Liczba postów: 724
Liczba wątków: 41
Dołączył: 14.05.2025
Arcybiskup postanowił sobie zrobić dzisiaj dzień wolny. Czytając gazety, popijał filiżankę kawy, bowiem jest wielkim miłośnikiem tego napoju. Gdy już wypił filiżankę, postanowił włączyć odbiornik radiowy. Trwała właśnie transmisja koncertu smyczkowego, toteż duchowny wsłuchiwał się w muzykę skrzypiec. Nagle usłyszał potężny wybuch, a potem serię następujących po sobie, krótkich strzałów. Zaniepokojony Regent pośpiesznie ubrał się i wybiegł z Pałacu Apostolskiego. Nagle postrzegł czarny, gęsty dym dochodzący gdzieś niedaleko Placu Świętego Pawła. Gdy przemierzał pieszo jedną z uliczek, już wiedział, co jest źródłem dymu. Otóż paliła się pięciopiętrowa kamienica, która była zamieszkiwana przez wiele rodzin. Jak dowiedział się na miejscu, większość jej mieszkańców nie zdążylo się ewakuować.
- I kto to zrobił? - spytał Regent.
- Nie wiem tego, Ekscelencjo. Ale to mi wygląda na jakieś podpalenie. Nic przecież nie paliło się w Apostolskim Mieście - odrzekł mu jeden z mężczyzn, których spotkał przed płonącym budynkiem.
- Trzeba to koniecznie zbadać. Straż Ogniowa wezwana? - zapytał ponownie Regent.
- Tak. Zaraz powinni tu być - powiedział znowu mężczyzna.
Po chwili na miejscu pojawiła się Straż Ogniowa razem z Żandarmerią, która została powiadomiona przez duchownego. Od razu przystąpili do gaszenia objętej ogniem kamienicy, co trwało kilkanaście minut. Nagle podeszła grupka kilku mężczyzn ubrana w ciemne fraki, która śmiała się szyderczo. Jeden z nich sprawiał wrażenie dobrze zbudowanego.
- Mamy was, słudzy posoborowia! - wykrzyczał jeden z nich, wyciągając z kieszeni broń.
- Stać! Jesteście aresztowani. Ten pożar to wasza sprawka? - rzekł mu jeden z żandarmów.
- Zamknij się! To ty masz wykonywać nasze polecenia, zrozumiałeś? Bo gniew Boży cię dosięgnie - wrzeszczał sekciarz, celując w kierunku żandarma.
Po tych słowach rozpoczęła się ostra strzelanina. Regent, nie chcąc zostać trafiony, oddalił się. W tym momencie dwóch sekciarzy zostało rannych i padło na ziemię, wyjąc z bólu, zaś trzeci uciekł.
Godzinę później Regent był już w Pałacu Apostolskim. Zorientował się, że z pośpiechu nie zdążył wyłączyć odbiornika radiowego, więc zrobił to i oddał się lekturze dzieł o tematyce biblijnej. Po chwili jednak zadzwonił telefon, a arcybiskup czując, że to coś pilnego, zerwał się na równe nogi, aby podnieść słuchawkę.
- Wasza Ekscelencjo, przeprowadzono sekcję zwłok tych ludzi, co zginęli w pożarze tej kamienicy - powiedział rozmówca. Regent rozpoznał, że to jeden żandarmów.
- I co? - spytał duchowny.
- Przy ciele jednej z ofiar znaleziono list, na których wypisane są inicjały ważnych duchownych, w tym Ekscelencji.
- Dobry Boże. Widać, że to są bezwzględni ludzie. Czas im położyć kres. Musimy znaleźć Macharettiego i jego sługusów. - rzekł Regent.
Jego Książęca Wysokość i Ekscelencja mgr. net Henryk Tymoteusz Ziemiański-Wieniawa OSI
Regent Stolicy Apostolskiej
Książę Koronny Wielkiego Księstwa Ankony
Kapitan Regent Wielkiego Księstwa Ankony
Arcybiskup achkovski
Prymas II Federacji Nordackiej
Prefekt Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa
Markiz Senigalli
Hrabia Bari
Hrabia Arezzo
Baron Dalmazji