Liczba postów: 612
Liczba wątków: 30
Dołączył: 14.05.2025
Według mnie też trzeba go przewieść drogą morską, bo w przypadku transportu lądowego mógłby uciec.
Jego Ekscelencja mgr. net Henryk Tymoteusz Ziemiański de Harlin la Sparasan OSI
Regent Stolicy Apostolskiej
Arcybiskup achkovski
Prymas II Federacji Nordackiej
Prefekt Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa
Hrabia Bari
Baron Andalo
Liczba postów: 738
Liczba wątków: 155
Dołączył: 11.09.2023
Zdajemy się na JE. Proszę go przetransportować do Apostolskiego Miasta. A wtedy moglibyśmy zrobić pokazowy narracyjny sąd. Coś w stylu sądu papieskiego, gdzie byłby patriarcha i kardynałowie (oczywiście ci aktywni) i doszło by do sądu nad tym gagatkiem.
/-/ Sanctitas Vestra Albertus
Pontifex Maximus et Servus Servorum Dei,
Patriarcha et Episcopus Rotriae etc. etc. etc
Rex Poloniae, Magnus Dux Lithuaniae
![[Obrazek: aPzjbNc.png]](https://i.imgur.com/aPzjbNc.png)
Liczba postów: 612
Liczba wątków: 30
Dołączył: 14.05.2025
Od aresztowania Vosnickiego minęło wiele dni. Prefekt codziennie realizował swoje obowiązki i zaplanował kolejną wizytację kanoniczną. Zmarłego księdza Prevosta na stanowisku sekretarza zastąpił energiczny i młody ks. Alessandro Scuglieri, ks. Colonna został zaś proboszczem jednej z wiejskiej parafii i pożegnał się z dotychczasową pracą. Nowego sekretarza arcybiskup szybko wprowadził w sprawę sekty, która mimo aresztowania lidera, cały czas gdzieś się panoszyła.
Pewnego dnia, gdy Prefekt przeglądał stos dokumentów, do gabinetu z impetem wkroczył ks. Scuglieri, który trzymał w ręce jakąś kopertę. Arcybiskup przerwał pracę i spoglądał w stronę koperty.
- Dał mi ją rano jakiś mężczyzna, który powiedział, że w środku jest wiadomość do Ekscelencji - powiedział sekretarz i podał kopertę.
Arcybiskup otworzył ją z dużym niepokojem, bowiem coś czuł, że to coś w sprawie Vosnickiego. Rozłożył kartkę i zrozumiał, że nadawcą jest jeden z sekciarzy.
- "Słuchaj, posoborowy posoborowcze, gniew Boży niedługo Cię dosięgnie i tych urzędasów, włącznie z tym całym Patriarchą. Nawróćcie się, póki jeszcze jest czas. Nasz Kapłan jest niewinny. Jeśli nie uwolnicie Księdza, spotka was kara Boża" - czytał.
- O mój Jezu. Znowu o sobie dali znać - mruknął ks. Scuglieri.
- Niech Ksiądz poda mi telefon - zakomenderował Prefekt.
Sekretarz zgodnie z nakazem dał arcybiskupowi telefon. Prefekt wykręcił numer do Patriarchy, informując go o groźbie.
Jego Ekscelencja mgr. net Henryk Tymoteusz Ziemiański de Harlin la Sparasan OSI
Regent Stolicy Apostolskiej
Arcybiskup achkovski
Prymas II Federacji Nordackiej
Prefekt Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa
Hrabia Bari
Baron Andalo
Liczba postów: 612
Liczba wątków: 30
Dołączył: 14.05.2025
17.01.2026, 17:17:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.01.2026, 18:20:07 przez Henryk Ziemiański de Harlin.)
Nazajutrz skierowano też sprawę do lokalnego posterunku żandarmerii. Prefekta dziwiło, dlaczego akurat do niego groźbę. Pomyślał, że może któryś z sekciarzy chciał się zemścić za to, że Kongregacja ds. Kościoła i Duchowieństwa zajęła się sprawą Vosnickiego. Po wizycie w posterunku arcybiskup powrócił do swoich obowiązków. Miał dziś bowiem parę spraw do załatwienia. Nagle sięgnął po leżącą na komodzie gazetę i zaczął czytać o tym, co się dzieje w innych państwach. Czytanie gazet jednak przerwało wejście ks. Scuglieriego w towarzystwie jakiegoś eleganckiego mężczyzny, ubranego w czarny frak, z kaszkietem na głowie. Arcybiskup sobie przypomniał, że raz już widział tego mężczyznę i wydał mu się podejrzany.
