Liczba postów: 3211
Liczba wątków: 402
Dołączył: 05.08.2017
Kieruję pytanie do Jego Eminencji Mikołaja Dredera. Jak Wasza Eminencja odniesie się do publicznego obwieszczenia śmierci tożsamego z Waszą Eminencją Patriarchy Benedykta I? Czy śmierć była upozorowana?
Jego Wielkoksiążęca i Arcykatolicka Mość,
Jego Eminencja x. dr net. Aurelio Lorenzo Carlo Paolo kard. de Medici y Zep, prof. UR
Najwyższy Trybun Świętego Kościoła Rotryskiego, Wielki Książę Toskanii, Wielki Książę Rotrii etc.
Liczba postów: 3211
Liczba wątków: 402
Dołączył: 05.08.2017
W związku z renuncjacją Jego Świątobliwości Alberta, o północy nastąpi ex lege wakat na stanowisku Prefekta Kongregacji Świętej i Powszechnej Inkwizycji. Wobec powyższego, zarządzam zawieszenie postępowania na czas sediswakancji. Proces zostanie wznowiony przez nowego Prefekta po zakończeniu okresu sede vacante.
Jego Wielkoksiążęca i Arcykatolicka Mość,
Jego Eminencja x. dr net. Aurelio Lorenzo Carlo Paolo kard. de Medici y Zep, prof. UR
Najwyższy Trybun Świętego Kościoła Rotryskiego, Wielki Książę Toskanii, Wielki Książę Rotrii etc.
Liczba postów: 3211
Liczba wątków: 402
Dołączył: 05.08.2017
W związku z zakończeniem okresu sede vacante i obraniem Jego Świątobliwości Stefana II na Biskupa Powszechnego, a także wobec faktu ponownej nominacji mojej osoby na urząd Wielkiego Inkwizytora, zarządzam wznowienie postępowania po przerwie.
Zarządzam włączenie do materiału dowodowego odtajnionego na podstawie bulli Arcanum Revelatum Ojca Świętego Alberta konklawe, które rozpoczęło się dnia 18 grudnia 2015 roku, a z którego wyłonił się Jego Świątobliwość Aleksander IV.
Administracja odtajniła już trzy niejawne dotąd wątki składające się na rzeczone konklawe, które zostały przeniesione z ukrytego działu widocznego jedynie dla kardynałów do publicznego działu Kaplicy Sykstyńskiej.
Opinia publiczna może zapoznać się z nimi poniżej:
Dopuszczenie do obrad
Konklawe 18 XII MMXV
Konklawe 19 XII MMXV.
Ponadto Trybunał poucza wszystkich P.T. Świadków mających wiedzę na temat konklawe, które obrało Jego Świątobliwość Benedykta I, że mocą wyżej wspomnianej bulli Arcanum Revelatum są oni zwolnieni z tajemnicy konklawe, zaś sama elekcja odtajniona. Z uwagi na brak technicznych możliwości dostępu do zapisu konklawe, Trybunał nie jest w stanie załączyć stosownych wątków.
Nadto Kongregacja zarządza, w obliczu podejrzenia możliwości popełnienia przestępstwa fałszu (tj. klonerstwa) przez Jego Eminencję Ksawerego van Berdena, wszczęcie odrębnego postępowania inkwizycyjnego o charakterze karnym. Protokół z bieżącej rozprawy do tego momentu zostaje odbity i przekazany do mojego gabinetu celem włączenia do materiału dowodowego w odrębnym postępowaniu.
Uprzejmie proszę Jego Eminencję Mikołaja Dredera o udzielenie odpowiedzi za zadane wcześniej pytania, tj.:
Jak Wasza Eminencja odniesie się do publicznego obwieszczenia śmierci tożsamego z Waszą Eminencją Patriarchy Benedykta I? Czy śmierć była upozorowana?
Jego Wielkoksiążęca i Arcykatolicka Mość,
Jego Eminencja x. dr net. Aurelio Lorenzo Carlo Paolo kard. de Medici y Zep, prof. UR
Najwyższy Trybun Świętego Kościoła Rotryskiego, Wielki Książę Toskanii, Wielki Książę Rotrii etc.
