Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dość tego do ***** nędzy! Dysputa nt. odniesienia do rzeczywiści realnej
#51
(23.08.2026, 11:24:01)Fryderyk van Oranje napisał(a): Generalnie to ja nie wiem czy jest sens by reset robił wszystko tak do zera typu do diakonatu, czy prezbiteratu. Bo wtedy nie ma biskupów do prowadzenia diecezji. To może po prostu pójście na taki kompromis, że albo wszystkich wyżej, do rangi biskupa i wtedy naturalnie mogą starać się aktywnością zapracować na arcybiskupa, i dalej kardynała, albo może np. zostawić jednego biskupa dla całego kościoła by miał kto pomagać przy ewentualnych inwestyturach. Albo może zostawić po jednym biskupie w danej prowincji kościelnej (czyt. państwie). Nie wiem, ale każdy wariant możliwy. Można też dać wszystkich do prezbiteratu, ale wtedy kto prowadzi te diecezje i archidiecezje w kościołach partykularnych? Prezbiterzy? To możliwe?
Przy czym pamiętajmy, że takie działanie wymaga ogólno rotryjskiej zgody przynajmniej zdecydowanej większości duchownych by to miało poparcie. Wiadomo można by zrobić tak z zrzekaniem się by to nie wychodziło na decyzję Patriarchy, ale na "decyzje ludu", oddolne. Można też podjąć wspólnie decyzję po męsku i wtedy spoko, można zrobić tak, że Patriarcha wszystkich cofa do stopnia prezbitera.

Tak obiektywnie na to patrząc, czy ktoś kto jest już na szczycie może poczuć, że "ej to nie fajne, ja zasłużyłem, ja nie chce nic robić od nowa"? Oczywiście że tak. Ale czy taka decyzja z resetem godności, przysłużyłaby się prawdopodobnie aktywności w Rotrii, nowemu otwarciu? Oczywiscie że tak. Jako wytrawny gracz grający w wiele różnych gier, od nie wiem Minecrafta, po jakieś gry Paradoxu strategiczne, Kingdom Come Deliverance, wszystkie Wiedźminy, przez nie wiem masę innych gier, ale takich gdzie zauważalny jest postęp i zauważalny jest przebieg tej drogi, spełnianie zadań itd. To gdy przejdziesz główną fabułę, dojdziesz do końca zostają ci ewentualnie zadanka poboczne nie zrobione wcześniej. Podobnie jest tutaj. po zostaniu kardynałem, po tym jak już przez wiele lat się działało, jak się było parę razy patriarchą, to się już zrobiło tę grę "w Rotrię/Państwo Kościelne" na 90% jak nic a może nawet i 100 bo często mieliście już sporo innych urzędów, zadań, misji itd. itp. Więc można powiedzieć, że jak w grach strategicznych zrobiliście mocarstwo nikt was nie pokona i gra jest nudna, albo jak w innych typach gier zrobiliście fabułę, zadania poboczne i tylko trwacie i nic ciekawego się nie dzieje. Chyba że odkryjecie jeszcze zadanie poboczne, coś tam popiszecie i znowu spokój.
Wobec takiej rzeczy reset jest czymś dobrym bo zaczyna się grę od nowa. Owszem znasz już cel ostateczny, znasz mniej więcej drogę. Ale grając po raz drugi można obrać inną drogę, inne podejście, a można takie samo. Generalnie gra może na nowo wciągnąć, na nowo sprawić frajdę. Poza tym znowu chcesz zrobić ją na 100 procent. Dlatego stosując trochę metafory, uznaję, że reset godności mógłby być czymś dobrym dla Rotrii. I jeśli każdy inny się zgadza to ja również i możemy ponownie działać. Smile

Pozwolę sobie zadać pytanie, co trzeba zrobić aby zdobyć platynę za Rotrię? Big Grin
(-) Mikołaj kardynał Dreder
Dziekan Kolegium Kardynalskiego
Kardynał biskup Ostii


[Obrazek: 14101934_nicolodreder2.png?w=1100]
[-] 1 użytkownik polubienia ten post.
  • Fryderyk van Oranje
Odpowiedz