- Wasza Ekscelencjo, ten mężczyzna zażyczył sobie spotkanie - powiedział sekretarz, po czym gość ukłonił się i usiadł na wskazanym przez prefekta krześle.
- Zatem słucham. Na początku chciałbym spytać, kim pan jest? - mruknął arcybiskup.
- Jestem Agostino Casigli, nic więcej wyjawić nie mogę. Słyszałem, że znów zajmujecie się tą, jak to nazwaliście, sektą. Otóż radzę nie interesować się tym tematem - powiedział z udawanym spokojem mężczyzna.
- Co takiego? Mamy porzucić temat i umożliwić tym ludziom atakowanie duchownych i wiernych? - spytał lekko poddenerwowany prefekt.
- Powiedziałem, żeby nie interesować się tym tematem. Inaczej mogą spotkać was przykre konsekwencje. A tego byście nie chcieli, prawda? - odpowiedział mu Agostino, szczerząc złowrogi uśmiech.
- Jeśli można spytać, to jakie konsekwencje? - wtrącił się sekretarz.
- Ani słowa, klecho. Do ciebie nie mówiłem - mruknął przybysz, po czym wyciągnął z kieszeni swój rewolwer.
Sytuacja gęstniała z każdą chwilą, a arcybiskupowi przyśpieszyło tętno. Prefekt odruchowo ściągnął kaszkiet z głowy i nie mógł uwierzyć własnym oczom. Był to sam Giaccobe Sigar.
- Więc to ty. Podszywałeś się za Casigliego, aby ukryć swoją tożsamość. Nie ze mną takie numery! - wykrzyczał zdenerwowany arcybiskup.
- Gratuluję rozwiązania zagadki, posoborowy posoborowcu. Masz jeszcze czas na nawrócenie i wykorzystaj go, bo dosięgnie Cię gniew Boży - odrzekł złowrogo Sigar.
- Wczorajsza groźba to też twoja sprawka? - spytał zmieszany prefekt.
- Nic bardziej mylnego. Posoborowcy są zdolni do wielu rzeczy, ale takiego bystrego umysłu nie widziałem. Musicie uwolnić Księdza Michelangela, a w przeciwnym dopadniemy całą waszą hałastrę - krzyknął Sigar.
Arcybiskup w milczeniu wpatrywał się w sekciarza, czekając na jego ruch. Sigar cały czas trzymał rewolwer w ręce i nagle strzelił sobie w płuco i klatkę piersiową. Wyzionął ducha po kilkunastu minutach.
Jego Ekscelencja mgr. net Henryk Tymoteusz Ziemiański de Harlin la Sparasan OSI
Regent Stolicy Apostolskiej
Arcybiskup achkovski
Prymas II Federacji Nordackiej
Prefekt Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa
Hrabia Bari
Baron Andalo
Liczba postów: 738
Liczba wątków: 155
Dołączył: 11.09.2023
Patriarcha Albert po otrzymaniu telefonu od Arcybiskupa zadecydował by Gonfalonier przydzielił ochronę dla Księdza Arcybiskupa.
/-/ Sanctitas Vestra Albertus
Pontifex Maximus et Servus Servorum Dei,
Patriarcha et Episcopus Rotriae etc. etc. etc
Rex Poloniae, Magnus Dux Lithuaniae
![[Obrazek: aPzjbNc.png]](https://i.imgur.com/aPzjbNc.png)
Liczba postów: 612
Liczba wątków: 30
Dołączył: 14.05.2025
18.01.2026, 16:12:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.01.2026, 18:14:28 przez Henryk Ziemiański de Harlin.)
Po wydarzeniach sobotniego dnia prefekt udał się do Achkova, aby nieco ochłonąć i zająć się obowiązkami w Archidiecezji. Wciąż był jednak wstrząśnięty wczorajszym zajściem, bowiem nie przeczuwał, że Sigar zdecyduje się na taki krok. Po odprawieniu niedzielnej liturgii arcybiskup wrócił do Apostolskiego Miasta, aby zobaczyć co słychać w sprawie sekty. Znów zajął się czytaniem dokumentów i spisywaniem notatek.
Nagle dostrzegł łunę ognia, dochodzącą z jakiegoś zakątku Apostolskiego Miasta. Ogarnął go niepokój, bo już od dawna nie słyszał o żadnym pożarze w Rotrii. Chciał już zatelefonować do Straży Ogniowej, jednak drzwi się otworzyły i wpadł ks. Scuglieri, który był bardzo zdenerwowany. Z jego twarzy można było wyczytać, że stało się coś strasznego. Prefekt nakazał podwładnemu usiąść i zapytał, co się stało, że jest taki zdenerwowany.