Liczba postów: 3156
Liczba wątków: 295
Dołączył: 02.03.2020
Jego Świątobliwość Patriarcha Stefan II wziął udział w przesłuchaniu, obserwując dokładnie przebieg procesu. Jednocześnie jest gotów sam zeznawać, czego zaniechał jako kardynał, zmagając się z atakiem realiozy.
![[Obrazek: 101005704499842087_t.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1263/101005704499842087_t.png)
Powiemy tak - my przybyliśmy do Rotrii rzeczywiście w okresie sede vacante po v-śmierci Leona II. Rotria była dla nas nowością, nie orientowaliśmy się w jej meandrach. Podejrzewano nas kiedyś, że byliśmy nowym wcieleniem Leona II. To nieprawda, zarzekamy się na wszelkie świętości. W czasie "rewolucji" byliśmy proboszczem bodajże w Mediolanie i kanonikiem laterańskim. Nie zwracaliśmy uwagi na te zawiłości. Braliśmy udział w "powszechnym konklawe", które wybrało Klemensa IV. Współpracowaliśmy z nim, zostaliśmy szybko biskupem. Później tak samo z Aleksandrem IV. Nie ukrywamy, że nasza ambicja pchała nas do uzyskania godności kardynalskiej. Tak też się stało. Później poróżniliśmy się z Aleksandrem IV - on, a pewnie i my byliśmy trudni we współpracy. Aleksander IV odebrał nam godność biskupa - ale nie kardynała - za to, że w Skarlandzie pożyczyłem realnym maturzystom powodzenia jako arcybiskup walencki. Później nastąpiła nasza pierwsza, udawana v-śmierć. Nie pamiętamy czy działaliśmy za Patriarchy Benedykta I. Kojarzymy, że Państwo Kościelne było wtedy na serwerach Niderlandów. Może naszym błędem z przeszłości było nazwanie tego okresu Niewolą Niderlandzką. Albert Orański gwarantował, że Rotria była niepodległa. Później Carlo Lorenzo de Medici y Zep tworzył Kościół Galicyjski, który miał być nową Rotrią. Braliśmy w tym udział. A następnie to odrodzenie Rotrii pod wodzą biskupa Berdena, który wrócił. Wrócił, a Albert Orański jako kamerling ogłosił v-śmierć Benedykta I. Było kolejne "powszechne" konklawe, na którym został wybrany Michelangelo Farnese. Tylko przybrał on bodajże imię Aleksandra IV, jakby nie uznawał starego Aleksandra. Tyle pamiętamy.
Świętej Pamięci
Stephanus PP. II
znany światu również jako
Stanisław Wieniawa
Pontifex Maximus et Servus Servorum Dei,
Patriarcha et Episcopus Rotriae etc. etc. etc.
Kardynał Świętego Kościoła Rotryjskiego, Wielki Książę Ankony
Liczba postów: 3211
Liczba wątków: 402
Dołączył: 05.08.2017
Wasza Świątobliwość,
uprzejmie dziękuję za Wasz czas poświęcony na złożenie zeznań, które pomogą Kongregacji w wydaniu wyroku.
Jego Wielkoksiążęca i Arcykatolicka Mość,
Jego Eminencja x. dr net. Aurelio Lorenzo Carlo Paolo kard. de Medici y Zep, prof. UR
Najwyższy Trybun Świętego Kościoła Rotryskiego, Wielki Książę Toskanii, Wielki Książę Rotrii etc.
Liczba postów: 3211
Liczba wątków: 402
Dołączył: 05.08.2017
Wzywam Jego Eminencję Mikołaja Dredera (@ Mikołaj Dreder) do udzielenia odpowiedzi na postawione przez Trybunał pytania.