#52
(23.08.2026, 11:35:42)Mikołaj Dreder napisał(a):
(23.08.2026, 11:24:01)Fryderyk van Oranje napisał(a): Generalnie to ja nie wiem czy jest sens by reset robił wszystko tak do zera typu do diakonatu, czy prezbiteratu. Bo wtedy nie ma biskupów do prowadzenia diecezji. To może po prostu pójście na taki kompromis, że albo wszystkich wyżej, do rangi biskupa i wtedy naturalnie mogą starać się aktywnością zapracować na arcybiskupa, i dalej kardynała, albo może np. zostawić jednego biskupa dla całego kościoła by miał kto pomagać przy ewentualnych inwestyturach. Albo może zostawić po jednym biskupie w danej prowincji kościelnej (czyt. państwie). Nie wiem, ale każdy wariant możliwy. Można też dać wszystkich do prezbiteratu, ale wtedy kto prowadzi te diecezje i archidiecezje w kościołach partykularnych? Prezbiterzy? To możliwe?
Przy czym pamiętajmy, że takie działanie wymaga ogólno rotryjskiej zgody przynajmniej zdecydowanej większości duchownych by to miało poparcie. Wiadomo można by zrobić tak z zrzekaniem się by to nie wychodziło na decyzję Patriarchy, ale na "decyzje ludu", oddolne. Można też podjąć wspólnie decyzję po męsku i wtedy spoko, można zrobić tak, że Patriarcha wszystkich cofa do stopnia prezbitera.

Tak obiektywnie na to patrząc, czy ktoś kto jest już na szczycie może poczuć, że "ej to nie fajne, ja zasłużyłem, ja nie chce nic robić od nowa"? Oczywiście że tak. Ale czy taka decyzja z resetem godności, przysłużyłaby się prawdopodobnie aktywności w Rotrii, nowemu otwarciu? Oczywiscie że tak. Jako wytrawny gracz grający w wiele różnych gier, od nie wiem Minecrafta, po jakieś gry Paradoxu strategiczne, Kingdom Come Deliverance, wszystkie Wiedźminy, przez nie wiem masę innych gier, ale takich gdzie zauważalny jest postęp i zauważalny jest przebieg tej drogi, spełnianie zadań itd. To gdy przejdziesz główną fabułę, dojdziesz do końca zostają ci ewentualnie zadanka poboczne nie zrobione wcześniej. Podobnie jest tutaj. po zostaniu kardynałem, po tym jak już przez wiele lat się działało, jak się było parę razy patriarchą, to się już zrobiło tę grę "w Rotrię/Państwo Kościelne" na 90% jak nic a może nawet i 100 bo często mieliście już sporo innych urzędów, zadań, misji itd. itp. Więc można powiedzieć, że jak w grach strategicznych zrobiliście mocarstwo nikt was nie pokona i gra jest nudna, albo jak w innych typach gier zrobiliście fabułę, zadania poboczne i tylko trwacie i nic ciekawego się nie dzieje. Chyba że odkryjecie jeszcze zadanie poboczne, coś tam popiszecie i znowu spokój.
Wobec takiej rzeczy reset jest czymś dobrym bo zaczyna się grę od nowa. Owszem znasz już cel ostateczny, znasz mniej więcej drogę. Ale grając po raz drugi można obrać inną drogę, inne podejście, a można takie samo. Generalnie gra może na nowo wciągnąć, na nowo sprawić frajdę. Poza tym znowu chcesz zrobić ją na 100 procent. Dlatego stosując trochę metafory, uznaję, że reset godności mógłby być czymś dobrym dla Rotrii. I jeśli każdy inny się zgadza to ja również i możemy ponownie działać. Smile

Pozwolę sobie zadać pytanie, co trzeba zrobić aby zdobyć platynę za Rotrię? Big Grin

Przejść wszystkie stopnie - w tym honorowe - diakonat, prezbiterat, kapelana, prałata, infułata, biskupa, arcybiskupa, kardynała, patriarchy, wszystkie urzędy kurialne i dworskie plus tytuły nobilitacje świeckie od kawalera po księcia.
Świętej Pamięci
Stephanus PP. II
znany światu również jako
Stanisław Wieniawa
Pontifex Maximus et Servus Servorum Dei,
Patriarcha et Episcopus Rotriae etc. etc. etc.
Kardynał Świętego Kościoła Rotryjskiego, Wielki Książę Ankony
[Obrazek: 101005704499841870.jpeg]
[-] 1 użytkownik polubienia ten post.
  • Fryderyk van Oranje
Odpowiedz

#53
Co do resetu - Kościół zawsze najbardziej wzrastał zroszony krwią męczenników. Jeśli tymi męczennikami mają zostać w tym przypadku kardynałowie, to cóż... cytując klasyka "jest to poświęcenie, na które jestem gotów".