- Trudno o tym mówić, Wasza Ekscelencjo. Zacznę od początku. W nocy, gdy ksiądz arcybiskup był w II Federacji Nordackiej, stało się coś dziwnego. Otóż prawie w samym środku nocy, kiedy po odmówieniu komplety kładłem się spać, zadzwonił telefon, że do Szpitala Świętych Piotra i Pawła w Wenecji włamała się grupka ludzi, która pytała o jakiegoś księdza. Niech zgadnie Ekscelencja o kim mowa? - mówił sekretarz.
- Oczywiście, że o Vosnickim. Przecież tam został przewieziony, gdyż miał rany. No i co dalej? - odrzekł mu prefekt.
- Gdy go uwolniono, nakazał udanie się do Apostolskiego Miasta, gdzie pragnął podpalić Klasztor Izydorianów.
- Cholera! Czyli podpalaczem jest Vosnicki? - krzyknął prefekt.
- Tak. Ten człowiek oprócz tego, że jest wyrachowanym liderem sekty, okazał się też bezwzględnym piromanem. - mruknął ks. Scuglieri.
Arcybiskup zalał się łzami. To przecież w tym klasztorze odbył nowicjat i czuł się z nim związany. Pamiętał swoją mszę prymicyjną, jakby to było wczoraj. Pomyślał, że trzeba szybko działać, nim ten sadysta spowoduje komuś krzywdę. Po uspokojeniu swoich emocji, zapytał:
- A jak zareagował na śmierć Sigara?
- Mój informator, który był kiedyś wysoko podstawioną osobą w sekcie, jednak wyszedł z niej kilkanaście miesięcy temu, mówił mi, że Vosnicki miał o Sigarze bardzo złe zdanie, zdarzały się nawet kłótnie. Oczywiście przed członkami sekty udawali, że jest wszystko w porządku. Więc myślę, że wprost tym się za bardzo nie przejął - odparł Alessandro.
- A da mi ksiądz kontakt do tego informatora? Jutro bym się tam udał - ponownie spytał prefekt.
- Jasne. Nazywa się Giacomo Verscheli i mieszka na drugim końcu miasta. To on do mnie dzwonił w nocy, aby poinformować mnie o zdarzeniu - odrzekł ks. Scuglieri.
Jego Ekscelencja mgr. net Henryk Tymoteusz Ziemiański de Harlin la Sparasan OSI
Regent Stolicy Apostolskiej
Arcybiskup achkovski
Prymas II Federacji Nordackiej
Prefekt Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa
Hrabia Bari
Baron Andalo
Liczba postów: 612
Liczba wątków: 30
Dołączył: 14.05.2025
19.01.2026, 20:31:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.01.2026, 21:35:43 przez Henryk Ziemiański de Harlin.)
Arcybiskup udał się najpierw do klasztoru Izydorianów. Straży Ogniowej udało się ugasić pożar, ale świątynia musi przejść remont. Prefekt rozmawiał z jednym z ojców, który powiedział, że gdy wybuchł pożar, odmawiali nonę. Na szczęście w porę wydostali się z płonącego kościoła klasztornego i nikt nie poniósł śmierci.
Następnie, zgodnie ze obietnicą daną swemu sekretarzowi, pojechał do Verschelego, który niedawno był jeszcze jedną z najważniejszych osób w sekcie Vosnickiego. Gdy zapukał do drzwi mieszkania, ujrzał dobrze zbudowanego mężczyznę, ubranego schludnie i palącego cygaro. Widać, że już był zmęczony życiem. Po przywitaniu się, arcybiskup usiadł na fotelu w salonie i zaczął pytać się o Vosnickiego.
- Michelangelo Vosnicki był moim kolegą z liceum, znaliśmy się dość dobrze. Nasi ojcowie pracowali razem w fabryce, więc widywaliśmy się dość często. Po ukończeniu liceum nasze drogi się rozeszły. Ja zostałem przedsiębiorcą i założyłem firmę, a on wstąpił do Salezjanów - opowiadał Giacomo.
- A jak pan znalazł się w jego sekcie? - spytał prefekt.
- Dobre pytanie. Kilka lat temu zmarła mi żona, która współtworzyła razem ze mną firmę. Z dziećmi od dawna nie mam kontaktu, a poza tym nie mam żadnych bliskich znajomych. I Michelangelo obiecał mi wsparcie, więc odnowiliśmy kontakty. Zacząłem przychodzić do niego na msze święte. Te brednie takie jak, ta że ostatnim prawowitym Patriarchą był Pius V zaczął głosić około sześć lat temu. Później była suspensa i eksmisja, a ja naiwny mu wierzyłem. I przyszedł taki czas, że zrozumiałem swój błąd i wyspowiadałem się. Od tego czasu nie mam nic wspólnego z tym łajdakiem.
