<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Państwo Kościelne Rotria - Hrabstwo Legnano]]></title>
		<link>https://forum.rotria.net.pl/</link>
		<description><![CDATA[Państwo Kościelne Rotria - https://forum.rotria.net.pl]]></description>
		<pubDate>Sat, 10 Oct 2026 03:38:27 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Legnano et Grosseto - partnerstwo przemysłowe]]></title>
			<link>https://forum.rotria.net.pl/showthread.php?tid=3951</link>
			<pubDate>Sun, 04 Oct 2026 00:49:36 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://forum.rotria.net.pl/member.php?action=profile&uid=113">Pedro I Catalán</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.rotria.net.pl/showthread.php?tid=3951</guid>
			<description><![CDATA[Eminencjo Maurycy hrabio Orański, <br />
<br />
Nie ukrywam, że pomimo kurtuazyjnych grzeczności nie spodziewałem się tak szybko zawitać na powrót w Legnano. Pozwolę sobie jednak nie owijać w bawełnę (chociaż tej w rzeczy samej u Was pod dostatkiem) tylko wyznać bez zbędnych wstępów, że przywiódł mnie tu dzisiaj nie urok tego regionu, lecz niecodzienny geszeft, który - jak liczę - będzie z korzyścią dla wszystkich jego stron.<br />
<br />
Przed laty, gdy, wiedziony ciekawością, podróżowałem po kontynencie, zabawiłem przez chwilę w Królestwie Francji (były to bowiem czasy, gdy ten znamienity kraj jeszcze na mapie Vaarlandu istniał), gdzie miałem przyjemność poznać pewnego osobliwego wynalazcę-ogrodnika - Monsieur Josepha Moniera.<br />
<br />
Tenże z początku wydał mi się nieco pomylony. Jego pomysły były zbyt proste czy wręcz naiwne, by można było traktować je poważnie. Twierdził na ten przykład, że łącząc żelazne pręty i cement można stworzyć mocną konstrukcję, wytrzymalszą i bardziej wszechstronną niźli chociażby cegły łączone zaprawą.<br />
<br />
Z czasem jednak okazywało się, że cement zaskakująco dobrze przylega do żelaza, a oba materiały przy obciążeniu zachowują się wyjątkowo zgodnie. Monier zaczął pokazywać mi pierwsze efekty swoich prac i - skracając nieco całą przydługą historię naszej znajomości i burzliwych karczemnych polemik - nadszedł dzień, że byłem zmuszony schować do kieszeni dumę i własne aprioryczne wyobrażenia i zatrudnić go w roli osobistego inżyniera. Do tej pory testowaliśmy jego koncepcję na dość prostych konstrukcjach, głównie użytkowych. Przyszedł jednak czas, aby zrobić siedmiomilowy krok w przód i zacząć sięgać, gdzie wzrok nie sięga.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">I tu właśnie dochodzimy do powodów mojej wizyty. </span>Nie, wcale nie chodzi o to, że w Legnano smog bywa tak gęsty, że wystarczy wyciągnąć rękę, aby sięgnąć gdzie wzrok nie sięga. Tak mógłby pomyśleć wyłącznie złośliwiec i ladaco. Geszeft - jak rzekłem na wstępie - geszeft mam do Eminencji hrabiego niezwykły. Legnańskiego przemysłu bowiem mi potrzeba. Chcę wykorzystać patent monsieur Josepha Moniera przy budowie nowych zabudowań w Grosseto, a w pierwszej kolejności podczas wznoszenia siedziby hrabstwa. Wiem, że Legnano posiada rozwinięte przedsiębiorstwa mechaniczne i zaplecze metalowe. Nie będzie przesadą, gdy powiem, że jak nikt w okolicy znacie się na tajnikach obróbki metalu.<br />
<br />
Przywiozłem ze sobą przykładowe rysunki wykonane ręką wzmiankowanego inżyniera. Pokazują one między innymi wytyczne dotyczące długości i grubości prętów, miejsc ich gięcia, rozstawu poprzecznych wiązań oraz sposobu łączenia ich w płaskie ruszty i obręcze. Nie potrzeba nam przy tym wielkich kutych dźwigarów. Wprost przeciwnie - istotą pomysłu są stosunkowo cienkie pręty, krzyżowane i wiązane tak, aby przed zalaniem cementem tworzyły wewnętrzny szkielet przyszłego elementu.<br />
