Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tajemnicza sekta
Było już po dwudziestej, gdy arcybiskup po skończonym dniu pracy udał się do jednej z trattorii położonych na Piazza Navona. Poprosił o dwie pizze i butelkę Aperolu, ponieważ dzisiaj spożył jedynie śniadanie, a ksiądz Parizotto udał się na plebanię parafii św. Aleksego, której był rezydentem. Gdy już odebrał zamówienie, wybrał stolik przy drzwiach wejściowych i otworzył pierwszy karton jedzenia. W pewnym momencie do lokalu weszło dwóch mężczyzn. Z ich wyglądu można było wywnioskować, że są w średnim wieku. Jeden z nich był ubrany w jasny frak, a na głowię miał melonik, tylko twarz miał zarośniętą. Jego sylwetka wydała się Henrykowi dziwnie znajoma. Drugi natomiast był niskiej postury i odziany w jasną kurtkę, co było dziwne jak na rozpoczynającą się letnią porę. Po dokonaniu zamówienia mężczyźni zbliżyli się do stolika duchownego i jeden z nich rzekł:
- Czy możemy się dosiąść do stolika dobrodzieja?
- Oczywiście. Szczęść Boże obu panom - odrzekł arcybiskup. 

Następnie, po wymianie uprzejmości, zapanowała chwila milczenia. Nagle jeden z mężczyzn, ten niski,  podszedł jeszcze raz do obsługi i zamówił trzy piwa, po czym wrócił do swojego miejsca.
- Co tam się dzieje w rotryjskim klerze? - zagaił dyskusję.
- Nic ciekawego. Ale mam wrażenie, że dzieje się coś dziwnego - mruknął duchowny - Ktoś chce, aby Patriarcha ustąpił.
- I dobrze. Od zawsze byłem przeciwny tym wszystkim Orańskim. Mój wujek, który jest prałatem, pracował kiedyś na dworze jednego z nich, Wilhelm chyba się nazywał. Tam wszystkim rządzą same układy i koneksje. 
- Jestem przeciwnikiem wszystkich układów, ale Ojciec Święty dba o Rotrię i odbudował ją z marazmu - odrzekł arcybiskup.
- Jasne, znam to tłumaczenie. Tylko te sobory, synody. Ludzie, bez tego Państwo Kościelne będzie lepsze - mruknął mężczyzna. 
- Przepraszam, jaka jest pańska godność? - spytał Henryk.
- Jestem Giovanni Segni. Pracuję jako mistrz krawiecki. Kler nieco znam, bo szyję sutanny kilku księżom z otoczenia Patriarchy, więc dociera do mnie wiele plotek.
- Wie pan, plotkom nie warto wierzyć - powiedział arcybiskup. 
- Tak, tak. A o tej nowej aferze co słychać? - mruknął arogancko Giovanni.
- Ktoś napisał do mnie list z pieczęcią Piusa V. Przecież każda pieczęć jest niszczona podczas Sede Vacante, a ktoś widocznie sporządził jej kopię. Może to ktoś z otoczenia ówczesnego Kamerlinga i ktoś, komu zależy na politycznym zniszczeniu Patriarchy.
- Może dobrodziej się pomylił? - odezwał się nagle mężczyzna w meloniku - To mogła być pieczęć obecnego Papy.
- Jakiego Papy? Z szacunkiem do Patriarchy - rzekł surowo arcybiskup. 
- Oj, mi nic nie grozi. Poza tym ja źle nie powiedziałem -  rzekł mężczyzna.