- A co sądzi pan o podpaleniu klasztoru Izydorianów? - zapytał arcybiskup.
- Szkoda mi tego klasztoru, bo zanim został siedzibą Zakonu Świętego Izydora był opuszczony i dopiero Jego Eminencja kardynał Wieniawa nadał mu nowy blask. Na przykładzie tego pożaru widać, jaki jest Vosnicki. Jest nieobliczalny i nie warto mu ufać - powiedział.
Po rozmowie z Verschelim arcybiskup wrócił do Pałacu Kwirynalskiego. W oknach swojego mieszkania sąsiadującego z gabinetem dostrzegł powybijane szyby. Wiedział już, że to sprawka sekciarzy.
Jego Ekscelencja mgr. net Henryk Tymoteusz Ziemiański de Harlin la Sparasan OSI
Regent Stolicy Apostolskiej
Arcybiskup achkovski
Prymas II Federacji Nordackiej
Prefekt Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa
Hrabia Bari
Baron Andalo
Liczba postów: 612
Liczba wątków: 30
Dołączył: 14.05.2025
21.01.2026, 21:54:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.01.2026, 22:01:08 przez Henryk Ziemiański de Harlin.)
Regent był zajęty pracą w Pałacu Apostolskim, gdyż musiał dopilnować wielu spraw, ale temat sekty wciąż go trapił. Obowiązki w Kongregacji tymczasowo powierzył swojemu sekretarzowi. Wieści o wyczynach Vosnickiego nie dawały mu spokoju, zrozumiał odtąd, że Michelangelo jest nie tylko heretykiem, ale też zagraża życiu i mieniu Rotryjczyków. Gdy arcybiskup popijał latte w gabinecie, nagle zadzwonił telefon. Wstał gwałtownie, aby chwycić słuchawkę.
- Kto mówi? - spytał niepewnie.
- Tu ks. prałat Marco Jędraszewski, proboszcz parafii świętego Anzelma - odparł rozmówca.
- Szczęść Boże księże Marco. W jakiej sprawie ksiądz telefonuje? - pytał dalej arcybiskup.
- Ekscelencjo Regencie stało się coś strasznego - mruknął ksiądz Jędraszewski zdyszanym głosem. - W nocy sekciarze włamali się do części Pałacu Kwirynalskiego zajmowanej przez Kongregację ds. Kościoła i Duchowieństwa. Spryciarze weszli oknem.
- I co dalej? - odrzekł zaskoczonym głosem, ale ze stoickim spokojem Regent. Nie mógł uwierzyć, co się stało.
- Przebywał tam akurat sekretarz, ks. Alessandro. Po krótkiej wymianie zdań zaczął szarpać się z sekciarzami, aż w końcu został zabity przez jednego z nich. Ja byłem wtedy też na Kwirynale i słyszałem to zajście. Sekciarze zostawili też kolejną groźbę - mruknął prałat.
- Dziękuję za wiadomość. Będę za godzinę - odpowiedział mu arcybiskup i odłożył słuchawkę.
W niecałą godzinę później Regent był już w swoim gabinecie jako prefekta. Panowała tam nieprzyjazna atmosfera. Wszystko było porozrzucane, bez ładu ani składu. Telefon był odłączony, a ściany pomazane. Przy ciele ks. Alessandro znalazł karteczkę, na której coś było zapisane czerwonym atramentem.
- "I się w końcu doigraliście, posoborowi. Tak kończą klechy, którzy są oddani posoborowiu. Kara Boża już się zbliża, tak prędko, jak się wam wydaje. Zbudujemy nową Rotrię bez tej głupawej, posoborowej krwi. Wieczna hańba zdrajcom Kościoła! Podpisano: Ag. " - przeczytał arcybiskup.
Spojrzał na odwrotną stronę kartki, na której były zapisane inicjały rotryjskich duchownych. Spostrzegł tam nie tylko swoje inicjały, ale także Patriarchy i kardynałów. Szczególnie podkreślone na czerwono zostały inicjały Sekretarza Stanu, Jego Eminencji Piusa Medycejskiego i Jego Eminencji Alberta Orańskiego. Na końcu karteczki był czarny dopisek "słudzy posoborowia". Arcybiskupa dziwiło jednak, skąd wzięły się inicjały JE Orańskiego, jednak nie umiał odpowiedzieć na te pytanie. Zdziwił go też podpis, jakim się posłużył autor tej groźby.