<br />
Tu pojawia się moje podstawowe pytanie:<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> Czy zakłady Legnano byłyby w stanie wykonywać takie żelazne pręty i gotowe zbrojenia według dostarczanych przez nas rysunków? </span>A jeżeli odpowiedź brzmi twierdząco, pozostaje pytanie ważniejsze:<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> czy Hrabia Legnano byłby zainteresowany udziałem w tym przedsięwzięciu nie tylko jako dostawca, lecz jako wspólnik?</span><br />
<br />
Grosseto da plac budowy, cement, robotników i inżyniera. Legnano - żelazo i doświadczenie swoich warsztatów. Pierwsze konstrukcje potraktujemy jako doświadczenie. Będziemy je obciążać bardziej, niż wymagałoby zwykłe użytkowanie, obserwować pęknięcia, zmieniać układ prętów i zapisywać wyniki. Jeżeli rzecz się powiedzie, obaj będziemy <span style="text-decoration: line-through;" class="mycode_s">bogaci</span> dumnymi ambasadorami postępu. Do ustalenia pozostanie jedynie nazwa dla tej nowej technologii. Monier mimo geniuszu inżynierskiego nie wyzbył się - ku mojej zgryzocie - całkiem swojej naiwności i miałkości w sprawach bliższych umysłom humanistycznym. Proponuje on bowiem nazwę żel-bet (sic!) jako połączenie słów żelazo i beton. Jak sam Eminencja widzi nie możemy pozostawić tej kwestii w jego rękach. Toż już alumni patriarszego seminarium (gdy już akurat jacyś się pojawiają) grzeszą większymi pokładami kreatywności! Nasze wielkie przedsięwzięcie zmieniające oblicze świata zdecydowanie zasługuje na dużo adekwatniejszą nazwę. Zobaczy Eminencja, katedry nowej epoki będą stawiane wedle naszej technologii!<br />
<br />
Jest oczywiście - choć niewielka - taka też możliwość, że wszystko runie podczas pierwszej próby. Cóż... Wtedy ja napiszę raport do Monte Cassino. Eminencja przetopi żelazo. Karawana historii świata pojedzie dalej.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://kustosz.stempel.org.pl/1471/101005704499843809_t.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 101005704499843809_t.png]" class="mycode_img" /><br />
<img src="https://kustosz.stempel.org.pl/1471/101005704499843808_t.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 101005704499843808_t.png]" class="mycode_img" /></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Eminencjo Maurycy hrabio Orański, <br />
<br />
Nie ukrywam, że pomimo kurtuazyjnych grzeczności nie spodziewałem się tak szybko zawitać na powrót w Legnano. Pozwolę sobie jednak nie owijać w bawełnę (chociaż tej w rzeczy samej u Was pod dostatkiem) tylko wyznać bez zbędnych wstępów, że przywiódł mnie tu dzisiaj nie urok tego regionu, lecz niecodzienny geszeft, który - jak liczę - będzie z korzyścią dla wszystkich jego stron.<br />
<br />
Przed laty, gdy, wiedziony ciekawością, podróżowałem po kontynencie, zabawiłem przez chwilę w Królestwie Francji (były to bowiem czasy, gdy ten znamienity kraj jeszcze na mapie Vaarlandu istniał), gdzie miałem przyjemność poznać pewnego osobliwego wynalazcę-ogrodnika - Monsieur Josepha Moniera.<br />
<br />
Tenże z początku wydał mi się nieco pomylony. Jego pomysły były zbyt proste czy wręcz naiwne, by można było traktować je poważnie. Twierdził na ten przykład, że łącząc żelazne pręty i cement można stworzyć mocną konstrukcję, wytrzymalszą i bardziej wszechstronną niźli chociażby cegły łączone zaprawą.<br />