Mężczyźni byli w trattorii jeszcze przez kilka godzin, podczas gdy Henryk wyszedł, gdy zegar wskazywał dwudziestą drugą. Udał się pieszo w kierunku Placu Świętego Pawła, gdzie dotarł po kilkunastu minutach.  Cały czas rozmyślał o tych dwóch mężczyznach, szczególnie o tym pierwszym. Wydawało się, że gdzieś go widział. Gdy był już w Pałacu udał się od razu do pokoju na spoczynek.
Jego Książęca Wysokość i  Ekscelencja mgr. net Henryk Tymoteusz Ziemiański-Wieniawa OSI
Książę Koronny Wielkiego Księstwa Ankony
Kapitan Regent Wielkiego Księstwa Ankony
Arcybiskup achkovski
Biskup Wolnogradzki i Prymas Bialenii
Prymas II Federacji Nordackiej
Generalny Gubernator Państwa Kościelnego Rotria 
Markiz Senigalli 
Hrabia Bari
Hrabia Arezzo 
Baron Dalmazji

[Obrazek: 101005704499835679_t.png]
[Obrazek: 1260.png]
[-] 1 użytkownik polubienia ten post.
  • Albert
Odpowiedz

Generalny Gubernator zbudził się o poranku i odprawił mszę świętą w kaplicy. Po zakończeniu liturgii zaczekał tylko na swojego sekretarza i zabrał się do pracy. Dziś nie miał tak wiele spraw na głowie, ale musiał pewne sprawy uporządkować. 

Arcybiskup zrobił to co miał zrobić i postanowił przespacerować się po Placu Świętego Pawła, który co chwilę był oblegany przez turystów. Wśród pielgrzymów nie mógł dostrzeć nikogo.

Wtem go olśniło. Wśród turystów będących na placu, zobaczył tych samych mężczyzn, co spotkał wczoraj w kantynie. Tylko, że jeden z nich był ubrany w sutannę, a drugi w białą koszulę. Jako było jego zdziwienie, gdy pierwszy z mężczyzn miał sutannę. Nie przypominał sobie z twarzy takiego duchownego, więc to musiał być jakiś przebieraniec.  Przyjrzał też mu się uważnie. Był ostrzyżony i wygolony, w przeciwieństwie do wczorajszego dnia. Nagle włosy mu się zjeżyły na głowie. To był Michelangelo Vosnicki. Tylko, że on wtedy zginął podczas obławy w Baranovie? A może to był ktoś do niego podobny? Nie przeprowadzono wtedy sekcji zwłok i pochowano go bardzo szybko tak, że była pewność, że to on. Podszedł i po chwili zastanowienia rzekł:
- Vosnicki, co ty tu robisz? Myślałem, że leżysz w grobowej tumbie, a ty udajesz turystę. Nie wiesz, że ciąży na tobie akt aresztowania.
- Wtedy nie byłem ja. Poprosiłem takiego kolegę, który był moim sobowtórem, żeby mnie udawał. I to on zginął, a ja żyłem sobie za dogodną opłatą w Wenecji nierozpoznany przez nikogo. Ale nie twoja sprawa, posoborowy posoborowcze!

Henryk zapukał do okna najbliższego posterunku Żandarmerii i polecił, żeby natychmiastowo zajęli się Vosnickim i tym drugim. Powróciły mu dawne wspomnienia i zaczęły się kłębić niepokojące myśli. Sekta wróciła. 
Jego Książęca Wysokość i  Ekscelencja mgr. net Henryk Tymoteusz Ziemiański-Wieniawa OSI
Książę Koronny Wielkiego Księstwa Ankony
Kapitan Regent Wielkiego Księstwa Ankony
Arcybiskup achkovski
Biskup Wolnogradzki i Prymas Bialenii
Prymas II Federacji Nordackiej
Generalny Gubernator Państwa Kościelnego Rotria 
Markiz Senigalli 
Hrabia Bari
Hrabia Arezzo 
Baron Dalmazji

