzyż swój i mnie naśladuje"
Twarde wydaje się i trudne to, co Pan nakazał: „Jeśli kto chce iść za Nim, winien się zaprzeć samego siebie”. Lecz nie jest trudne ani twarde, skoro nakazuje. Ten, który wspomaga i sam sprawia to, co nakazuje. Prawdziwe oto są słowa, którymi woła do Boga psalmista: „Według słów Twoich strzegłem drogi trudnej”, ale też prawdą jest to, co sam Pan powiada: „Jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”. Co bowiem jest trudne w przykazaniu, miłość czyni łatwym. Wiemy, do jakich cudów zdolna jest posunąć się miłość, choć czasem ma ona złą wartość i jest rozwiązła; jednakże jak wiele trudności i poniżeń potrafią znieść ludzie, aby osiągnąć to, co kochają! Skoro wielką sprawą życia musi być dobry wybór tego, co się kocha, to czy może dziwić, że każdy, kto kocha Jezusa Chrystusa i chce Go naśladować, powinien wyrzec się samego siebie, aby Go kochać? […]
Cóż oznacza: „Niech weźmie krzyż swój”? Niech przyjmie to, co uciążliwe: tak właśnie niech Mnie naśladuje. Kiedy bowiem zacznie iść za Mną, kierując się w postępowaniu moimi przykazaniami, wielu będzie się sprzeciwiało, wielu zakazywało, wielu odradzało, nawet spośród tych, którzy rzekomo idą za Chrystusem. Z Chrystusem szli ci, którzy zabraniali wołać niewidomemu. Jeśli chcesz iść za Mną, groźby, pochlebstwa czy jakiekolwiek przeciwności przemieniaj w krzyż; cierp, dźwigaj, nie upadaj.
Miłujecie ten świat, a należy kochać tego, kto go stworzył… Jesteśmy w świecie, który jest święty, dobry, zjednoczony, zbawiony, czy też raczej powinien być zbawiony i jest już teraz zbawiony w nadziei. „W nadziei bowiem już jesteśmy zbawieni” (Rz 8,24). Zatem w tym świecie, to znaczy w Kościele, każdemu, kto całkowicie podąża za Chrystusem, Pan mówi: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie”.
Św. Augustyn (354–430)
biskup Hippony (Afryka Północna) i doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1967
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
8 sierpnia
Przekazanie Credo: „Wierzę! Pomóż mi w mojej słabej wierze!”
Niezależnie od tego, czy chodzi o zgłębianie wiary, czy o jej wyznawanie, przyjmuj i zachowuj wyłącznie tę wiarę, którą przekazuje ci dzisiaj Kościół, opartą na całym Piśmie Świętym. Nie wszyscy potrafią czytać Pismo Święte; jedni z powodu swojej niewiedzy, inni dlatego, że ich zajęcia odciągają ich od wiedzy. Aby ta niewiedza nie doprowadziła do śmierci duszy, zawarliśmy w tych kilku wersetach Credo całą naukę wiary. […]
Wiarę, o której właśnie usłyszałeś, zachowaj w pamięci. Gdy nadejdzie odpowiedni czas, zapoznaj się również z potwierdzeniem każdego z jej punktów w Piśmie Świętym. Nie jest bowiem tak, że to kaprys ludzi doprowadził do powstania tego streszczenia wiary; wybrano bowiem najważniejsze punkty z całego Pisma Świętego, aby podsumować całość wiary. I tak jak ziarno gorczycy zawiera w małym ziarnku liczne gałęzie (Mt 13,32), tak samo ten symbol wiary, w nielicznych słowach, ogarnia całą mądrość pobożności zawartą w Starym i Nowym Testamencie.
Zwróćcie więc uwagę, bracia moi, zachowajcie nauczanie, które jest wam teraz przekazywane, i „wyryjcie je na tablicach waszych serc” (por. 2 Kor 3,3). […] Jak mówi apostoł Paweł: „Nakazuję w obliczu Boga, który ożywia wszystko, i Chrystusa Jezusa – Tego, który złożył dobre wyznanie za Poncjusza Piłata – ażebyś zachował przykazanie nieskalane, bez zarzutu aż do objawienia się naszego Pana, Jezusa Chrystusa” (1 Tm 6,13-14).
Św. Cyryl Jerozolimski (ok. 315 – 386)
biskup Jerozolimy, doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1967
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
9 sierpnia
Kościół, zwycięzca wśród burz
Nasza nadzieja, podobnie jak nasza wiara, która jest jej istotą i rzeczywistością, znajduje się w niebie i tam pozostaje. Tutaj jednak na ziemi podtrzymuje nasze życie. W niebie chóry anielskie w imię Chrystusa i Jego Krzyża […] wyśpiewują przed tronem Boga: „chwała, cześć, zbawienie i błogosławieństwo”, a tu na ziemi, Kościół, składający się z wiernych będących wciąż pielgrzymami, pokłada całą swoją nadzieję w Krzyżu. „Witaj, Krzyżu , nadziejo jedyna!” (z liturgii Wielkiego Piątku).
