Liczba postów: 612
Liczba wątków: 30
Dołączył: 14.05.2025
22.01.2026, 19:05:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.01.2026, 19:05:47 przez Henryk Ziemiański de Harlin.)
Po południu Regent wraz z swoimi ochroniarzami odwiedził Więzienie Patriarsze, gdyż chciał wydobyć od Marchese wszystkie informacje, gdzie może przebywać Vosnicki. Był przekonany, że sekciarz nie będzie chciał z nimi rozmawiać i będzie bardzo perfidny, jak większość z nich. Po przybyciu na miejsce strażnik zaprowadził arcybiskupa do celi, w której przebywał Ludovico. Więzień był wyraźnie zaskoczony wizytą duchownego i nie spodziewał się takiego obrotu sprawy.
- Szczęść Boże. Jestem tu, aby zapytać o wiele kwestii. Chcę w szczególności dowiedzieć się, dlaczego włamałeś się do mojego gabinetu na Kwirynale, narobiłeś tam bałaganu i zabiłeś mojego sekretarza, ks. Scuglieriego?- powiedział arcybiskup.
- Bo mi kazano. Byłem od tego, aby wykonywać każde polecenia i dlatego zabiłem ks. Alessandro. Ale teraz siedząc w celi poczułem, że źle robiłem wstępując w szeregi tej sekty. Błagam gorąco Ekscelencję o wybaczenie. Pragnę pojednać się z Bogiem - odrzekł błagalnym tonem Ludovico.
- Do napisania gróźb też cię zmusili?- spytał Regent.
- Tak. Powiedzieli, że jak tego nie zrobię, to dosięgnie mnie kara Boża. Pozostali sekciarze, którzy dokonali włamania nie są tak skłonni do żalu i skruchy.
- Gdzie jest teraz Vosnicki?- zapytał ponownie arcybiskup.
- Przebywa teraz w Baranovie w domu po zmarłym kuzynie. Radziłbym jednak tam się samemu nie udawać. Michelangelo jest podłym manipulatorem, a teraz jak się okazało, również piromanem. Jaki byłem głupi, że do tego chłystka przystałem - mruknął Marchese.
- Dobrze, tyle chciałem wiedzieć. Do widzenia - powiedział Regent i wyszedł z celi.
Arcybiskupa bardzo urzekła postawa Marchese. Podobnie jak Verscheli, potrafił przyznać się do błędu. Wracając do Pałacu Apostolskiego ponownie udał się na posterunek żandarmerii, aby przekazać nowe informacje.
Jego Ekscelencja mgr. net Henryk Tymoteusz Ziemiański de Harlin la Sparasan OSI
Regent Stolicy Apostolskiej
Arcybiskup achkovski
Prymas II Federacji Nordackiej
Prefekt Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa
Hrabia Bari
Baron Andalo
Liczba postów: 1422
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
O całej rozmowie dowiedział się Kardynał Habsburg, udał się do regenta i zaproponował aby wojsko okrążyło cały teren w promieniu 20 km. Następnie przesuwało się w stronę kryjówki. Po dojściu do 5 km. szybka grupa wyprzedziła by obławę i okrążyła samo domostwo a potem uderzyła. Nawet jak wydostaliby się z pierwszego pierścienia wpadli by w drugi. Pomiędzy piercieniami snułyby się patrole i żandarmerii.
Regent stwierdził że zastanowi się nad propozycją
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 2655
Liczba wątków: 202
Dołączył: 27.11.2018
Staruszek Pius, swoim zwyczajem, udał się na spacer uliczkami Apostolskiego Miasta. Choć uwielbiał podróże mobilami, spacer pozwalał mu się dotleniać, na co naciskał osobisty lekarz Medyceusza. Przeszedł niedaleko kościoła św. Ludwika Francuskiego, zatrzymał się w okolicznej kawiarni na małe espresso, a co by kilogramów nie gubić, zjadł małe cornetto. Kiedy zajadał się smacznusim rogaliczkiem wpatrując się w fasadę pięknego kościółka podbiegł do niego nieznajomy mu mężczyzna, który krzycząc Precz z posoborowiem, Pius zawiśnie wraz z dekretami na drzewach pchnął w kardynała nożem.