Jego Wielkoksiążęca i Arcykatolicka Mość,
Jego Eminencja x. dr net. Aurelio Lorenzo Carlo Paolo kard. de Medici y Zep, prof. UR
Najwyższy Trybun Świętego Kościoła Rotryskiego, Wielki Książę Toskanii, Wielki Książę Rotrii etc.
Liczba postów: 2751
Liczba wątków: 258
Dołączył: 18.05.2016
17.08.2026, 22:06:25
Eminencjo Inkwizytorze,
W czasie, gdy zasiadałem na Tronie Pawłowym jako Benedykt I, Państwo Kościelne korzystało z gościnności Niderlandów, które udostępniało nam przestrzeń na swoim forum, aby rozbite państwo mogło się jakkolwiek zorganizować. Administratorem tamtego forum był Albert Orański, który za pośrednictwem GaduGadu poinformował mnie, że "dla dobra wszystkim musimy to zakończyć i ogłosił moją śmierć", jednocześnie uniemożliwiając mi dostęp do forum, banując moje konto. W związku z tym, nie mogłem wydać żadnej decyzji, a cały naród uwierzył w to i Kościół Rotryjski pogrążył się w żałobie oraz nastał okres sede vacante. Tak właśnie zakończył się pontyfikat Benedykta I, uznawanego później za antypatriarchę. Na szczęście w swej mądrości, Patriarcha Piotr, sprawiedliwie uznał mnie prawowitym Patriarchą Rotrii i wykluczył ze wstydliwego grona antypatriarchów rotryjskich.
Ja po tych wydarzeniach na kilka lat odpuściłem działalność w Państwie Kościelnym i powróciłem do niego 3-4 lata później, w okresie najsłabszych Patriarchów w naszej historii, a więc Piusa VI i Sylwestra I, a później zasiadając na Tronie Pawłowym jako Pius Leon, w 8 miesięcy dokonałem tego, czego wtedy mi nie pozwolono zrobić, wprowadzając Rotrię w Złoty Wiek; oczywiście wszystko to nie udałoby się, gdyby nie moi Przyjaciele, którzy mnie wspierali.
Z wyrazami szacunku,
(-) Mikołaj kardynał Dreder
Dziekan Kolegium Kardynalskiego
Kardynał biskup Ostii
Liczba postów: 2892
Liczba wątków: 215
Dołączył: 27.11.2018
Tak, tak… czasy Piusa Leona II to monarchofaszystowski złoty wiek Rotrii.
† PIO DE MEDICI
Panzerhaubitzekardinal
Wielki Inkwizytor Świętego Oficjum
Sekretarz Stanu Świętej Stolicy
Primus inter Emeritos, Naczelny Senior Rotrii,
Książę Ferrary i Palestriny, markiz Monte Cassino, właściciel Mater Ecclesiae
Liczba postów: 3211
Liczba wątków: 402
Dołączył: 05.08.2017
(17.08.2026, 22:06:25)Mikołaj Dreder napisał(a): Eminencjo Inkwizytorze,
W czasie, gdy zasiadałem na Tronie Pawłowym jako Benedykt I, Państwo Kościelne korzystało z gościnności Niderlandów, które udostępniało nam przestrzeń na swoim forum, aby rozbite państwo mogło się jakkolwiek zorganizować. Administratorem tamtego forum był Albert Orański, który za pośrednictwem GaduGadu poinformował mnie, że "dla dobra wszystkim musimy to zakończyć i ogłosił moją śmierć", jednocześnie uniemożliwiając mi dostęp do forum, banując moje konto. W związku z tym, nie mogłem wydać żadnej decyzji, a cały naród uwierzył w to i Kościół Rotryjski pogrążył się w żałobie oraz nastał okres sede vacante. Tak właśnie zakończył się pontyfikat Benedykta I, uznawanego później za antypatriarchę. Na szczęście w swej mądrości, Patriarcha Piotr, sprawiedliwie uznał mnie prawowitym Patriarchą Rotrii i wykluczył ze wstydliwego grona antypatriarchów rotryjskich.