Ocean ludzkości burzy się – narody niczym fale podnoszą się i zderzają się ze sobą pod naporem wiatrów społecznych i politycznych namiętności, wybrzeża i plaże pokoju smagane są i wstrząsane przez szalejące fale. […] Któż rozkaże wichrom i burzom? Kto uciszy ich świst i wściekłość? […]
Nie lękajcie się, bracia moi. Pośród fal i burz, w cieniu tabernakulum, kroczy Pan nieba i ziemi. On nie przejdzie obojętnie obok naszej miotanej przez fale łodzi. Przyjdzie do nas i powie: „ Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!” (Mt 14, 27). Czyż nie obiecał nam, że będzie z nami aż do skończenia świata? […] Czyż nie wierzymy w Niego? Czyżbyśmy Go nie znali? Oby nie musiał o nas powiedzieć po całym czasie spędzonym z nami: „tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś?” (J 14, 9).
Czcigodny Pius XII
papież od 1939 do 1958
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1967
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
10 sierpnia
„Jeśli ziarno pszenicy obumrze, przynosi plon obfity”
Chrystus, pierwocina nowego stworzenia, po przekroczeniu śmierci powstał z martwych i wstąpił do Ojca jako wspaniała i promienna ofiara, jako ofiara pierwocin odnowionej i niepodlegającej zepsuciu ludzkości. Moglibyśmy powiedzieć, że symbolizuje On snop pierwocin zboża, którego Pan oczekiwał od Izraela jako ofiarę w Świątyni (Kpł 23,9). Cóż przedstawia ten znak?
Można porównać ludzi do kłosów na polu. Rodzą się z ziemi, oczekują, by osiągnąć wzrost i, w odpowiednim momencie, zostają skoszone przez śmierć. Dlatego Chrystus mówił uczniom: „Czyż nie mówicie: Jeszcze cztery miesiące, a nadejdą żniwa? Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak bieleją na żniwo. Żniwiarz otrzymuję już zapłatę i zbiera plon na życie wieczne” (J 4,35-36). Gdyż Chrystus narodził się pośród nas, narodził się z najświętszej Dziewicy, tak jak kłosy wychodzą z ziemi. Zresztą czasem sam nazywa się ziarnem pszenicy: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity”. Zatem ofiarowuje się On Ojcu, jak snop zboża, jak pierwociny ziemi.
Gdyż kłos zboża, tak samo jak my, nie może istnieć sam z siebie. Widzimy go w snopku zboża, złożonym z licznych kłosów z tego samego naręcza. Jezus Chrystus jest jedyny, ale ukazuje nam się i ustanawia w rzeczywistości pewien rodzaj naręcza, to znaczy, iż w jedności duchowej, zawiera w sobie wszystkich wierzących. Bez tego jakże święty Paweł mógłby napisać: „Razem też wskrzesił i razem posadził na wyżynach niebieskich” (Ef 2,6-7)? W rzeczywistości, ponieważ stał się jednym z nas, jesteśmy „współczłonkami Ciała” (Ef 3,6). On sam zwrócił się tymi słowami do swego Ojca: „Aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno” (J 17,21). Pan jest więc pierwociną ludzkości przeznaczonej do zebrania w spichlerzach niebieskich.
Św. Cyryl z Aleksandrii (380–444)
biskup i doktor Kościoła
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 1967
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
11 sierpnia
Zjednoczenie z Bogiem
Bóg nas nie potrzebuje. Jeśli nakazuje nam się modlić, to dlatego, że pragnie naszego szczęścia, a szczęście to można znaleźć tylko tam. Kiedy widzi, że się zbliżamy, pochyla swoje Serce nisko ku swojemu małemu stworzeniu, niczym ojciec, który pochyla się, by wysłuchać swojego małego dziecka, które do niego mówi.
Rano należy postępować tak jak dziecko w kołysce: gdy tylko otworzy oczy, szybko rozgląda się, czy widzi swoją mamę...
Są dwie rzeczy, które pozwalają nam zjednoczyć się z naszym Panem i osiągnąć zbawienie: modlitwa i sakramenty. Wszyscy, którzy stali się świętymi, regularnie przystępowali do sakramentów i wznosili swoje dusze do Boga poprzez modlitwę.
Św. Jan Maria Vianney (1786–1859)
kapłan, proboszcz z Ars
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 182
Liczba wątków: 19
Dołączył: 14.07.2016
5 godzin(y) temu
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 5 godzin(y) temu przez Guliano Giuseppe Montini.)
Piękne słowa.
+ prof. dr hab. Guliano Giuseppe
Montini vel Bertelli
Wielki Inkwizytor Świętego Kościoła Rotryjskiego
Liczba postów: 1967
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
12 sierpnia
„Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” – sakrament pojednania
Pewnego dnia jakiś dziennikarz zadał mi dziwne pytanie: „A czy matka także się spowiada?” Oczywiście, spowiadam się co tydzień – odpowiedziałam. „Bóg musi być więc bardzo wymagający, skoro musi się matka spowiadać”.