<br />
Z czasem jednak okazywało się, że cement zaskakująco dobrze przylega do żelaza, a oba materiały przy obciążeniu zachowują się wyjątkowo zgodnie. Monier zaczął pokazywać mi pierwsze efekty swoich prac i - skracając nieco całą przydługą historię naszej znajomości i burzliwych karczemnych polemik - nadszedł dzień, że byłem zmuszony schować do kieszeni dumę i własne aprioryczne wyobrażenia i zatrudnić go w roli osobistego inżyniera. Do tej pory testowaliśmy jego koncepcję na dość prostych konstrukcjach, głównie użytkowych. Przyszedł jednak czas, aby zrobić siedmiomilowy krok w przód i zacząć sięgać, gdzie wzrok nie sięga.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">I tu właśnie dochodzimy do powodów mojej wizyty. </span>Nie, wcale nie chodzi o to, że w Legnano smog bywa tak gęsty, że wystarczy wyciągnąć rękę, aby sięgnąć gdzie wzrok nie sięga. Tak mógłby pomyśleć wyłącznie złośliwiec i ladaco. Geszeft - jak rzekłem na wstępie - geszeft mam do Eminencji hrabiego niezwykły. Legnańskiego przemysłu bowiem mi potrzeba. Chcę wykorzystać patent monsieur Josepha Moniera przy budowie nowych zabudowań w Grosseto, a w pierwszej kolejności podczas wznoszenia siedziby hrabstwa. Wiem, że Legnano posiada rozwinięte przedsiębiorstwa mechaniczne i zaplecze metalowe. Nie będzie przesadą, gdy powiem, że jak nikt w okolicy znacie się na tajnikach obróbki metalu.<br />
<br />
Przywiozłem ze sobą przykładowe rysunki wykonane ręką wzmiankowanego inżyniera. Pokazują one między innymi wytyczne dotyczące długości i grubości prętów, miejsc ich gięcia, rozstawu poprzecznych wiązań oraz sposobu łączenia ich w płaskie ruszty i obręcze. Nie potrzeba nam przy tym wielkich kutych dźwigarów. Wprost przeciwnie - istotą pomysłu są stosunkowo cienkie pręty, krzyżowane i wiązane tak, aby przed zalaniem cementem tworzyły wewnętrzny szkielet przyszłego elementu.<br />
<br />
Tu pojawia się moje podstawowe pytanie:<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> Czy zakłady Legnano byłyby w stanie wykonywać takie żelazne pręty i gotowe zbrojenia według dostarczanych przez nas rysunków? </span>A jeżeli odpowiedź brzmi twierdząco, pozostaje pytanie ważniejsze:<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> czy Hrabia Legnano byłby zainteresowany udziałem w tym przedsięwzięciu nie tylko jako dostawca, lecz jako wspólnik?</span><br />
<br />
Grosseto da plac budowy, cement, robotników i inżyniera. Legnano - żelazo i doświadczenie swoich warsztatów. Pierwsze konstrukcje potraktujemy jako doświadczenie. Będziemy je obciążać bardziej, niż wymagałoby zwykłe użytkowanie, obserwować pęknięcia, zmieniać układ prętów i zapisywać wyniki. Jeżeli rzecz się powiedzie, obaj będziemy <span style="text-decoration: line-through;" class="mycode_s">bogaci</span> dumnymi ambasadorami postępu. Do ustalenia pozostanie jedynie nazwa dla tej nowej technologii. Monier mimo geniuszu inżynierskiego nie wyzbył się - ku mojej zgryzocie - całkiem swojej naiwności i miałkości w sprawach bliższych umysłom humanistycznym. Proponuje on bowiem nazwę żel-bet (sic!) jako połączenie słów żelazo i beton. Jak sam Eminencja widzi nie możemy pozostawić tej kwestii w jego rękach. Toż już alumni patriarszego seminarium (gdy już akurat jacyś się pojawiają) grzeszą większymi pokładami kreatywności! Nasze wielkie przedsięwzięcie zmieniające oblicze świata zdecydowanie zasługuje na dużo adekwatniejszą nazwę. Zobaczy Eminencja, katedry nowej epoki będą stawiane wedle naszej technologii!<br />