Ja po tych wydarzeniach na kilka lat odpuściłem działalność w Państwie Kościelnym i powróciłem do niego 3-4 lata później, w okresie najsłabszych Patriarchów w naszej historii, a więc Piusa VI i Sylwestra I, a później zasiadając na Tronie Pawłowym jako Pius Leon, w 8 miesięcy dokonałem tego, czego wtedy mi nie pozwolono zrobić, wprowadzając Rotrię w Złoty Wiek; oczywiście wszystko to nie udałoby się, gdyby nie moi Przyjaciele, którzy mnie wspierali.
Z wyrazami szacunku,
Wasza Eminencjo,
uprzejmie dziękuję za złożone zeznania. Mam dodatkowe pytania.
1) Czy wobec złożonych przez Waszą Eminencję zeznań należy rozumieć, że pontyfikat Benedykta I został zakończony pod przymusem?
2) Dlaczego zdecydowano się na wariant śmierci, a nie abdykacji Benedykta I?
Czy Jego Eminencja Albert Orański, jeszcze przed formalnym zadaniem pytań przez Trybunał, chce odnieść się do zeznań Eminencji Dredera w trybie ad vocem?
Jego Wielkoksiążęca i Arcykatolicka Mość,
Jego Eminencja x. dr net. Aurelio Lorenzo Carlo Paolo kard. de Medici y Zep, prof. UR
Najwyższy Trybun Świętego Kościoła Rotryskiego, Wielki Książę Toskanii, Wielki Książę Rotrii etc.
Liczba postów: 1235
Liczba wątków: 212
Dołączył: 14.12.2015
Wasza Eminencjo Wielki Inkwizytorze,
Istotnie z chęcią odniosę się do słów Eminencji Dredera, lecz pozwolę sobie sięgnąć dalej, niż do ostatniej wypowiedzi, gdyż uważam, że pewne kwestie wymagają sprostowania. Po kolei:
(17.08.2026, 22:06:25)Mikołaj Dreder napisał(a): Zarówno pontyfikat antypatriarchy Klemensa III i Aleksandra IV wyrosły ze zmanipulowanych wyborów, chociażby elekcja decydującym głosem, za pomocą przechwyconego konta Alessandro Farnese, którego dokonał Kosma Medyceusz.
Nic mi nie wiadomo o fałszerstwie, lecz nie jestem w stanie mu zaprzeczyć - w tamtym czasie nie byłem adminem, a później tego nie weryfikowałem, ani o tym z nikim nie rozmawiałem. Niemniej jednak jeśli nawet wybór Klemensa był zmanipulowany, to nie powtórzyło się to w przypadku Aleksandra IV - jego wybrało kolegium kardynalskie w konklawe, w którym Farnese nie zasiadał.
(17.08.2026, 22:06:25)Mikołaj Dreder napisał(a): Obaj antypatriarchowie zostali również wybrani w quasi-konklawe soborowym, co samo w sobie godzi w powagę konklawe, gdzie głosować mógł każdy z duchownych, jak również to wszystko było jawne.
Tylko Klemens III i to z istotnego powodu - bo nie było wówczas kolegium kardynalskiego. Aleksander IV (ja) został wybrany przez kolegium kardynalskie, którego członkiem jednak wówczas nie byłem.
Wybrany w „powszechnym konklawe” przez elektorów został Aleksander IV (Farnese) - nikt z tego powodu nie kwestionuje jednak tej elekcji.
(17.08.2026, 22:06:25)Mikołaj Dreder napisał(a): Osią konfliktu były prywatne porachunki Alberta Orańskiego i Wawrzyńca Medyceusza, mające swoje źródło w czasach pontyfikatu Aleksandra III, gdzie to Albert - wtedy jako członek rodu de Medici, chciał zostać Patriarchą.
Nigdy nie należałem do rodu de Medici. W poprzednim wcieleniu nosiłem imię Michael Markosigos apo Zep. Gdybym istotnie był wówczas Medyceuszem to prawdopodobnie bez problemu zostałbym Patriarchą.