Natomiast w temacie tego wątku myślę, że długo moglibyśmy spierać się nad efektywnością rzekomej ewangelizacji i czy aby na pewno rotryjscy duchowi powinni zachowywać się jak przeciętny realny katolicki duchowny (a mówię to jako realny praktykujacy rzymski katolik). Prawda jest jednak taka, że niezależnie od tego wszystkiego i z pewnością szlachetnych intencji autorów tych tekstów, to wydaje się, że nich ich totalnie nie czyta, co de facto czyni z nich spam. A to wystarczający powód żeby ten preceder ograniczyć.
[Obrazek: herb-pedro-pelny-500.png]
Su Majestad el Rey
(-) Pedro I de Catalán
Król Senior Królestwa Skarlandu
Regent Księstwa Móstoles
Conte di Grosseto

[Obrazek: 1471.png]
Odpowiedz

#54
(23.08.2026, 11:45:59)Stefan II napisał(a):
(23.08.2026, 11:35:42)Mikołaj Dreder napisał(a):
(23.08.2026, 11:24:01)Fryderyk van Oranje napisał(a): Generalnie to ja nie wiem czy jest sens by reset robił wszystko tak do zera typu do diakonatu, czy prezbiteratu. Bo wtedy nie ma biskupów do prowadzenia diecezji. To może po prostu pójście na taki kompromis, że albo wszystkich wyżej, do rangi biskupa i wtedy naturalnie mogą starać się aktywnością zapracować na arcybiskupa, i dalej kardynała, albo może np. zostawić jednego biskupa dla całego kościoła by miał kto pomagać przy ewentualnych inwestyturach. Albo może zostawić po jednym biskupie w danej prowincji kościelnej (czyt. państwie). Nie wiem, ale każdy wariant możliwy. Można też dać wszystkich do prezbiteratu, ale wtedy kto prowadzi te diecezje i archidiecezje w kościołach partykularnych? Prezbiterzy? To możliwe?
Przy czym pamiętajmy, że takie działanie wymaga ogólno rotryjskiej zgody przynajmniej zdecydowanej większości duchownych by to miało poparcie. Wiadomo można by zrobić tak z zrzekaniem się by to nie wychodziło na decyzję Patriarchy, ale na "decyzje ludu", oddolne. Można też podjąć wspólnie decyzję po męsku i wtedy spoko, można zrobić tak, że Patriarcha wszystkich cofa do stopnia prezbitera.

Tak obiektywnie na to patrząc, czy ktoś kto jest już na szczycie może poczuć, że "ej to nie fajne, ja zasłużyłem, ja nie chce nic robić od nowa"? Oczywiście że tak. Ale czy taka decyzja z resetem godności, przysłużyłaby się prawdopodobnie aktywności w Rotrii, nowemu otwarciu? Oczywiscie że tak. Jako wytrawny gracz grający w wiele różnych gier, od nie wiem Minecrafta, po jakieś gry Paradoxu strategiczne, Kingdom Come Deliverance, wszystkie Wiedźminy, przez nie wiem masę innych gier, ale takich gdzie zauważalny jest postęp i zauważalny jest przebieg tej drogi, spełnianie zadań itd. To gdy przejdziesz główną fabułę, dojdziesz do końca zostają ci ewentualnie zadanka poboczne nie zrobione wcześniej. Podobnie jest tutaj. po zostaniu kardynałem, po tym jak już przez wiele lat się działało, jak się było parę razy patriarchą, to się już zrobiło tę grę "w Rotrię/Państwo Kościelne" na 90% jak nic a może nawet i 100 bo często mieliście już sporo innych urzędów, zadań, misji itd. itp. Więc można powiedzieć, że jak w grach strategicznych zrobiliście mocarstwo nikt was nie pokona i gra jest nudna, albo jak w innych typach gier zrobiliście fabułę, zadania poboczne i tylko trwacie i nic ciekawego się nie dzieje. Chyba że odkryjecie jeszcze zadanie poboczne, coś tam popiszecie i znowu spokój.
Wobec takiej rzeczy reset jest czymś dobrym bo zaczyna się grę od nowa. Owszem znasz już cel ostateczny, znasz mniej więcej drogę. Ale grając po raz drugi można obrać inną drogę, inne podejście, a można takie samo. Generalnie gra może na nowo wciągnąć, na nowo sprawić frajdę. Poza tym znowu chcesz zrobić ją na 100 procent. Dlatego stosując trochę metafory, uznaję, że reset godności mógłby być czymś dobrym dla Rotrii. I jeśli każdy inny się zgadza to ja również i możemy ponownie działać. Smile