Medyceusz nie wiedział nawet co się stało - zastanawiał się jakie dekrety, jakie posoborowie. Nie znam. Odpowiedział, jak wtedy, gdy pytano go o kanapkę McCarick w pierwszej rotryjskiej restauracji szybkiej obsługi... albo wtedy gdy pytano go o o jakiegoś Marciela Degollado, czy Degollago, tego od perfumów właśnie. No właśnie. Kiedy nieznajomy uciekł, kardynał zauważył, że po blacie baru kawiarni płynie ścieżka czerwonego płynu. Sti cazzi! Pomyślał Medyceusz. To tylko fiolka dobrego perfum. Ciekawe kto mu za to odda. Zdziwiony całą sytuacją udał się w dalszą podróż do Klasztoru Mater Ecclesiae, do swojej własności, choć swoi go nie przyjęli.
† PIO DE MEDICI
Panzerhaubitzekardinal
Liczba postów: 612
Liczba wątków: 30
Dołączył: 14.05.2025
22.01.2026, 22:59:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.01.2026, 23:00:07 przez Henryk Ziemiański de Harlin.)
Regent długo się zastanawiał nad propozycją Eminencji Habsburga. Gdy rozmyślał o tym, do gabinetu wpadł nagle prałat Vincenzo, którego znał jeszcze z czasów, gdy był Klemensem V.
- Ekscelencjo, tragedia! - powiedział roztrzęsionym głosem. - Sekciarze napadli na kościół św. Józefa, gdzie kończyła się msza święta. Związali wiernych, a proboszcza wyprowadzili do zakrystii i zabili.
- Chodzi o Dona Giovanniego? - spytał arcybiskup, przypominając sobie proboszcza, z którym rozmawiał w czerwcu.
- Nie, był to ks. Silvio Bulioni, ks. Giovanni mieszka w domu emerytów - odparł prałat.
- Jezu, musimy interweniować natychmiast! - rzekł arcybiskup.
Po rozmowie z ks. Vincenzo, Regent zatelefonował do kardynała Habsburga, aby powiadomić o przyjęciu jego propozycji.
Jego Ekscelencja mgr. net Henryk Tymoteusz Ziemiański de Harlin la Sparasan OSI
Regent Stolicy Apostolskiej
Arcybiskup achkovski
Prymas II Federacji Nordackiej
Prefekt Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa
Hrabia Bari
Baron Andalo
Liczba postów: 1125
Liczba wątków: 203
Dołączył: 14.12.2015
Wieczór spływał na park miękkim, pomarańczowym światłem latarni, gdy stary kardynał Orański spacerował wolnym krokiem wzdłuż żwirowych alejek. Liście szeleściły pod stopami, a chłodne powietrze pachniało wilgocią. Kardynał lubił te chwile ciszy — pozwalały mu porządkować myśli i wspomnienia.
Nagle zza ciemnych krzewów wysunęła się postać. Błysk ostrza przeciął półmrok. Kardynał, mimo wieku, zareagował instynktownie — sparował cios laską, która zadźwięczała metalicznie. W tej samej chwili jego sekretarz, młody i czujny, rzucił się na pomoc swojemu pryncypałowi.
Doszło do krótkiej szamotaniny, lecz zbój wyrwał się i zniknął między drzewami, zostawiając po sobie jedynie ciężki oddech i echo kroków. Kardynał poprawił płaszcz, spojrzał na sekretarza i skinął głową.
— Widocznie nawet w ciszy parków kryją się cienie — powiedział spokojnie. A potem obaj ruszyli dalej, już uważniej, ku światłom miasta.
Kilka kroków dalej sekretarz zauważył coś leżącego na ścieżce. Schylił się i podniósł zmięty skrawek papieru.
— Eminencjo… — powiedział cicho.
Na liściku widniały cztery imiona, zapisane pośpiesznym, nerwowym pismem:
„Albert, Pius, Stanisław, Mikołaj”,
a pod nimi jedynie inicjały: „M.V.”
Kardynał Orański zmarszczył brwi. — Wygląda na to, że nasz napastnik zgubił coś ważniejszego niż odwagę — mruknął. — I być może właśnie to okaże się najgroźniejsze.
