Wczoraj, 14:56:55
Napływ saskiego kapitał oraz przybycie wybitnych inżynierów metalurgii i konstruktorów napędów z Chemnitz i Zwickau zbiegły się w czasie z opróżnieniem dwóch kluczowych stanowisk stoczniowych. Decyzja Kancelarii Doży Maurycego Orańskiego była bardzo szybka: marynarka miała zyskać swój trzeci potężny niszczyciel oraz piąty ciężki torpedowiec.
Pochylnie Arsenale, na których wcześniej narodziły się „San Marco” oraz zwodowany wiosną „San Luca”, została natychmiast oczyszczona z opiłków i zrębów po poprzednich pracach nad piątym, szóstym o siódmym kutrem, które już służyły patriarszym maryniarzim. Nowa jednostka, San Matteo, miała dołączyć do reszty ewangelistów.
Weneccy cieśle i kowale pracowali ramię w ramię z Niemcami. Zamiast tradycyjnego, miękkiego żelaza okrętowego, podwójne dno i pas stępkowy trzeciego niszczyciela wykonano z nowo opracowanej stali chromowo-niklowej, odlanej według formuł przywiezionych z zakładów w Saksonii. Konstrukcję poszycia przeprojektowano tak, by kadłub wytrzymywał potężny moment obrotowy przy pełnej salwie burtowej. Projekt „San Matteo” zachował dewastującą siłę ognia linii weneckich niszczycieli, wprowadzając udoskonalony i zautomatyzowany system podawania amunicji oraz nowe przyrządy celownicze.
W tym samym czasie w suchym doku północnym robotnicy ułożyli stępkę pod piąty oceaniczny torpedowiec floty- „Ghepardo”. Poza wskazanymi wyżej ulepszeniami, zaplanowano dla niego
lekki, czterosuwowy silnik spalinowy,aby zmniejszyć zależność od pary w działaniach przybrzeżnych.
Pochylnie Arsenale, na których wcześniej narodziły się „San Marco” oraz zwodowany wiosną „San Luca”, została natychmiast oczyszczona z opiłków i zrębów po poprzednich pracach nad piątym, szóstym o siódmym kutrem, które już służyły patriarszym maryniarzim. Nowa jednostka, San Matteo, miała dołączyć do reszty ewangelistów.
Weneccy cieśle i kowale pracowali ramię w ramię z Niemcami. Zamiast tradycyjnego, miękkiego żelaza okrętowego, podwójne dno i pas stępkowy trzeciego niszczyciela wykonano z nowo opracowanej stali chromowo-niklowej, odlanej według formuł przywiezionych z zakładów w Saksonii. Konstrukcję poszycia przeprojektowano tak, by kadłub wytrzymywał potężny moment obrotowy przy pełnej salwie burtowej. Projekt „San Matteo” zachował dewastującą siłę ognia linii weneckich niszczycieli, wprowadzając udoskonalony i zautomatyzowany system podawania amunicji oraz nowe przyrządy celownicze.
W tym samym czasie w suchym doku północnym robotnicy ułożyli stępkę pod piąty oceaniczny torpedowiec floty- „Ghepardo”. Poza wskazanymi wyżej ulepszeniami, zaplanowano dla niego
lekki, czterosuwowy silnik spalinowy,aby zmniejszyć zależność od pary w działaniach przybrzeżnych.
![[Obrazek: QD5QNkZ.png]](https://i.imgur.com/QD5QNkZ.png)
Maurycy Wilhelm Jerzy książę kardynał Orański-Nassau OT
Kamerling Świętego Kościoła Rotryjskiego
Arcybiskup Jerozolimy
Kardynał Prezbiter Bazyliki Świętego Wawrzyńca za Murami
Doża Wenecji
Doża Wenecji
Hrabia Prato i Legnano