Pozwolę sobie zadać pytanie, co trzeba zrobić aby zdobyć platynę za Rotrię? Big Grin

Przejść wszystkie stopnie - w tym honorowe - diakonat, prezbiterat, kapelana, prałata, infułata, biskupa, arcybiskupa, kardynała, patriarchy, wszystkie urzędy kurialne i dworskie plus tytuły nobilitacje świeckie od kawalera po księcia.

To chyba mi się udało…
(-) Mikołaj kardynał Dreder
Dziekan Kolegium Kardynalskiego
Kardynał biskup Ostii


[Obrazek: 14101934_nicolodreder2.png?w=1100]
Odpowiedz

#55
(23.08.2026, 12:19:36)Pedro I Catalán napisał(a): Co do resetu - Kościół zawsze najbardziej wzrastał zroszony krwią męczenników. Jeśli tymi męczennikami mają zostać w tym przypadku kardynałowie, to cóż... cytując klasyka "jest to poświęcenie, na które jestem gotów".

Gówno nas interesuje Wasze zdanie, Towarzyszu. Przychodzicie i przynosicie chaos, i nic więcej.
† PIO DE MEDICI
 
Panzerhaubitzekardinal 
Wielki Inkwizytor Świętego Oficjum
Sekretarz Stanu Świętej Stolicy
Primus inter Emeritos, Naczelny Senior Rotrii,
Książę Ferrary i Palestriny, markiz Monte Cassino, właściciel Mater Ecclesiae
 
 
[Obrazek: 101005704499834958_t.jpg]
[-] 1 użytkownik polubienia ten post.
  • Mikołaj Dreder
Odpowiedz

#56
(23.08.2026, 12:31:13)Pio Maria de Medici napisał(a):
(23.08.2026, 12:19:36)Pedro I Catalán napisał(a): Co do resetu - Kościół zawsze najbardziej wzrastał zroszony krwią męczenników. Jeśli tymi męczennikami mają zostać w tym przypadku kardynałowie, to cóż... cytując klasyka "jest to poświęcenie, na które jestem gotów".

Gówno nas interesuje Wasze zdanie, Towarzyszu. Przychodzicie i przynosicie chaos, i nic więcej.

Tym chętniej będę je wyrażał, Eminencjo
[Obrazek: herb-pedro-pelny-500.png]
Su Majestad el Rey
(-) Pedro I de Catalán
Król Senior Królestwa Skarlandu
Regent Księstwa Móstoles
Conte di Grosseto

[Obrazek: 1471.png]
Odpowiedz

#57
(23.08.2026, 12:38:16)Pedro I Catalán napisał(a):
(23.08.2026, 12:31:13)Pio Maria de Medici napisał(a):
(23.08.2026, 12:19:36)Pedro I Catalán napisał(a): Co do resetu - Kościół zawsze najbardziej wzrastał zroszony krwią męczenników. Jeśli tymi męczennikami mają zostać w tym przypadku kardynałowie, to cóż... cytując klasyka "jest to poświęcenie, na które jestem gotów".

Gówno nas interesuje Wasze zdanie, Towarzyszu. Przychodzicie i przynosicie chaos, i nic więcej.

Tym chętniej będę je wyrażał, Eminencjo

Pomieszka Brat kilka lat w Rotrii, podziała na różnych szczeblach, zdobędzie doświadczenie to Wasze zdanie będzie więcej znaczyło, a i bardziej Eminencję Piusa przekonacie do siebie. Wink
(-) Mikołaj kardynał Dreder
Dziekan Kolegium Kardynalskiego
Kardynał biskup Ostii


[Obrazek: 14101934_nicolodreder2.png?w=1100]
[-] 1 użytkownik polubienia ten post.
  • Pio Maria de Medici
Odpowiedz