Jego Królewska Wysokość i Eminencja
Albert Wilhelm van Oranje-Nassau
Książę Niderlandów, Oranii, Nassau i Rotrii, Hrabia Forli, Książę Orański
Świętego Kościoła Rotryjskiego Kardynał
Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej
1 użytkownik polubienia ten post.1 użytkownik polubienia ten post.
• Albert
Liczba postów: 612
Liczba wątków: 30
Dołączył: 14.05.2025
Po południu Regent przewodniczył pogrzebowi zmarłego ks. Alessandro, a następnie powrócił do swoich obowiązków, wpatrując się w okno. Uwielbiał obserwować, jak się toczy życie Apostolskiego Miasta. Dowiedzawszy się o próbie ataku na kardynała Orańskiego, pośpiesznie udał się do Forli, aby dowiedzieć się czegoś więcej. Data natarcia na Vosnickiego została wyznaczona na niedzielę.
Jego Ekscelencja mgr. net Henryk Tymoteusz Ziemiański de Harlin la Sparasan OSI
Regent Stolicy Apostolskiej
Arcybiskup achkovski
Prymas II Federacji Nordackiej
Prefekt Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa
Hrabia Bari
Baron Andalo
Liczba postów: 2655
Liczba wątków: 202
Dołączył: 27.11.2018
I tak jak mówiłem, swoi go nie przyjęli, nikt się nawet nie zainteresował. A to był bardzo drogi perfum.
† PIO DE MEDICI
Panzerhaubitzekardinal
Liczba postów: 1422
Liczba wątków: 13
Dołączył: 22.11.2018
Po otrzymaniu informacji o zamachach na Kardynał, Habsburg wydał gwardii poleceni wzmocnienia strzeżenia Patriarchy.
Następnie połączył się z dyżurnym oficerem i wydał rozkaz ochrony wszystkich Kardynałów i Biskupów.
Na koniec brygada piechoty zajęła wyznaczone miejsce do ataku i została oddana do dyspozycji Regenta
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
Liczba postów: 2655
Liczba wątków: 202
Dołączył: 27.11.2018
Staruszek Medyceusz doszedł do swojego Klasztoru Mater Ecclesiae, wrota do budynku były otwarte - zaniepokoiło to Medyceusza, ponieważ od dłuższego czasu nikt nie wchodził do jego siedziby, a przebywające tam na codzień Siostry posługiwały w razie nieobecności kardynała samemu Ojcu Świętemu. A farti fottere, il ladro - pomyślał Senior i wszedł przez krużganki klasztorne do głównej biblioteki. Tam widział powyrzucane wszelkie dzieła Wielkich Ojców Kościoła, biblijne komentarze, księgi i kalendarze osobiste Piusa Medyceusza z czasów, kiedy rządził, albo nie rządził jeszcze Kościołem (kto to w ogóle pamięta, może Patriarcha Mojżesz albo Prorok Jeremiasz). W sali nikogo nie było. Kiedy przeszedł się dalej, poczuł ogromne kłucie w sercu...
...Poczuł okrutny zapach pobitego szkła od alkoholu - koniak płynął strumieniami po panelach osobistego gabinetu kardynała. Najdroższe karafki, których nawet Patryjarchowie i Królowie nie miely, i nie widziely, i nie omodlyly... leżały potłuczone na skrajach barku, biurka i fotelików. Serce kardynała stanęło. Spojrzał na swój skarbiec, który nie został złupiony, ponieważ złodziej był zbyt głupi by odgadnąć szyfr biblijny. Ale i nawet, gdyby okradł ten skarbiec serce kardynała by nie pękło. Pękło, ponieważ rozbito najświetniejsze trunki na świecie, jego największy skarb. Łzy popłynęły z oczu kardynała...
Usiadł biedak w fotelu na tarasie, mając w ręku ostatni kieliszek Mendozy XO, wpatrywał się w zniszczony ogród, o który dzielnie dbała Siostra Sapientia. Zasnął, a ostatni łyk wspaniałego koniaka wraz z grawerowanym kieliszkiem, darem od kardynała Ametysta, uderzył o marmurową posadzkę.
† PIO DE MEDICI
Panzerhaubitzekardinal
Liczba postów: 2836
Liczba wątków: 228
Dołączył: 02.03.2020
A ten tylko o trunkach. Pora na odwyk chyba.
|