[Obrazek: 101005704499835679_t.png]
[Obrazek: 1260.png]
Odpowiedz

Dowódca Gwardii Patriarszej przez przypadek dowiedział się o liście i dziwnym spotkaniu.
Natychmiast wzmocnił obstawę Jego Świątobliwości, a do Ekscelencji Ziemiańskiego natychmiast wysłał oficera łącznikowego.
Jego Eminencja
Andrew Kardynał von Habsburg, Herzog von Hohenberg
Kardynał diakon Kościoła Świętego Jana Chrzciciela
Regent Monarchii Austro-Węgier
[Obrazek: DxkUDeu.png]
Odpowiedz

Patriarcha Albert stał przy oknie swoich prywatnych apartamentów w Pałacu Apostolskim, uważnie obserwując wzmożony ruch na Placu Świętego Pawła. Zauważył, że patrole Gwardii Patriarszej zostały nagle podwojone, a halabardnicy zajęli kluczowe pozycje przy wejściach do budynku. Zanim zdążył poprosić o wyjaśnienia, do komnaty wszedł szybkim krokiem oficer łącznikowy, przekazując mu najnowsze, wstrząsające wieści, które nadeszły od arcybiskupa Henryka. Vosnicki żyje! Mężczyzna, którego pochowano po obławie, był jedynie sobowtórem, a sam herezjarcha właśnie pojawił się w sercu Apostolskiego Miasta, udając zwykłego turystę. Albert odwrócił się od okna. Jego twarz pozostała spokojna, choć w oczach błysnęła stanowczość. Skrzyżował dłonie za plecami i przez krótką chwilę trawił te informacje. Sytuacja stawała się niezwykle zuchwała, ale on nie zamierzał poddać się niepokojowi.
– Zatem wąż jedynie zrzucił skórę, by uderzyć ponownie w dogodnym dla siebie momencie – rzekł opanowanym, głębokim głosem, spoglądając na oficera. – Nie pozwolimy, aby ten fanatyk bezkarnie spacerował po naszych ulicach, drwiąc z organów państwowych i siejąc zamęt w sercach wiernych.
Patriarcha podszedł powoli do swojego biurka, opierając dłonie na masywnym blacie.
– Wzywamy do nas w trybie natychmiastowym arcybiskupa Henryka oraz dowódcę Gwardii Patriarszej – zarządził stanowczo. – Żądamy pełnego i bezpośredniego raportu z tego zajścia na placu. Chcemy wiedzieć, czy Żandarmerii udało się ująć Vosnickiego i jego kompana, czy też zdołali zbiec i wtopić się w tłum. Zlecamy również, aby wojsko i siły porządkowe natychmiast uszczelniły granice miasta i rozpoczęły gruntowne przeszukania. Jeśli ten człowiek wciąż tu jest, nie ma prawa się wymknąć.
Po wydaniu poleceń Albert usiadł w fotelu. Postanowił zaczekać na przybycie wezwanych dostojników, gotów wysłuchać ich relacji i podjąć odpowiednie, bezwzględne kroki wobec powracającego zagrożenia.
/-/ Sanctitas Vestra Albertus
Pontifex Maximus et Servus Servorum Dei,
Patriarcha et Episcopus Rotriae etc. etc. etc
Rex Poloniae, Magnus Dux Lithuaniae

[Obrazek: aPzjbNc.png]
Odpowiedz

Arcybiskup popołudniem zjawił się w patriarszy gabinecie, zdając raport o wszystkim, co widział.
Jego Książęca Wysokość i  Ekscelencja mgr. net Henryk Tymoteusz Ziemiański-Wieniawa OSI
Książę Koronny Wielkiego Księstwa Ankony
Kapitan Regent Wielkiego Księstwa Ankony
Arcybiskup achkovski
Biskup Wolnogradzki i Prymas Bialenii
Prymas II Federacji Nordackiej
Generalny Gubernator Państwa Kościelnego Rotria 
Markiz Senigalli 
Hrabia Bari
Hrabia Arezzo 
Baron Dalmazji

[Obrazek: 101005704499835679_t.png]
[Obrazek: 1260.png]
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2026 Melroy van den Berg.