#58
(23.08.2026, 11:24:01)Fryderyk van Oranje napisał(a): Generalnie to ja nie wiem czy jest sens by reset robił wszystko tak do zera typu do diakonatu, czy prezbiteratu. Bo wtedy nie ma biskupów do prowadzenia diecezji. To może po prostu pójście na taki kompromis, że albo wszystkich wyżej, do rangi biskupa i wtedy naturalnie mogą starać się aktywnością zapracować na arcybiskupa, i dalej kardynała, albo może np. zostawić jednego biskupa dla całego kościoła by miał kto pomagać przy ewentualnych inwestyturach. Albo może zostawić po jednym biskupie w danej prowincji kościelnej (czyt. państwie). Nie wiem, ale każdy wariant możliwy. Można też dać wszystkich do prezbiteratu, ale wtedy kto prowadzi te diecezje i archidiecezje w kościołach partykularnych? Prezbiterzy? To możliwe?
Przy czym pamiętajmy, że takie działanie wymaga ogólno rotryjskiej zgody przynajmniej zdecydowanej większości duchownych by to miało poparcie. Wiadomo można by zrobić tak z zrzekaniem się by to nie wychodziło na decyzję Patriarchy, ale na "decyzje ludu", oddolne. Można też podjąć wspólnie decyzję po męsku i wtedy spoko, można zrobić tak, że Patriarcha wszystkich cofa do stopnia prezbitera.

Tak obiektywnie na to patrząc, czy ktoś kto jest już na szczycie może poczuć, że "ej to nie fajne, ja zasłużyłem, ja nie chce nic robić od nowa"? Oczywiście że tak. Ale czy taka decyzja z resetem godności, przysłużyłaby się prawdopodobnie aktywności w Rotrii, nowemu otwarciu? Oczywiscie że tak. Jako wytrawny gracz grający w wiele różnych gier, od nie wiem Minecrafta, po jakieś gry Paradoxu strategiczne, Kingdom Come Deliverance, wszystkie Wiedźminy, przez nie wiem masę innych gier, ale takich gdzie zauważalny jest postęp i zauważalny jest przebieg tej drogi, spełnianie zadań itd. To gdy przejdziesz główną fabułę, dojdziesz do końca zostają ci ewentualnie zadanka poboczne nie zrobione wcześniej. Podobnie jest tutaj. po zostaniu kardynałem, po tym jak już przez wiele lat się działało, jak się było parę razy patriarchą, to się już zrobiło tę grę "w Rotrię/Państwo Kościelne" na 90% jak nic a może nawet i 100 bo często mieliście już sporo innych urzędów, zadań, misji itd. itp. Więc można powiedzieć, że jak w grach strategicznych zrobiliście mocarstwo nikt was nie pokona i gra jest nudna, albo jak w innych typach gier zrobiliście fabułę, zadania poboczne i tylko trwacie i nic ciekawego się nie dzieje. Chyba że odkryjecie jeszcze zadanie poboczne, coś tam popiszecie i znowu spokój.
Wobec takiej rzeczy reset jest czymś dobrym bo zaczyna się grę od nowa. Owszem znasz już cel ostateczny, znasz mniej więcej drogę. Ale grając po raz drugi można obrać inną drogę, inne podejście, a można takie samo. Generalnie gra może na nowo wciągnąć, na nowo sprawić frajdę. Poza tym znowu chcesz zrobić ją na 100 procent. Dlatego stosując trochę metafory, uznaję, że reset godności mógłby być czymś dobrym dla Rotrii. I jeśli każdy inny się zgadza to ja również i możemy ponownie działać. Smile

Porównanie mikro do gier z zamkniętą fabułą jest chybione. W mikronacjach nie ma możliwości "przejścia 90%", bo nigdy nie dochodzimy do fabularnej ściany. Zerowanie osiągnięć jest jak powiedzenie komuś "fajnie, że się starałeś, ale w dupie to mamy." Raczej nie zachęca to do aktywności, wręcz przeciwnie. Chcecie wzbudzić aktywność to zaproponujcie udział w wydarzeniach, które wszystkich zaangażują, a nie robicie rewolucje. Dom też sobie wyburzcie i powiedzcie "fajnie, mogę zacząć budowę od nowa, sypialnia była trochę mała, to tym razem zrobię większą". Forum też zamknijmy i zróbmy nowe, bo trochę za dużo postów i trudno się w tym odnaleźć. Protestanckie wymysły...
Jego Królewska Wysokość i Eminencja
Albert Wilhelm van Oranje-Nassau
Książę Niderlandów, Oranii, Nassau i Rotrii, Hrabia Forli, Książę Orański
Świętego Kościoła Rotryjskiego Kardynał
Gubernator Generalny
[Obrazek: 101005704499835533.png]
[Obrazek: 1438.png]
[-] 2 użytkowników lubi ten post.
  • Fryderyk van Oranje, Pio Maria de Medici
Odpowiedz