Do gabinetu prefekta wszedł nagle ks. Jędraszewski, który na widok arcybiskupa od razu zbliżył się w jego kierunku i usiadł na fotelu prefekta.
- Doprawdy ciekawe znalezisko? - mruknął Regent. - Ciekawi mnie tylko podpis "Ag". Co może oznaczać?
- Dzisiaj jest przecież wspomnienie św. Agnieszki. Wiele na to wskazuje, że ktoś to wykorzystał - odpowiedział prałat.
- A te inicjały co mogą znaczyć? - spytał arcybiskup.
- Sam się nad tym zastanawiam - mruknął ks. Marco i wzruszył ramionami. - Jest to chyba lista osób niewygodnych dla sekciarzy.
- Trzeba zawiadomić koniecznie żandarmerię. Niech rozpocznie poszukiwania tego heretyka Vosnickiego. Potem go przyprowadzić pod oblicze Inkwizycji i osądzić. Nie mogę pozwolić, by podczas mojej regencji działy się takie rzeczy. Sam się niedługo udam na posterunek żandarmerii. Ksiądz zaś niech pilnuje gabinetu i powiadomi Ekscelencję Wielkiego Inkwizytora o tym co ta sekta wyprawia - powiedział Regent.
- Dobrze - odrzekł ks. Marco. - Mam w razie czego pistolet po dziadku ze strony matki, który był żandarmem.
Arcybiskup udał się na posterunek żandarmerii, aby o wszystkim powiadomić. Ufał, że wkrótce Vosnicki i pozostali sekciarze zostaną złapani i przykładnie ukarani. Nie mógł sobie pozwolić na takie rzeczy, szczególnie wtedy, gdy Patriarcha powierzył mu tak odpowiedzialną misję, jaką jest bycie Regentem
Jego Ekscelencja mgr. net Henryk Tymoteusz Ziemiański de Harlin la Sparasan OSI
Regent Stolicy Apostolskiej
Arcybiskup achkovski
Prymas II Federacji Nordackiej
Prefekt Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa
Hrabia Bari
Baron Andalo
Liczba postów: 612
Liczba wątków: 30
Dołączył: 14.05.2025
22.01.2026, 08:07:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.01.2026, 08:15:10 przez Henryk Ziemiański de Harlin.)
Po wizycie na komisariacie Regent powrócił do Pałacu Apostolskiego, aby na nowo zająć się obowiązkami. W nocy nie mógł za bardzo zasnąć, gdyż ciągle myślał o Vosnickim i jego zamiarach. Zasnął o trzeciej nad ranem, obudził się o szóstej. I zanim zdążył się przebrać, zadzwonił telefon. Pośpiesznie odebrał i okazało się, że to ks. Marco.
- Szczęść Boże - mruknął. - Właśnie w nocy żandarmeria aresztowała sekciarzy, którzy wczoraj się włamali do Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa.
- Kim dokładnie oni są?- spytał arcybiskup.
- Tego nie wiem. Ale przewodził im niejaki Ludovico Marchese, w przeszłości był wielokrotnie skazany za kradzież. Kilka lat temu przyłączył się do Vosnickiego i został nawet jego ministrantem. To on jest również autorem groźby i zabójcą ks. Alessandro. Na szczęście jest już w Więzieniu Patriarszym.
- Bardzo dobra wiadomość. W końcu ci łajdacy aresztowani. Jak widać, nasi chłopacy z żandarmerii działają bardzo szybko. Jeszcze raz dziękuję Czcigodnemu Prałatowi za wiadomość - odrzekł uradowany Regent, po czym rozmowa się zakończyła.
Jego Ekscelencja mgr. net Henryk Tymoteusz Ziemiański de Harlin la Sparasan OSI
Regent Stolicy Apostolskiej
Arcybiskup achkovski
Prymas II Federacji Nordackiej
Prefekt Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa
Hrabia Bari
Baron Andalo
Liczba postów: 1422
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
Do komnat Regenta przybył Kardynał Habsburg i zaproponował aby wojskiem otoczyć duży teren i zacząć szukać "sekciarz".
Zaznaczył również że te działania mogą sprowokować drugą stronę do ataków na kościoły i ludność cywilną.
Innym wyjściem jest wzmocnienie posterunków żandarmerii wojskiem i wspólne patrolowanie miejscowości.
Po trzecie może można uruchomić wywiad, ale na tym to Kardynał stwierdził że się nie zna
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
|