<br />
Jest oczywiście - choć niewielka - taka też możliwość, że wszystko runie podczas pierwszej próby. Cóż... Wtedy ja napiszę raport do Monte Cassino. Eminencja przetopi żelazo. Karawana historii świata pojedzie dalej.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://kustosz.stempel.org.pl/1471/101005704499843809_t.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 101005704499843809_t.png]" class="mycode_img" /><br />
<img src="https://kustosz.stempel.org.pl/1471/101005704499843808_t.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 101005704499843808_t.png]" class="mycode_img" /></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Legnano]]></title>
			<link>https://forum.rotria.net.pl/showthread.php?tid=3928</link>
			<pubDate>Thu, 10 Sep 2026 22:45:05 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://forum.rotria.net.pl/member.php?action=profile&uid=60">Maurycy Orański</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.rotria.net.pl/showthread.php?tid=3928</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://kustosz.stempel.org.pl/1050/101005704499843121_t.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 101005704499843121_t.jpg]" class="mycode_img" /></div>
Położone zaledwie kilkadziesiąt kilometrów na północny zachód od Mediolanu, Legnano stanowi strategiczny węzeł w północnych rubieżach Państwa Kościelnego. Równinne ukształtowanie terenu oraz bezpośrednie sąsiedztwo tak potężnej, lombardzkiej metropolii zapewniają miastu doskonałe warunki logistyczne i szybki transport kolejowy.<br />
Podstawą gospodarki Legnano są duże przedsiębiorstwa mechaniczne i tekstylne. W ceglanych halach fabrycznych na obrzeżach miasta, zasilanych częściowo wodami Olony, robotnicy produkują maszyny, zbrojenia oraz materiały włókiennicze na potrzeby całego kraju. Rytm pracy wyznaczają syreny fabryczne i regularne zmiany.<br />
Znaczącą rolę w zapewnieniu miastu niezależności aprowizacyjnej odgrywa również rolnictwo. Jednym z największych gospodarstw jest dawny zamek na obrzeżach Legnano wraz z przyległościami. Ta historyczna twierdza nie pełni już funkcji militarnych – na mocy decyzji administracyjnej Gubernatora została przekształcona w nowoczesne, prywatne gospodarstwo rolne, którego plony zasilają zarówno rezydencję Hrabiego, jak i lokalne rynki.<br />
W mieście funkcjonuje nowoczesny szpital, zapewniający opiekę medyczną urzędnikom i robotnikom fabrycznym. Aby podnieść standardy higieny w gęsto zaludnionych dzielnicach robotniczych, wzniesiono przestronne, miejskie kryte łaźnie publiczne, z których obywatele mogą korzystać po zakończeniu zmian w zakładach.<br />
Kluczowym filarem rozwoju Legnano jest szkolnictwo. W mieście prężnie działają szkoły zawodowe<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">,</span> kształcące przyszłych mechaników, tokarzy i mistrzów tkackich, zasilających później kadry państwowych fabryk. Z kolei system miejskich obejmujący sieć przedszkoli, szkół podstawowych i liceów – dba o edukację obywateli na każdym etapie, przygotowując młodzież do świadomego pełnienia ról w społeczeństwie. Szkoły te wysyłają również wielu swoich absolwentów na uniwersytety w Rotrii i za granicą,<br />