(17.08.2026, 22:06:25)Mikołaj Dreder napisał(a): Dodatkowy cień na genezę rewolucji październikowej rzuca fakt, że obaj panowie nie stronili od kloningu i obaj mają liczne przypadki kloningu udowodnione i potwierdzone w tamtych czasach).
Nic nie wiem o tym, bym miał liczne przypadki kloningu. Jedynym moim klonem dawno temu był Belmonte, jako „agent wywiadu niderlandzkiego”. Postać ta służyła wyłącznie realizowaniu polityki rządu niderlandzkiego, a więc osłabianiu pozycji patriarchy i jego świty poprzez budowanie opozycji w Rotrii. Po rewolucji październikowej ten awatar został przeze mnie bezpowrotnie porzucony.
Zrównywanie mnie w tym miejscu z Lorenzo, który miał po kilka klonów w jednym państwie, funkcjonujących równolegle jest sporym nadużyciem.
(06.08.2026, 23:51:26)Mikołaj Dreder napisał(a): Okoliczności elekcji Benedykta I są zgoła inne, od okoliczności wyboru Klemensa III oraz Aleksandra IV. Przede wszystkim sam wybór Benedykta I odbył się w formie tradycyjnego konklawe, gdzie elektrami byli kardynałowie Kościoła Rotryjskiego, a nie całe gremium duchownych.
Kardynałów mianowanych przez Klemensa III i Aleksandra IV.
(07.08.2026, 08:47:52)Mikołaj Dreder napisał(a): (06.08.2026, 23:55:26)Aurelio de Medici y Zep napisał(a): czy kardynałowie elektorzy, którzy obrali Waszą Eminencję na Złoty Tron jako Benedykta I, byli nominatami z rąk Klemensa III i/lub Aleksandra IV?
Nie wszyscy, chociażby Kosma był nominatem z czasów prehistorycznej II Rotrii.
Kosma zrezygnował z kapelusza na konsystorzu kreacyjnym Ottona Kenta w lutym 2013 roku wraz ze mną (wówczas Michaelem apo Zep) oraz Markosem apo Zep. Kapelusz otrzymał ponownie od Aleksandra IV (mnie) w 2015 roku.
(17.08.2026, 22:06:25)Mikołaj Dreder napisał(a): W czasie, gdy zasiadałem na Tronie Pawłowym jako Benedykt I, Państwo Kościelne korzystało z gościnności Niderlandów, które udostępniało nam przestrzeń na swoim forum, aby rozbite państwo mogło się jakkolwiek zorganizować. Administratorem tamtego forum był Albert Orański, który za pośrednictwem GaduGadu poinformował mnie, że "dla dobra wszystkim musimy to zakończyć i ogłosił moją śmierć", jednocześnie uniemożliwiając mi dostęp do forum, banując moje konto. W związku z tym, nie mogłem wydać żadnej decyzji, a cały naród uwierzył w to i Kościół Rotryjski pogrążył się w żałobie oraz nastał okres sede vacante. Tak właśnie zakończył się pontyfikat Benedykta I, uznawanego później za antypatriarchę. Na szczęście w swej mądrości, Patriarcha Piotr, sprawiedliwie uznał mnie prawowitym Patriarchą Rotrii i wykluczył ze wstydliwego grona antypatriarchów rotryjskich.
Istotnie tak było, wyjaśniam dlaczego.
Pod koniec 2015 roku Kościół Rotryjski był wydmuszką i cieniem dawnej chwały. Po latach widzę, że przeniesienie Rotrii na wspólne forum z Niderlandami było kardynalnym błędem, sprowadzającym Rotrię do poziomu lokalnego kościoła i marginalnego wyznania.
Oprócz Kościoła Rotryjskiego, który przez obecność na forum Niderlandów zaczął być marginalizowany i nazywany Kościołem Rotryjskim obediencji niderlandzkiej istniał również Kościół Galicyjski, który uzurpował sobie nazwę Kościoła Rotryjskiego obediencji galicyjskiej. Równolegle funkcjonowały również inne wyznania, że wspomnę choćby Kościół prowadzony przez czcigodnego Wieniawę, którego nazwy nie pamiętam.