#59
(23.08.2026, 12:46:02)Albert Orański napisał(a): Porównanie mikro do gier z zamkniętą fabułą jest chybione. W mikronacjach nie ma możliwości "przejścia 90%", bo nigdy nie dochodzimy do fabularnej ściany. Zerowanie osiągnięć jest jak powiedzenie komuś "fajnie, że się starałeś, ale w dupie to mamy." Raczej nie zachęca to do aktywności, wręcz przeciwnie. Chcecie wzbudzić aktywność to zaproponujcie udział w wydarzeniach, które wszystkich zaangażują, a nie robicie rewolucje. Dom też sobie wyburzcie i powiedzcie "fajnie, mogę zacząć budowę od nowa, sypialnia była trochę mała, to tym razem zrobię większą". Forum też zamknijmy i zróbmy nowe, bo trochę za dużo postów i trudno się w tym odnaleźć. Protestanckie wymysły...
[Obrazek: tenor.gif]

Z drugiej strony jeśli wszystkich dotyka taki sam los to jest to powiedzmy sprawiedliwe. Owszem można by rzec, jeden jest w Rotrii powiedzmy dwa lata jest obecnie arcybiskupem, a drugi jest w Rotrii lat 15, z czego 10 jako kardynał, więc czemu wszystkim usuwać. No ale Pany jak się nic nie zrobi to się nic nie zmieni. Wracamy do punktu wyjścia i dyskusję nad kolegium, jego wielkością można sobie wsadzić w... nie powiem gdzie...

Z resztą jak było mówione, nie trzeba robić przecież tak, że wszystkich. Można zrobić tak, że można udać się emeryturę i wtedy spoko, zostaje się na tej emeryturze, jest się emerytem, zmiany go nie dotykają. Jest to dobre rozwiązanie, kompromisowe. Poddaję pod rozwagę Patriarsze.

PS. Jeśli ktoś chce być aktywnym, jeśli chce działać, niech się podda wyrównaniu. Jeśli uważa, że tak długo działał, że chce teraz zbierać benefity, spoko, jest taka opcja, emerytura jest przyjemna, potwierdza to kardynał Pius. 15 lat, czy 20, czy 10 stażu nie przesądza jeszcze wszystkiego. owszem można mieć zasługi, ale jeśli dotyczą innej dekady, jeśli były lata temu to co to ma wspólnego z teraźniejszością? Przecież to że ktoś napisał nie wiem 50 bulli 5 lat temu jak był patriarchą, to nie musi w cale być już teraz tak ważne. Nie wiem wtedy okej było potrzebne, było uznane. Ale teraz jest teraz. Teraz są nowe wyzwania, nowe wydarzenia, nowi ludzie, nowe wybory. Zycie trwa, idzie do przodu. Nie stoi w miejscu, w przeszłości, gdzie niektórzy wciąż mogą żyć...
/-/ Abp Fryderyk Maurycy Jerzy Orański
Rex Poloniae, Magnus Dux Lithuaniae
Rector Universitatis Cracoviensis
Magnus Dux Oraniae
Dux Parmae
Prorector Universitatis Rotriensis
Episcopus Vilnensis
Vicarius Generalis Sanctae Sedis

[Obrazek: s1j8m9n.png]
[-] 1 użytkownik polubienia ten post.
  • Vilarte
Odpowiedz

#60
Piękna komunistyczno-protestancka rewolucja. Gratuluję kreatywności.

Wytłumacz mi proszę w jaki sposób okradzenie całej wioski ma być sprawiedliwsze, niż okradzenie 1 chłopa?

Kolejna kwestia, to skąd przekonanie, że degradacja spowoduje nagle pik aktywności? Usuńmy może całe forum, żeby mieć motywację do napisania go od nowa.
Jego Królewska Wysokość i Eminencja
Albert Wilhelm van Oranje-Nassau
Książę Niderlandów, Oranii, Nassau i Rotrii, Hrabia Forli, Książę Orański
Świętego Kościoła Rotryjskiego Kardynał
Gubernator Generalny
[Obrazek: 101005704499835533.png]
[Obrazek: 1438.png]
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2026 Melroy van den Berg.