Życie duchowe mieszkańców koncentruje się wokół czterech głównych ośrodków. W samym centrum, przy głównym placu, stoi starożytna Bazylika San Magno, mieszcząca grób patrona miasta. Napływ ludności robotniczej wymusił rozbudowę struktur parafialnych. Wśród ceglanych osiedli funkcjonuje Parafia Najświętszego Odkupiciela, służąca głównie rodzinom pracującym w pobliskich tkalniach i zakładach włókienniczych. Nieco dalej znajduje się parafia San Domenico, wokół której integruje się środowisko przemysłu metalowego. Obrazu dopełnia, najbardziej mieszana, parafia Santi Martiri, stanowiąca stabilny ośrodek dla wszystkich społeczności Legnano. Duchowni w mieście ściśle współpracują z administracją cywilną, dbając o porządek, spokój społeczny i dobrobyt mieszkańców.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://kustosz.stempel.org.pl/1050/101005704499843121_t.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 101005704499843121_t.jpg]" class="mycode_img" /></div>
Położone zaledwie kilkadziesiąt kilometrów na północny zachód od Mediolanu, Legnano stanowi strategiczny węzeł w północnych rubieżach Państwa Kościelnego. Równinne ukształtowanie terenu oraz bezpośrednie sąsiedztwo tak potężnej, lombardzkiej metropolii zapewniają miastu doskonałe warunki logistyczne i szybki transport kolejowy.<br />
Podstawą gospodarki Legnano są duże przedsiębiorstwa mechaniczne i tekstylne. W ceglanych halach fabrycznych na obrzeżach miasta, zasilanych częściowo wodami Olony, robotnicy produkują maszyny, zbrojenia oraz materiały włókiennicze na potrzeby całego kraju. Rytm pracy wyznaczają syreny fabryczne i regularne zmiany.<br />
Znaczącą rolę w zapewnieniu miastu niezależności aprowizacyjnej odgrywa również rolnictwo. Jednym z największych gospodarstw jest dawny zamek na obrzeżach Legnano wraz z przyległościami. Ta historyczna twierdza nie pełni już funkcji militarnych – na mocy decyzji administracyjnej Gubernatora została przekształcona w nowoczesne, prywatne gospodarstwo rolne, którego plony zasilają zarówno rezydencję Hrabiego, jak i lokalne rynki.<br />
W mieście funkcjonuje nowoczesny szpital, zapewniający opiekę medyczną urzędnikom i robotnikom fabrycznym. Aby podnieść standardy higieny w gęsto zaludnionych dzielnicach robotniczych, wzniesiono przestronne, miejskie kryte łaźnie publiczne, z których obywatele mogą korzystać po zakończeniu zmian w zakładach.<br />
Kluczowym filarem rozwoju Legnano jest szkolnictwo. W mieście prężnie działają szkoły zawodowe<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">,</span> kształcące przyszłych mechaników, tokarzy i mistrzów tkackich, zasilających później kadry państwowych fabryk. Z kolei system miejskich obejmujący sieć przedszkoli, szkół podstawowych i liceów – dba o edukację obywateli na każdym etapie, przygotowując młodzież do świadomego pełnienia ról w społeczeństwie. Szkoły te wysyłają również wielu swoich absolwentów na uniwersytety w Rotrii i za granicą,<br />
Życie duchowe mieszkańców koncentruje się wokół czterech głównych ośrodków. W samym centrum, przy głównym placu, stoi starożytna Bazylika San Magno, mieszcząca grób patrona miasta. Napływ ludności robotniczej wymusił rozbudowę struktur parafialnych. Wśród ceglanych osiedli funkcjonuje Parafia Najświętszego Odkupiciela, służąca głównie rodzinom pracującym w pobliskich tkalniach i zakładach włókienniczych. Nieco dalej znajduje się parafia San Domenico, wokół której integruje się środowisko przemysłu metalowego. Obrazu dopełnia, najbardziej mieszana, parafia Santi Martiri, stanowiąca stabilny ośrodek dla wszystkich społeczności Legnano. Duchowni w mieście ściśle współpracują z administracją cywilną, dbając o porządek, spokój społeczny i dobrobyt mieszkańców.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Palazzo Leone da Perego]]></title>
