26.08.2026, 21:20:15
Szanowni obywatele Wielkiego Księstwa Ankony,
Nadeszła dla naszej społeczności godzina próby. W poniedziałek, gdy doszła do nas tragiczna wieść o śmierci Jego Świątobliwości Stefana poprzez utonięcie, jako jego pierworodny syn ogłosiłem żałobę narodową i objąłem tron. Potem zacząłem mieć mętlik w głowie, czy dobrze zrobiłem, skoro potrzebne było stwierdzenie zgonu przez Eminencję Kamerlinga. Mimo wszystko, chciałem dobrze. Nie chciałem, aby w naszej Ankonie zaczęła panować anarchia, a co za tym idzie chaos i bezprawie.
Ale w dniu dzisiejszym doszło do przełomu. Otóż Jego Świątobliwość napisał post, który można odebrać jako odzyskanie przytomności. Rodzi to sprzeczność, ponieważ napisał Ojciec Święty, że utonął i nastało sede vacante. W mikroświecie rządzą się pewne zasady. Znam już swego ojca kilka lat i wiem, że kilka razy umierał i zmartwychstawał, ale ta sytuacja wydaje się trochę nielogiczna
Dzisiejsze wydarzenia zmusiły mnie do ważnej decyzji, którą chcę tu ogłosić. Otóż zaświadczam wszem i wobec, mając Boga i historię za świadka, że rezygnuję z używania nazwiska Wieniawa, zrzekam się wszystkich majętności i obywatelstwa Wielkiego Księstwa Ankony. Nie robię tego specjalnie, wręcz przeciwnie, z troską o Wielkie Księstwo. Uznaję, że lepiej z honorem odejść, niż toczyć niepotrzebne wojenki. Wiem, że uznacie mnie teraz za uzurpatora, ale ja chciałem dobrze.
Chcę teraz rzec kilka słów do mego ojca. Przepraszam, że cię zawiodłem, ale w tej chwili miara się przebrała. Jak wspomniałem, mikroświat rządzi się swoimi prawami. Wiem, że nie takie rzeczy ogłaszałeś, ale to już było przegięcie.
Nadal będę kardynałem i duchownym, bo na sercu leży mi dobro Kościoła Matki. Choćbyś mi odebrał godności, zawsze będę uważał się za kapłana i Księcia Kościoła, bo na tą godność sobie zasłużyłem ciężką i mozolną pracą. Kończąc już, życzę, aby Wielkie Księstwo nadal prosperowało, a biedy nie brakowało.
Nadeszła dla naszej społeczności godzina próby. W poniedziałek, gdy doszła do nas tragiczna wieść o śmierci Jego Świątobliwości Stefana poprzez utonięcie, jako jego pierworodny syn ogłosiłem żałobę narodową i objąłem tron. Potem zacząłem mieć mętlik w głowie, czy dobrze zrobiłem, skoro potrzebne było stwierdzenie zgonu przez Eminencję Kamerlinga. Mimo wszystko, chciałem dobrze. Nie chciałem, aby w naszej Ankonie zaczęła panować anarchia, a co za tym idzie chaos i bezprawie.
Ale w dniu dzisiejszym doszło do przełomu. Otóż Jego Świątobliwość napisał post, który można odebrać jako odzyskanie przytomności. Rodzi to sprzeczność, ponieważ napisał Ojciec Święty, że utonął i nastało sede vacante. W mikroświecie rządzą się pewne zasady. Znam już swego ojca kilka lat i wiem, że kilka razy umierał i zmartwychstawał, ale ta sytuacja wydaje się trochę nielogiczna
Dzisiejsze wydarzenia zmusiły mnie do ważnej decyzji, którą chcę tu ogłosić. Otóż zaświadczam wszem i wobec, mając Boga i historię za świadka, że rezygnuję z używania nazwiska Wieniawa, zrzekam się wszystkich majętności i obywatelstwa Wielkiego Księstwa Ankony. Nie robię tego specjalnie, wręcz przeciwnie, z troską o Wielkie Księstwo. Uznaję, że lepiej z honorem odejść, niż toczyć niepotrzebne wojenki. Wiem, że uznacie mnie teraz za uzurpatora, ale ja chciałem dobrze.
Chcę teraz rzec kilka słów do mego ojca. Przepraszam, że cię zawiodłem, ale w tej chwili miara się przebrała. Jak wspomniałem, mikroświat rządzi się swoimi prawami. Wiem, że nie takie rzeczy ogłaszałeś, ale to już było przegięcie.
Nadal będę kardynałem i duchownym, bo na sercu leży mi dobro Kościoła Matki. Choćbyś mi odebrał godności, zawsze będę uważał się za kapłana i Księcia Kościoła, bo na tą godność sobie zasłużyłem ciężką i mozolną pracą. Kończąc już, życzę, aby Wielkie Księstwo nadal prosperowało, a biedy nie brakowało.


![[Obrazek: 101005704499842584_t.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1260/101005704499842584_t.png)
![[-]](https://forum.rotria.net.pl/images/duende_v3_local/collapse.png)