Odpowiedziałam mu więc: „Kiedy zdarzy się, że pana dziecko źle się zachowa, co pan robi, kiedy przychodzi ono, wyznając: «Tato, przykro mi!» Co pan robi? Bierze pan je w ramiona i przytula. Dlaczego? Ponieważ w ten sposób mówi mu pan, że je kocha. Bóg robi tak samo. On bardzo pana kocha”. Kiedy zgrzeszyliśmy albo zbłądziliśmy, postępując jak to dziecko możemy zbliżyć się do Boga. Mówiąc mu pokornie: „Wiem, że nie powinienem tak postąpić, ale nawet ten upadek ofiaruję Tobie”.
Jeśli zgrzeszyliśmy, popełniliśmy błąd, zbliżmy się do Niego mówiąc: „Żałuję i okazuję skruchę”, Bóg jest ojcem, który się lituje. Jego miłosierdzie jest większe niż nasz grzech. On nam przebacza.
Św. Matka Teresa z Kalkuty (1910–1997)
założycielka Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
1 użytkownik polubienia ten post.1 użytkownik polubienia ten post.
• Maurycy Orański
Liczba postów: 182
Liczba wątków: 19
Dołączył: 14.07.2016
12 sierpnia
Maṅgala Sutta (Snp.2.04 - Mowa o błogosławieństwie)
Takiem słyszał. Pewnego razu Budda przebywał w Sāvatthi, w klasztorze Jety, w parku Anāthapindika. I oto kiedy nastała głęboka noc, pewna jaśniejąca niebiańska istota, której wspaniałość oświeciła cały park Jety, przystąpiła do Błogosławionego i pozdrowiwszy Go, stanęła przy Nim. A stojąc tak zwróciła się do Niego z następującymi słowy:
Wielu bogów i ludzi, pragnących szczęścia, poczytywało różne rzeczy za szczęście; oznajmij tedy, co jest największym szczęściem?
Budda:
Służyć mądrym, a nie służy głupcom, oddawać cześć temu, kto jest czci godzien, to jest najwyższym szczęściem.
Mieszkać w jakimś przyjemnym kraju, dokonawszy dobrych czynów w poprzednim istnieniu, będąc przepełnionym słusznymi pragnieniami, to jest najwyższym szczęściem.
Posiadać dużo wiedzy i dużo nauki, karność dobrze wyszkolonego umysłu oraz należycie wypowiadane słowo, to jest najwyższym szczęściem.
Wspomagać ojca i matkę, żywić żonę i dziecię, iść za pokojowym powołaniem, to jest najwyższym szczęściem,
Dawać jałmużnę, żyć religijnie, nieść pomoc krewnym, pełnić nienaganne uczynki, to jest najwyższym szczęściem.
Zaprzestać czynienia grzechu i wstrzymać się odeń, powstrzymywać się od silnych napojów, być pilnym w dobrych uczynkach, to jest najwyższym szczęściem.
Uszanowanie i skromność, zadowolenie i wdzięczność, przyjmowanie we właściwych porach religijnej nauki, to jest najwyższym szczęściem.
Być wielce cierpliwym i łagodnym, przyłączać się do mnichów (naśladowców) Buddy, wieść religijne rozmowy w odpowiednich porach, to jest najwyższym szczęściem.
Umiar i czystość, rozpoznanie czterech wielkich prawd, poszukiwanie Nibbāny, to jest najwyższym szczęściem.
Człowiek, którego nie wstrząsają odmiany tego życia, człowiek nie dający dostępu smutkom, bezpieczny i beznamiętny, to jest najwyższym szczęściem.
Ci, którzy czynią te rzeczy, są niepokonani z każdej strony, wszędzie chodzą bezpiecznie, zaprawdę, do nich należy najwyższe szczęście.
+ prof. dr hab. Guliano Giuseppe
Montini vel Bertelli
Wielki Inkwizytor Świętego Kościoła Rotryjskiego
Liczba postów: 1047
Liczba wątków: 50
Dołączył: 14.05.2025
Jak śmiesz takie rzeczy wyczyniać Ekscelencjo. Twoim zadaniem jest dbać o potrzeby wiernych, a nie wystawianie Rotrii na pośmiewisko.
Jego Książęca Wysokość i Eminencja dr. net Henryk Tymoteusz książę kardynał Ziemiański-Wieniawa OSI
Książę Koronny i Kapitan Regent Wielkiego Księstwa Ankony, Arcybiskup achkovski, Prymas II Federacji Nordackiej, Biskup wolnogradzki, markiz Senigalli, hrabia Sieny, Bari i Arezzo, wicehrabia Dalmazji
Liczba postów: 182
Liczba wątków: 19
Dołączył: 14.07.2016
( 5 godzin(y) temu)Henryk Ziemiański-Wieniawa napisał(a): Jak śmiesz takie rzeczy wyczyniać Ekscelencjo. Twoim zadaniem jest dbać o potrzeby wiernych, a nie wystawianie Rotrii na pośmiewisko.
Ależ o co chodzi Eminencjo? "W razie potrzeby wykaż błąd". W czym zawiniłem? Czy głoszę naukę sprzeczną z Ewangelią?
+ prof. dr hab. Guliano Giuseppe
Montini vel Bertelli
Wielki Inkwizytor Świętego Kościoła Rotryjskiego
|