			<link>https://forum.rotria.net.pl/showthread.php?tid=3855</link>
			<pubDate>Tue, 18 Aug 2026 21:56:19 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://forum.rotria.net.pl/member.php?action=profile&uid=60">Maurycy Orański</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.rotria.net.pl/showthread.php?tid=3855</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><img src="https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/af/Palazzo_Leone_da_Perego_%28Legnano%29_-_facciata_principale_2.JPG/960px-Palazzo_Leone_da_Perego_%28Legnano%29_-_facciata_principale_2.JPG?utm_source=commons.wikimedia.org&amp;utm_campaign=index&amp;utm_content=thumbnail" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 960px-Palazzo_Leone_da_Perego_%28Legnano...=thumbnail]" class="mycode_img" /></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Położony w sercu lombardzkiego lenna, z dala od dusznych i pełnych intryg korytarzy rotryjskiej Kurii, wznosi się surowy i majestatyczny Palazzo Leone da Perego, nazwany na cześć XIII wiecznego arcybiskupa Mediolanu który zmarł w rezydencji niegdyś stojącej na miejscu współczesnego pałacu.</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Po przekroczeniu żelaznej bramy, przybysz wkracza na rozległy, brukowany dziedziniec wewnętrzny. Wchodząc po szerokich, kamiennych schodach, petenci trafiają w świat eklektycznego przepychu. Amfiladowy układ pomieszczeń sprawia, że gość musi przejść przez ciąg bogatych przedpokoi, zanim stanie przed obliczem władcy.</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Wielka Sala to największa z komnat, pełniąca funkcję głównej auli audiencyjnej. Jej wspaniały, kasetonowy strop z ciemnego orzecha został ozdobiony złoceniami, a ściany pokrywają jedwabne tapety i portrety przodków z rodu Orańskich-Nassau. W głębi stoi rzeźbiony fotel hrabiego. To tu przyjmowani są współpracownicy, kontrahenci i urzędnicy. Kancelaria i Skarbiec to ciąg pomieszczeń, w których bezustannie pracują urzędnicy.  Do  skarbca, wyposażonego w nowoczesne sejfy, znoszone są fundusze z zarządzanych przez Kardynała domen.</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Zachodnie skrzydło pałacu, doświetlone południowym słońcem, zostało wyznaczone na reprezentacyjne pokoje gościnne. Hrabia urządził je z rozmachem.  W apartamentach ustawiono meble w stylu empire oraz ogromne lustra, które optycznie powiększają przestrzeń, tworząc idealne warunki do kuluarowych rozmów</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">We wschodnim skrzydle, mieszczą się prywatne apartamenty Księcia Kardynała. Wchodzący w ich skład gabinet to miejsce pracy hrabiego jeśli akurat przebywa na miejscu. Ściany pomieszczenia pokrywa ciemna, dębowa boazeria  w stylu angielskim, w której wbudowano dyskretne, ukryte szafy na najważniejsze  dokumenty, raporty wywiadu i szyfry. Centralne miejsce zajmuje potężne, rzeźbione biurko z ciemnego mahoniu, przy którym Pan podpisuje najważniejsze papiery Światło wpada tu przez wysokie okna wychodzące na południe. Za plecami siedzącego przy biurku wiszą oprawione w złote ramy mapy Vaarlandu i Orientyki, a na bocznych stolikach spoczywają misternie wykonane astrolabia i lunety oraz modele okrętów. Jest to ukłon w stronę godności Wielkiego