Skłócone ze sobą strony doszły w gruncie rzeczy do słusznego skąd inąd wniosku, że sprawy zaszły za daleko - podzieleni na kilka forów nawet jeśli się twórczo spieramy, to nie mamy z tego tyle frajdy, co w jednym silnym Kościele. Oprócz tego oczywiście majestat i autorytet Rotrii jako takiej został zdeptany, ale bądźmy szczerzy - tym nikt się nigdy specjalnie nie przejmował.
Wysokie Zwaśnione Strony, wypracowały następujący kompromis:
- powrót regencji Ksawerego van Berdena, jako ostatniego legalnego przedstawiciela władzy kościelnej,
- reset wszystkich tytułów i godności kościelnych do stopnia prezbitera, abdykację wszystkich patriarchów i głów kościołów,
- powszechne konklawe, które wybierze przejściowego patriarchę niebędącego stroną konfliktu - w tej roli Michaelangelo Farnse, który wcześniej znany był jako Cesare de Medici - nie jest przypadkiem, że tylko on był kandydatem i wybrano go jednogłośnie w pierwszym głosowaniu - ten wynik był ustalony na długo przed rozpoczęciem obrad,
- Klemens III, Aleksander IV, Benedykt I uznani zostają za antypatriarchów.
Idea była taka, żeby każdy coś poświęcił po to, by wszyscy coś zyskali i by odrodziła się Rotria w pełni chwały. Nikt nie był zadowolony z takiego obrotu spraw, ale wszyscy na to się zgodzili. Wszyscy z wyjątkiem czcigodnego Dredera - wówczas patriarchy Benedykta.
I w tym miejscu wezmę go w obronę, choć wówczas jego postępowanie uznawałem za egoistyczne. Faktem jest, że on na stole ofiarnym składał najwięcej, gdyż był w istocie legalnym patriarchą i reprezentował sukcesję apostolską od Wiktora I, przez Sykstusa, Celestyna, Aleksandra III, Piusa IV, Klemensa III, Aleksandra IV… O motywach swojego sprzeciwu opowiedzieć więcej może Eminencja Dreder, jeśli zechce. Ja natomiast, kierując się tym co uważałem za dobro Rotrii podjąłem decyzję za niego i uważam że zrobiłem słusznie. Zrobiłbym to ponownie, pomimo, iż bezpowrotnie utraciłem zaufanie człowieka, którego wówczas uznawałem za przyjaciela, a który do dziś skrywa o to urazę.
Poza procesem, ale jednak w temacie chciałbym z tego miejsca najszczerzej i najserdeczniej przeprosić Eminencję Dredera, za zawiedzione wówczas zaufanie i instrumentalne potraktowanie, bo zdaje się nigdy przedtem tego nie zrobiłem. Jak przypuszczam to właśnie wydarzenie leży u podstaw ewidentnej niechęci, czy nawet wrogości wobec mojej osoby, jakiej od chwili mojego powrotu nie sposób nie zauważyć. Do dziś nie zdawałem sobie sprawy, że tamte wydarzenia aż tak głęboko Cię zraniły. Dowodem moich kordialnych intencji względem Waszej Eminencjo osoby, niech będzie choćby to, że opuszczając Rotrię to właśnie Tobie, a nie komukolwiek innemu przekazałem serwer wraz z całą, historyczną spuścizną blisko już 20 lat istnienia Rotrii, wierząc, iż jesteś najwłaściwszym do pełnienia zaszczytnej, choć niewdzięcznej roli Strażnika Pamięci. Po latach stwierdzam, że się nie pomyliłem.
Jego Królewska Wysokość i Eminencja
Albert Wilhelm van Oranje-Nassau
Książę Niderlandów, Oranii, Nassau i Rotrii, Hrabia Forli, Książę Orański
Świętego Kościoła Rotryjskiego Kardynał
Gubernator Generalny
|