Admirała. </span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Właściwe miejsce spoczynku Hrabiego Legnano to potężna komnata, której ściany obito ciężkim, florenckim adamaszkiem w kolorze głębokiej zieleni. Głównym elementem jest wielkie łoże z rzeźbionym baldachimem, zwieńczone herbem rodu Orańskich-Nassau. Kamienną posadzkę przykrywają grube perskie dywany. W zacisznym rogu komnaty stoi bogato rzeźbiony, orzechowy klęcznik . Umieszczono go przed, zawieszonym wysoko na ścianie, monumentalnym, hebanowym krucyfiksem z figurą Chrystusa wyrzeźbioną w kości słoniowej, pod którym wisi obraz  "Zdjęcie z Krzyża". To właśnie tutaj, w absolutnej ciszy, Książę Kardynał odmawia poranne brewiarze.</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Bezpośrednio z apartamentów Księcia można przejść do niewielkiej, kaplicy. Ołtarz, wyrzeźbiony z czarnego marmuru i błękitnego lapis lazuli, w centrum ukazuje Najświętszą Maryję Pannę w płaszczu o głębokim, królewskim błękicie, otaczającą swą opieką klęczącego rycerza w białym płaszczu z czarnym krzyżem. Na bocznych skrzydłach tryptyku widnieją postaci świętej Elżbiety Węgierskiej oraz świętego Jerzego w lśniącej zbroi. Rzucane przez witraże barwne światło nadaje temu miejscu mistyczną aurę</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Ostatnia komnata,, Salonik Czerwony to kameralne pomieszczenie recepcyjne wyłożone karmazynowym jedwabiem z Damaszku, przeznaczone wyłącznie dla najbardziej zaufanych sojuszników oraz poufnych negocjacji. Znajdują się tu wygodne szezlongi, karciane stoliki i karafki z najlepszym winem. To w tym pokoju, przy cygarach i alkoholu, zapadają nieoficjalne decyzje, które potem przybierają formę praw państwowych.</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Z apartamentów dyskretne, wąskie schody prowadzą bezpośrednio na parter, umożliwiając niepostrzeżone opuszczenie pałacu lub wezwanie swoich zaufanych kurierów z pominięciem oficjalnych korytarzy recepcyjnych.</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><img src="https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/af/Palazzo_Leone_da_Perego_%28Legnano%29_-_facciata_principale_2.JPG/960px-Palazzo_Leone_da_Perego_%28Legnano%29_-_facciata_principale_2.JPG?utm_source=commons.wikimedia.org&amp;utm_campaign=index&amp;utm_content=thumbnail" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 960px-Palazzo_Leone_da_Perego_%28Legnano...=thumbnail]" class="mycode_img" /></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Położony w sercu lombardzkiego lenna, z dala od dusznych i pełnych intryg korytarzy rotryjskiej Kurii, wznosi się surowy i majestatyczny Palazzo Leone da Perego, nazwany na cześć XIII wiecznego arcybiskupa Mediolanu który zmarł w rezydencji niegdyś stojącej na miejscu współczesnego pałacu.</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Po przekroczeniu żelaznej bramy, przybysz wkracza na rozległy, brukowany dziedziniec wewnętrzny. Wchodząc po szerokich, kamiennych schodach, petenci trafiają w świat eklektycznego przepychu. Amfiladowy układ pomieszczeń sprawia, że gość musi przejść przez ciąg bogatych przedpokoi, zanim stanie przed obliczem władcy.</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Wielka Sala to największa z komnat, pełniąca funkcję głównej auli audiencyjnej. Jej wspaniały, kasetonowy strop z ciemnego orzecha został ozdobiony złoceniami, a ściany pokrywają jedwabne tapety i portrety przodków z rodu Orańskich-Nassau. W głębi stoi rzeźbiony fotel hrabiego. To tu przyjmowani są współpracownicy, kontrahenci i urzędnicy. Kancelaria i Skarbiec to ciąg pomieszczeń, w których bezustannie pracują urzędnicy.  Do  skarbca, wyposażonego w nowoczesne sejfy, znoszone są fundusze z zarządzanych przez Kardynała domen.</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Zachodnie skrzydło pałacu, doświetlone południowym słońcem, zostało wyznaczone na reprezentacyjne pokoje gościnne. Hrabia urządził je z rozmachem.  W apartamentach ustawiono meble w stylu empire oraz ogromne lustra, które optycznie powiększają przestrzeń, tworząc idealne warunki do kuluarowych rozmów</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">We wschodnim skrzydle, mieszczą się prywatne apartamenty Księcia Kardynała. Wchodzący w ich skład gabinet to miejsce pracy hrabiego jeśli akurat przebywa na miejscu. Ściany pomieszczenia pokrywa ciemna, dębowa boazeria  w stylu angielskim, w której wbudowano dyskretne, ukryte szafy na najważniejsze  dokumenty, raporty wywiadu i szyfry. Centralne miejsce zajmuje potężne, rzeźbione biurko z ciemnego mahoniu, przy którym Pan podpisuje najważniejsze papiery Światło wpada tu przez wysokie okna wychodzące na południe. Za plecami siedzącego przy biurku wiszą oprawione w złote ramy mapy Vaarlandu i Orientyki, a na bocznych stolikach spoczywają misternie wykonane astrolabia i lunety oraz modele okrętów. Jest to ukłon w stronę godności Wielkiego Admirała. </span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Właściwe miejsce spoczynku Hrabiego Legnano to potężna komnata, której ściany obito ciężkim, florenckim adamaszkiem w kolorze głębokiej zieleni. Głównym elementem jest wielkie łoże z rzeźbionym baldachimem, zwieńczone herbem rodu Orańskich-Nassau. Kamienną posadzkę przykrywają grube perskie dywany. W zacisznym rogu komnaty stoi bogato rzeźbiony, orzechowy klęcznik . Umieszczono go przed, zawieszonym wysoko na ścianie, monumentalnym, hebanowym krucyfiksem z figurą Chrystusa wyrzeźbioną w kości słoniowej, pod którym wisi obraz  "Zdjęcie z Krzyża". To właśnie tutaj, w absolutnej ciszy, Książę Kardynał odmawia poranne brewiarze.</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Bezpośrednio z apartamentów Księcia można przejść do niewielkiej, kaplicy. Ołtarz, wyrzeźbiony z czarnego marmuru i błękitnego lapis lazuli, w centrum ukazuje Najświętszą Maryję Pannę w płaszczu o głębokim, królewskim błękicie, otaczającą swą opieką klęczącego rycerza w białym płaszczu z czarnym krzyżem. Na bocznych skrzydłach tryptyku widnieją postaci świętej Elżbiety Węgierskiej oraz świętego Jerzego w lśniącej zbroi. Rzucane przez witraże barwne światło nadaje temu miejscu mistyczną aurę</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Ostatnia komnata,, Salonik Czerwony to kameralne pomieszczenie recepcyjne wyłożone karmazynowym jedwabiem z Damaszku, przeznaczone wyłącznie dla najbardziej zaufanych sojuszników oraz poufnych negocjacji. Znajdują się tu wygodne szezlongi, karciane stoliki i karafki z najlepszym winem. To w tym pokoju, przy cygarach i alkoholu, zapadają nieoficjalne decyzje, które potem przybierają formę praw państwowych.</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Z apartamentów dyskretne, wąskie schody prowadzą bezpośrednio na parter, umożliwiając niepostrzeżone opuszczenie pałacu lub wezwanie swoich zaufanych kurierów z pominięciem oficjalnych korytarzy recepcyjnych.</span>]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>